Ludwik Kotecki, kandydat na członka RPP: inflacja może być dwucyfrowa, stopy procentowe będą dalej rosnąć

Gospodarka

Inflacja może być dwucyfrowa, stopy będą dalej rosnąć - powiedział kandydat na członka Rady Polityki Pieniężnej Ludwik Kotecki.

Ludwik Kotecki
Ludwik Kotecki Fot. PAP Biznes

Inflacja może być dwucyfrowa, stopy będą dalej rosnąć - powiedział kandydat na członka Rady Polityki Pieniężnej Ludwik Kotecki.

"Nie widzę powodu, dla którego inflacja miałaby się szybko zacząć obniżać. Oczywiście zadziała efekt statystyczny, czyli wysokiej bazy z 2021 roku. Będzie on powodować, że w 2022 roku wzrost cen nie będzie taki wysoki, ale zacznie to działać dopiero pod koniec 2022 roku. Natomiast w połowie roku, a szczególnie po wycofaniu tarczy antyinflacyjnej możemy mieć takie wysokie wzrosty cen" - powiedział Kotecki.

Średnioroczna inflacja będzie znacznie powyżej 7 proc.

Czytaj także: Eugeniusz Gatnar z RPP: w styczniu podwyżka stóp procentowych o 50 pb; możliwe 75 pb przy negatywnym scenariuszu inflacji >>>

"Musimy się liczyć z tym, że RPP będzie dalej podnosić stopy procentowe, choć nie wiadomo, do jakiego pułapu, gdyż nie wiemy, co dalej będzie się działo z cenami, z kursem walutowym, z gospodarką" - dodał.

Możliwa dwucyfrowa inflacja po wycofaniu działań antyinflacyjnych

Według niego wskaźnik inflacji, przejściowo zahamowany przez działania antyinflacyjne potem, gdy tylko zostaną one wycofane, może bardzo mocno podskoczyć i będziemy obserwować poziomy, których nikt dziś nie zakłada, czyli inflacja może być dwucyfrowa.

"NBP ewidentnie przespał optymalny moment na reakcję"

"NBP robi trzy razy do roku projekcję inflacyjną i powinien widzieć też, że każda kolejna projekcja się nie sprawdzała, nawet już po miesiącu od jej opublikowania, jak było to z wiosenną projekcją. Trudno powiedzieć, dlaczego tak się działo, natomiast NBP ewidentnie przespał optymalny moment na reakcję. Zareagował może nawet z półrocznym opóźnieniem w stosunku do tego, kiedy powinien był reagować, zwłaszcza, że już w II kwartale 2021 roku polska gospodarka powróciła do poziomu aktywności sprzed pandemii, a wzrost PKB w 2021 roku przekroczy prawdopodobnie 5 proc., więc nie mieliśmy problemu zagrożenia dla wzrostu gospodarczego czy zatrudnienia. Nadmiar taniego pieniądza i presja popytowa, oprócz czynników zewnętrznych, takich jak ceny energii spowodowały, że ceny zaczęły rosnąć bardzo szybko" - powiedział Kotecki.

Źródło: PAP BIZNES
Udostępnij artykuł: