Ludowy Bank Chin odsunął podwyżkę stóp w USA?

Komentarze ekspertów

Dziś dzień z serią danych z gospodarek. Wpływ odczytu PKB z Polski na złotego nie będzie duży. Zakładamy dynamikę na poziomie 3,5 proc. r/r. Z kolei dobre wyniki z USA mogą ponownie zwiększyć, obniżone po decyzji władz w Pekinie o dewaluacji waluty, szanse na podwyżkę stóp procentowych we wrześniu.

Dziś dzień z serią danych z gospodarek. Wpływ odczytu PKB z Polski na złotego nie będzie duży. Zakładamy dynamikę na poziomie 3,5 proc. r/r. Z kolei dobre wyniki z USA mogą ponownie zwiększyć, obniżone po decyzji władz w Pekinie o dewaluacji waluty, szanse na podwyżkę stóp procentowych we wrześniu.

Jakkolwiek można uznać, że osłabiając swoją walutę władze w Pekinie dostarczyły argumentu przeciwnikom szybkiego rozpoczynania normalizacji polityki monetarnej w Federalnym Komitecie Otwartego Rynku (FOMC), tak dane z gospodarki takich powodów nie dają. A ponieważ Ameryka jest krajem bliskim samowystarczalności ekonomicznej, przez co w niskim stopniu narażona na zawirowania za granicą, Fed może spokojnie zignorować zawirowania na parze USD/CNY i, mimo wszystko, dokonać pierwszej podwyżki stóp procentowych już w przyszłym miesiącu.

Jak się okazuje, czerwiec był dla konsumpcji znacznie lepszym miesiącem, niż pierwotnie zakładano, a w lipcu pozytywne tendencje zostały utrzymane. Sprzedaż detaliczna w ostatnim miesiącu II kw. nie zmieniła się, a z wyłączeniem obrotów w salonach samochodowych wzrosła o 0,4 proc. m/m, podczas gdy wcześniej raportowano spadek, odpowiednio, o 0,3 i 0,1 proc. m/m. Daje to podstawy, by zweryfikować odczyt PKB w górę nawet do okolic 3 proc. w ujęciu anualizowanym. W lipcu wzrost sprzedaży detalicznej wyniósł, według wstępnych danych, 0,6 proc. m/m (5. kolejny miesiąc bez spadku), z wyłączeniem sprzedaży aut 0,4 proc. i tyle samo nie uwzględniające także obrotów na stacjach benzynowych. Dane okazały się zgodne z przewidywaniami, co biorąc pod uwagę silne rewizje odczytów in plus za poprzedni miesiąc, należy to uznać za bardzo dobry wynik.

Dolar na publikacje nie zareagował, bowiem zewnętrzny szok, jakim jest 10-proc. deprecjacja waluty kluczowego partnera handlowego, jest czynnikiem o dużo większym kalibrze, niż odczyt pojedynczej kategorii ekonomicznej za jeden miesiąc. Nie zmieniło się również implikowane prawdopodobieństwo podwyżki oprocentowania we wrześniu 948 proc.). Niemniej, podtrzymanie pozytywnych tendencji w kolejnych danych z gospodarki (dziś produkcja przemysłowa, inflacja PPI i nastroje konsumentów), szczególnie dotyczących rynku nieruchomości i pracy (ciągle kilka zaplanowanych publikacji przed 17 września), może przechylić szalę na rzecz jastrzębiego skrzydła FOMC.

Grecja otrzyma w tym miesiącu pierwszą transzę z trzeciego programu pomocy w wysokości 23 mld EUR - taką informację przekazała wczoraj agencja Reuters. Wciąż jednak dochodzą głosy, że Niemcy wciąż mają obiekcje, co do przyjętej ścieżki reform. Według uzgodnionych wspólnie założeń, dług publiczny Grecji w 2016 r. ma osiągnąć szczytowe 201 proc., w 2020 r. zmniejszyć się do 175 proc., a dwa lata później do 160 proc. Wierzyciele zaproponują Grecji wydłużenie okresu bezodsetkowego oraz dłuższe terminy spłaty pożyczek, jako kroki zapewniające wypłacalność Aten. Nie będzie umorzenia nawet najmniejszej części zadłużenia. W piątek rano w greckim parlamencie ma się odbyć głosowanie nad przyjęciem proponowanych zmian w prawie. 20 sierpnia Grecja ma spłacić 3,2 mld EUR obligacji do Europejskiego Banku Centralnego.

Dziś seria publikacji z Polski, Europy i USA. Kluczowe będą "szybkie" odczyty dynamiki PKB za II kw. Prognoza dla Polski to 3,6 proc. r/r. Strefa euro rozwijała się, według ekonomistów, w tempie 1,3 proc. r/r. Możliwe jest negatywne zaskoczenie, bowiem odczyt z Niemiec pokazał niższą niż się spodziewano dynamikę wzrostu w ujęciu rocznym. Kwartał do kwartału PKB naszych zachodnich sąsiadów nie uległ zmianie. Po południu wspomniane "figury" z USA.

Damian Rosiński
Dom Maklerski AFS

Udostępnij artykuł: