Łukasz Hardt z RPP: polityka pieniężna potrzebuje ostrożnej normalizacji, odejście CPI od celu nie jest czasowe

Gospodarka

Polityka pieniężna potrzebuje ostrożnej normalizacji, odejście CPI od celu nie jest czasowe - napisał na Twitterze członek Rady Polityki Pieniężnej Łukasz Hardt.

Łukasz Hardt
Łukasz Hardt Fot. PAP / Leszek Szymański

Polityka pieniężna potrzebuje ostrożnej normalizacji, odejście CPI od celu nie jest czasowe - napisał na Twitterze członek Rady Polityki Pieniężnej Łukasz Hardt.

"Polityka pieniężna w Polsce potrzebuje ostrożnej normalizacji; wszystkie warunki do rozpoczęcia tego procesu są spełnione. Odejście inflacji od celu nie jest czasowe i wymaga reakcji ze strony RPP.

"Zbyt ekspansywna polityka monetarna nie tworzy optymalnych warunków dla realnego wzrostu płac; jeśli nie ulegnie ostrożnej normalizacji, to może ograniczać przestrzeń dla nieprowadzących do nierównowag makroekonomicznych działań fiskalnych" - napisał Hardt.

"Pandemia pozostaje czynnikiem niepewności, ale ewentualne jesienne restrykcje nie powinny w znaczącym stopniu ograniczać działania gospodarki, której potencjał adaptacyjny jest wysoki" - dodał.

Czytaj także: Stopy NBP bez zmian, jest informacja po posiedzeniu RPP >>>

W ubiegłym tygodniu RPP zdecydowała o pozostawieniu stóp bez zmian.

"Podwyższona inflacja nie wynika wyłącznie z tzw. szoków podażowych"

Hardt napisał, że podwyższona inflacja nie wynika wyłącznie z tzw. szoków podażowych; komponent popytowy, częściowo zależny od polityki pieniężnej NBP, jest coraz istotniejszy (bardzo dobra koniunktura i sytuacja na rynku pracy).

"Realna stopa procentowa na poziomie poniżej minus 5 proc. stwarza coraz większe ryzyko odkotwiczenia oczekiwań inflacyjnych, prowadzi do spadku wartości pieniądza i może skutkować nieefektywną alokacją kapitału, w tym nierównowagą na rynku nieruchomości" - napisał Hardt.

Czytaj także: Prezes NBP: w pewnym momencie będziemy musieli podnieść stopy procentowe; dużo wyjaśni listopadowa projekcja >>>

"Ważąc ryzyka różnych scenariuszy dla ścieżki stóp procentowych, sygnalna podwyżka stopy referencyjnej (15 pb.) byłaby teraz działaniem optymalnym; minimalizowałaby też ryzyko konieczności mocniejszej reakcji w przyszłości, a tym samym służyłaby długookresowemu wzrostowi gospodarczemu" - dodał.

"Podniesienie stopy referencyjnej nie wymaga wcześniejszego zakończenia QE"

Według niego sygnalne podniesienie stopy referencyjnej nie wymaga wcześniejszego zakończenia programu skupu aktywów. Uważa on, że Rada musi zachować możliwość bezpośredniego oddziaływania na dłuższy koniec krzywej dochodowości.

"Dobra sytuacja gospodarcza i uwarunkowania rynkowe powodują, że skup aktywów przez NBP będzie w sposób naturalny wygasał, co już ma miejsce" - dodał.

Źródło: PAP BIZNES
Udostępnij artykuł: