Liczba rejestracji samochodów elektrycznych może przekroczyć 20 tys. w 2022 roku; Polska przegoni średnią europejską?

ESG

Liczba rejestracji nowych samochodów w pełni elektrycznych (BEV) ma szansę co najmniej podwoić się w 2022 roku w porównaniu do roku 2021, a nawet sięgnąć ponad 20 tys. sztuk, co powinno stanowić 4-5% wszystkich rejestracji nowych samochodów, poinformował ISBnews dyrektor zarządzający Polskiego Stowarzyszenia Paliw Alternatywnych (PSPA) Maciej Mazur.

Samochód elektryczny
Fot. stock.adobe.com/phaisarnwong2517

Liczba rejestracji nowych samochodów w pełni elektrycznych (BEV) ma szansę co najmniej podwoić się w 2022 roku w porównaniu do roku 2021, a nawet sięgnąć ponad 20 tys. sztuk, co powinno stanowić 4-5% wszystkich rejestracji nowych samochodów, poinformował ISBnews dyrektor zarządzający Polskiego Stowarzyszenia Paliw Alternatywnych (PSPA) Maciej Mazur.

Jak wynika z danych PSPA, liczba rejestracji samochodów w pełni elektrycznych w 2021 r. wyniosła 8 938 sztuk (4 832 sztuk w 2020 r.), a hybryd plug-in - 10 470 sztuk (5 217 sztuk rok wcześniej).

W roku 2022 istnieje szansa podwojenia liczby rejestracji elektryków.

"Życzyłbym sobie, aby poziom sprzedaży przekroczył 20 tys. samochodów w pełni elektrycznych. Są z pewnością na to duże szanse" - powiedział Mazur.

Czytaj także: NFOŚiGW: 1,87 mld zł na infrastrukturę ładowania samochodów elektrycznych >>>

W jego ocenie, dałoby to 4-5% wszystkich rejestracji nowych samochodów w Polsce, czyli mniej więcej tyle, ile w 2021 r. stanowiły łącznie rejestracje pojazdów elektrycznych i hybryd plug-in.

"Mamy w tym roku do czynienia ze sprzężeniem kilku elementów. Od początku roku funkcjonuje program dopłat 'Mój elektryk' i coraz większa jest świadomość konsumentów, że takie dopłaty są dostępne. Coraz lepiej przygotowana jest też sama branża, gdyż na rynku oferowanych jest coraz więcej modeli elektrycznych (190 na koniec 2021 r.) i są one coraz bardziej atrakcyjne z perspektywy nabywców. Kryzys  półprzewodnikowy, podobnie jak koronawirus, paradoksalnie nie tylko nie stał się gwoździem do trumny elektromobilności, ale wręcz kolejnym impulsem do jej rozwoju" - dodał Mazur.

Priorytetem dla większości producentów stały się samochody z napędem elektrycznym

Jak wyjaśnił, jeszcze kilka lat temu priorytetem dla producentów samochodów były auta spalinowe, dostępne od ręki, a czas oczekiwania na pojazdy elektryczne wynosił nierzadko nawet kilka miesięcy. Jednak kryzys półprzewodnikowy, w połączeniu z koniecznością spełnienia wyśrubowanych norm emisyjnych w Unii Europejskiej sprawił, że sytuacja zaczęła się powoli odwracać, a priorytetem dla większości producentów stały się właśnie samochody z napędem elektrycznym.

"Wyraźnie widać, że podążamy za Europą, gdzie w minionym roku średni udział BEV-ów i PHEV-ów w rejestracjach nowych pojazdów osobowych wyniósł około 20%, ale jeszcze w 2019 roku stanowił 4-5%, czyli tyle, ile w Polsce w roku 2021. To pokazuje, że wciąż jesteśmy na innym poziomie rozwoju, jednak zaczynamy nadrabiać zaległości. W tym roku spodziewamy się m.in. większej dynamiki rozbudowy  infrastruktury ładowania, której rozwój stanie jednym z decydujących czynników dla dynamizacji sektora e-mobility, podobnie jak ma to miejsce w innych państwach członkowskich UE" - podkreślił.

Co ciekawe, grudzień 2021 r. był pierwszym miesiącem w historii, w którym sprzedaż pojazdów elektrycznych w Europie Zachodniej, czyli krajach tzw. starej Unii plus Wielka Brytania, Szwajcaria, Norwegia i Islandia, przewyższyła sprzedaż samochodów z silnikiem diesla.

Polska na razie w trzeciej dziesiątce w Europie

Szef PSPA jest przekonany, że Polska dogoni lub wręcz przegoni średnią europejską dynamikę rozwoju elektromobilności.

Polska znajduje się w trzeciej dziesiątce w Europie pod względem tempa rozwoju parku elektrycznego, a w pierwszej dziesiątce pod względem wielkości parku samochodów ogółem. Prędzej czy później będziemy musieli przeskoczyć te kilkanaście pozycji i znaleźć się w pierwszej dziesiątce - także w obszarze elektromobilności.

- powiedział.

W Polsce powstanie min. 3 tys. punktów ładowania w 2022 r.

Liczba ogólnodostępnych punktów ładowania samochodów elektrycznych powinna wzrosnąć co najmniej o 3 tys. sztuk w 2022 roku, przewiduje Maciej Mazur. Zapowiada też projekt ustawy znoszącej najważniejsze bariery rozwoju sieci ogólnodostępnych ładowarek w Polsce.

"W 2022 r. wchodzimy z dużą dawką optymizmu co do perspektyw rozbudowy sieci ładowarek. 7 stycznia br. ruszył nabór wniosków w programie dopłat do budowy infrastruktury ładowania, który cieszy się dużym zainteresowaniem, szczególnie w przypadku punktów ładowania o mocy ponad 150 kW. Rozbudowa stacji ładowania jest procesem długookresowym, spodziewamy się zatem, że najbardziej wyraźne efekty tego programu staną się widoczne dopiero w latach 2023-2024. Niemniej rozwój infrastruktury ładowania już w tym roku powinien zbliżyć się do dynamiki rozwoju liczby pojazdów elektrycznych i w konsekwencji łączna liczba punktów ładowania może się nawet podwoić" - powiedział Mazur w rozmowie z ISBnews.

Jak wynika z Licznika Elektromobilności PSPA, w 2021 roku w Polsce powstały 1 143 nowe ogólnodostępne punkty ładowania i na koniec roku było ich 3 784, w porównaniu do 2 641 rok wcześniej.

Spodziewam się, że w 2022 roku powstanie powyżej 3 tys. kolejnych punktów ładowania.

"Obecnie w Polsce na jeden punkt ładowania przypada ok. 5 pojazdów w pełni elektrycznych i jest to proporcja wyższa niż nawet na bardzo elektromobilnie rozwiniętych rynkach. To jednak wynik nie nadzwyczajnego tempa rozbudowy ładowarek, a wciąż bardzo małej liczby samochodów elektrycznych. Bardzo szybko ta proporcja
może wzrosnąć np. do 20 pojazdów na punkt ładowania, a to byłby już bardzo niebezpieczny scenariusz, sprzyjający tworzeniu kolejek pod stacjami ładowania" - dodał Mazur.

W jego ocenie, największym wyzwaniem w obszarze infrastruktury będzie zatem przyspieszenie rozbudowy sieci stacji ładowania. W tym celu PSPA wraz z czołowymi uczestnikami sektora infrastruktury przygotowuje propozycję zmian w przepisach, która obejmie postulaty legislacyjne mające na celu zniesienie najważniejszych barier rozwoju sieci ogólnodostępnych ładowarek w Polsce.

"Rozwój stacji ładowania wciąż opóźniają liczne blokady, przede wszystkim natury administracyjno-prawnej. Konkretne rozwiązania regulacyjne powinny zostać wprowadzone przynajmniej w trzech obszarach: ułatwień i zachęt dla OSD w zakresie realizacji inwestycji na rzecz elektromobilności, przepisów związanych z przyłączaniem do sieci urządzeń ogólnodostępnej infrastruktury ładowania oraz przepisów związanych z lokalizacją infrastruktury ładowania na trasach autostradach i drogach ekspresowych, zwłaszcza w miejscach obsługi podróżnych" - podsumował Mazur.

Polskie Stowarzyszenie Paliw Alternatywnych (PSPA) to największa w Polsce organizacja branżowa, zajmującą się kreowaniem rynku elektromobilności i paliw alternatywnych. Organizacja zrzesza ponad 120 przedsiębiorstw z całego łańcucha wartości w elektromobilności: producentów pojazdów i infrastruktury, operatorów usług ładowania, koncerny paliwowe i energetyczne, instytucje finansowe, firmy transportowe, dostawców nowoczesnych technologii oraz pozostałe podmioty i instytucje aktywne w obszarze zrównoważonego transportu. PSPA jest częścią The European Association for Electromobility (AVERE), największej organizacji zajmującej się rozwojem rynku elektromobilności w Europie.

Udostępnij artykuł: