Majówka: hotele zdrożały o kilkanaście procent

Inwestycje / Nieruchomości

Fot. Pixabay.com

Popyt na usługi hotelowe rośnie w Polsce prawie dwa razy szybciej niż podaż nowych obiektów. Efekt? Wyższe zyski, które przyciągają inwestorów chcących zarobić na trwającej od lat hossie na rynku hotelowym. Ale uwaga! Kupując na własność pokój w hotelu trzeba mieć świadomość, że nie jest to biznes pozbawiony ryzyka.

#BartoszTurek: Każdy rozważający zakup pokoju w hotelu powinien sprawdzić założenia budżetowe danego projektu i ocenić, czy zniosą one okres dekoniunktury i słabszego popytu na noclegi

Na wakacje stać dziś o ponad połowę więcej osób niż 5 lat temu – wynika z najnowszych danych Eurostatu. Są to jednak tylko deklaracje Polaków na temat ich możliwości finansowych.

Niemniej nawet dane o faktycznych wizytach w hotelach napawają niemałym optymizmem. Jak bowiem wynika z podsumowania przygotowanego przez GUS w latach 2013 – 18 liczba udzielonych noclegów w obiektach hotelowych wzrosła o 54% – z 32,7 miliona w ciągu roku do 50,4 mln.

Budowniczowie nie nadążają

Hotelarze na ten wzrost zainteresowania pobytami nie są ślepi, choć muszą działać z rozwagą, wiedząc, że dobra koniunktura, z którą mamy do czynienia od kilku lat, w pewnym momencie się skończy. W efekcie na 54-proc. wzrost popytu hotelarze odpowiedzieli w ciągu ostatnich 5 lat 31-proc. wzrostem liczby miejsc noclegowych w hotelach.

Nie powinno więc dziwić, że efektem są rosnące ceny. Właśnie dlatego z roku na rok majówka staje się coraz większym wydatkiem. Gdyby spojrzeć na okres ostatnich 5 lat (od marca 2014 roku do marca 2019 roku), to okaże się, że ceny w hotelach i restauracjach w całej Polsce wzrosły o 11,6%. W przypadku popularnych kurortów najpewniej skala tego wzrostu była wyższa.

Więcej płacimy, wcześniej rezerwujemy

Co więcej, rosnąca zamożność Polaków powoduje, że nie tylko akceptowane są coraz wyższe stawki za noclegi, ale też coraz wcześniej należy rezerwować noclegi.

I tak chcąc zaplanować majówkę w wymarzonym miejscu i dobrej cenie, należałoby dokonać rezerwacji na przynajmniej pół roku wcześniej. Powód?

Tydzień przed majówką pokoje w hotelach czy pensjonatach w miejscowościach popularnych wśród turystów były już wykupione, a obłożenie rzędu 70, 80 czy nawet 90% nie było niczym zaskakującym w takich lokalizacjach jak Karpacz, Kołobrzeg, Sopot czy Zakopane- wynika z danych portalu rezerwacyjnego booking.

Jest dobrze, ale może być gorzej

To oczywiście powoduje, że notowane przez hotelarzy zyski są bardzo atrakcyjne. Kusi to też inwestorów indywidualnych do zakupu pojedynczych pokoi hotelowych i czerpania zysków z ich wynajmu.

Ale uwaga! Nie jest to inwestycja pozbawiona ryzyka, a obiecywane przez operatora hotelowego gwarancje stopy zwrotu rzędu nawet 7-9% są w mocy tak długo, jak długo firma obiecująca zyski sama ma z czego wypłacać pieniądze inwestorom.

Dlatego każdy rozważający zakup pokoju w hotelu powinien sprawdzić założenia budżetowe danego projektu i ocenić, czy zniosą one okres dekoniunktury i słabszego popytu na noclegi.

Źródło: aleBank.pl
Udostępnij artykuł: