Ludzie i pieniądze: Drugie dno kryzysu

BANK 2010/02

Mimo że globalny kryzys finansowy stosunkowo łagodnie obszedł się z polską gospodarką w porównaniu z innymi krajami regionu, w opinii uczestników dyskusji w Klubie Polska 2015+ Polsce grozi kolejna katastrofa. Tym razem chodzi o kryzys zaufania - do rządu, przedsiębiorstw i instytucji. Trudno będzie funkcjonować w społeczeństwie, w którym jego poziom jest dramatycznie niski, bo wówczas patologia zacznie zastępować to, co powinno być normą.

Mimo że globalny kryzys finansowy stosunkowo łagodnie obszedł się z polską gospodarką w porównaniu z innymi krajami regionu, w opinii uczestników dyskusji w Klubie Polska 2015+ Polsce grozi kolejna katastrofa. Tym razem chodzi o kryzys zaufania - do rządu, przedsiębiorstw i instytucji. Trudno będzie funkcjonować w społeczeństwie, w którym jego poziom jest dramatycznie niski, bo wówczas patologia zacznie zastępować to, co powinno być normą.

Jacek Gieorgica

Można by sądzić, że nie bez przyczyny kryzys finansowy na świecie nazywa się często kryzysem zaufania – wobec sektora finansowego, agencji ratingowych, instytucji nadzorczych i innych ogniw, które zawiodły w całym procesie. W Polsce, w opinii wielu uczestników spotkania Klubu, choć określenie kryzys ma zdecydowanie inny, na pewno łagodniejszy wydźwięk niż w wielu rejonach świata, sygnalizuje jednak od dawna narastający problem. Po 20 latach od rozpoczęcia przemian nadal czujemy się rozczarowani wieloma aspektami transformacji, a poziom zaufania w społeczeństwie w dalszym ciągu jest dramatycznie niski. Co więcej, liczne głosy mówią, że jest w tej materii coraz gorzej.

Erozja zaufania

W okresie okupacji i później do 1956 r. Polacy stali się społeczeństwem zatomizowanym o bardzo niskim stopniu zaufania, więzi zostały zniszczone. To, co nastąpiło później, to dalsza erozja systemu wartości w ramach zjawiska, które można nazwać mianem amoralnego familiaryzmu – zachowania norm moralnych i społecznych wewnątrz rodziny i bardzo wąskich grup przy jednoczesnym bardzo luźnym podejściu do nich w stosunku do obcych. Przez ostatnich kilkadziesiąt lat w atmosferze podziału na „my” i „oni” normy ulegały relatywizacji, powstawały podwójne standardy, a wzorzec przenosił się na kolejne pokolenia – uważa profesor. Trudno się dzisiaj dziwić, że ma to swoje odbicie w faktycznym stanie rzeczy. – Nadal nie ufamy władzy i mimo że jest ona wybierana w demokratycznych wyborach, wciąż traktujemy ją jak obcą. Polacy są społeczeństwem dramatycznie nieprzynależącym i to jest dla nas norma. Nie ufamy administracji, sądom, organizacjom pozarządowym i przedsiębiorstwom, zarówno dużym korporacjom, jak i mniejszym firmom rodzinnym. Mimo że zmieniły się reguły gry, dwoistość norm pozostała, a nasze społeczeństwo zostało tym zarażone i to się niestety reprodukuje – dodaje. Znajduje to pewne odbicie w opiniach dzisiejszych przedsiębiorców, bo aż 95 proc. z nich uważa, że nie można prowadzić biznesu, nie łamiąc norm prawnych.

<...>

Artykuł jest płatny. Aby uzyskać dostęp można:

  • zalogować się na swoje konto, jeśli wcześniej dokonano zakupu (w tym prenumeraty),
  • wykupić dostęp do pojedynczego artykułu: SMS, cena 5 zł netto (6,15 zł brutto) - kup artykuł
  • wykupić dostęp do całego wydania pisma, w którym jest ten artykuł: SMS, cena 19 zł netto (23,37 zł brutto) - kup całe wydanie,
  • zaprenumerować pismo, aby uzyskać dostęp do wydań bieżących i wszystkich archiwalnych: wejdź na aleBank.pl/sklep.

Uwaga:

  • zalogowanym użytkownikom, podczas wpisywania kodu, zakup zostanie przypisany i zapamiętany do wykorzystania w przyszłości,
  • wpisanie kodu bez zalogowania spowoduje przyznanie uprawnień dostępu do artykułu/wydania na 24 godziny (lub krócej w przypadku wyczyszczenia plików Cookies).

Komunikat dla uczestników Programu Wiedza online:

  • bezpłatny dostęp do artykułu wymaga zalogowania się na konto typu BANKOWIEC, STUDENT lub NAUCZYCIEL AKADEMICKI

Udostępnij artykuł: