Loża Komentatorów – listopad 2016

BANK 2016/11

Czy program „Mieszkanie plus” będzie rzeczywistą szansą dla gospodarki i sektora bankowego?

Loża komentatorów

Czy program „Mieszkanie plus” będzie rzeczywistą szansą dla gospodarki i sektora bankowego?

Krzysztof Kluza
Szkoła Główna Handlowa

Przy założeniu, że program zrealizuje przedstawione w nim cele ilościowe, będzie on stanowił istotny element poprawy bytowej ludności, a tym samym i czynnik rozwojowy. Co więcej, jego sprawna realizacja może być zachętą do powrotu części młodych osób z emigracji, co stanowi jedno z największych wyzwań dla Polski z perspektywy wieloletniego rozwoju. Natomiast z perspektywy sektora bankowego nie będzie on źródłem ponadprzeciętnych korzyści. Nie będzie także napędzał koniunktury na kredyty bankowe, tak jak program „Rodzina na Swoim”, ze względu na swą odmienną konstrukcję. Jest to zresztą olbrzymią zaletą koncepcji „Mieszkanie plus”, której zamysłem jest działanie na wzrost podaży mieszkań przy niskim koszcie budowy, a nie na stymulowanie popytu np. poprzez dopłaty do oprocentowania kredytów, co kilka lat temu wywindowało tylko ceny mieszkań na spekulacyjne poziomy. Specyficzna korzyść, jaką z programu „Mieszkanie plus” mogą odnieść banki komercyjne, to ewentualnie indywidualne konta mieszkaniowe. Nie są jeszcze znane szczegóły funkcjonowania tych kont, w szczególności takie, jak z jednej strony skala zachęt do oszczędzania, co wpłynie na popularność tych instrumentów, a z drugiej strony – czy zostaną ustalone odgórnie poziomy oprocentowania i opłat bankowych za ich prowadzenie. Biorąc jednak pod uwagę zapisy o wprowadzeniu minimalnych okresów na utrzymanie środków, na tych kontach (w celu uzyskania premii), niezależnie od ich rentowności będą one stanowiły atrakcyjne i stabilne źródło dla finansowania działalności bankowej.

Ignacy Morawski
szef programu Polityki Publicznej i Governance w Instytucie WiseEuropa

Program wspierania budownictwa mieszkaniowego może walnie przyczynić się do zwiększenia mobilności społecznej. Mieszkania są w Polsce drogie, wciąż wiele osób mieszka w złych warunkach, braki mieszkaniowe oceniane są na ok. milion lokali. Pytanie tylko, czy za słuszną ideą idzie słuszna taktyka? Mam wątpliwości. Przede wszystkim, na jakich zasadach i przez kogo będą podejmowane decyzje, gdzie budować mieszkania? Podejrzewam, że istotnym kryterium będzie dostępność taniej ziemi z zasobów spółek Skarbu Państwa lub innych podmiotów, zależnych od rządu lub samorządów. Tymczasem kluczowym kryterium powinny być wymogi rynku pracy, czyli potrzeby obywateli. Wśród pierwszych lokalizacji, gdzie wybudowane zostaną mieszkania, wymieniono m.in. podwarszawską Kobyłkę, jak i malutki Pelplin. Narzuca się pytanie, czy w takich małych miastach problemy mieszkaniowe rzeczywiście są największe. Nie wykluczam, że są jakieś powody rynkowe, by budować akurat tam, ale ja o nich nie usłyszałem. Ponadto program koncentruje się na zaspokajaniu popytu przez państwo, zamiast na odblokowywaniu podaży ze strony sektora prywatnego. Państwo ma istotną rolę do odegrania, ale sektor prywatny mógłby zaspokoić dużą część popytu, jeżeli ...

Artykuł jest płatny. Aby uzyskać dostęp można:

  • zalogować się na swoje konto, jeśli wcześniej dokonano zakupu (w tym prenumeraty),
  • wykupić dostęp do pojedynczego artykułu: SMS, cena 5 zł netto (6,15 zł brutto) - kup artykuł
  • wykupić dostęp do całego wydania pisma, w którym jest ten artykuł: SMS, cena 19 zł netto (23,37 zł brutto) - kup całe wydanie,
  • zaprenumerować pismo, aby uzyskać dostęp do wydań bieżących i wszystkich archiwalnych: wejdź na aleBank.pl/sklep.

Uwaga:

  • zalogowanym użytkownikom, podczas wpisywania kodu, zakup zostanie przypisany i zapamiętany do wykorzystania w przyszłości,
  • wpisanie kodu bez zalogowania spowoduje przyznanie uprawnień dostępu do artykułu/wydania na 24 godziny (lub krócej w przypadku wyczyszczenia plików Cookies).

Komunikat dla uczestników Programu Wiedza online:

  • bezpłatny dostęp do artykułu wymaga zalogowania się na konto typu BANKOWIEC, STUDENT lub NAUCZYCIEL AKADEMICKI

Udostępnij artykuł: