Małe i średnie firmy mogą liczyć na miliardy euro z planu Junckera

Firma / Multimedia

Maciej Otulak zajmujący się finansowaniem małych i średnich firm w strukturach Komisji Europejskiej w rozmowie z Robertem Lidke.

#MaciejOtulak #KomisjaEuropejska: Nie chcemy zastępować rynku ani wypierać prywatnych inwestorów.,Chcemy zachęcić, aby więcej inwestowali także w #MŚP #PlanJunckera

Robert Lidke, aleBank.pl: Jak wiadomo Plan Junckera ma dwie nogi. Jedna jest to noga to jest finansowanie infrastruktury, a druga jest nakierowana na finansowanie małych i średnich przedsiębiorstw. Dlaczego Komisja Europejska stawia na małe i średnie przedsiębiorstwa? Dlaczego jest zainteresowana ich rozwojem na terenie Unii Europejskiej?

Maciej Otulak, Komisja Europejska, Biuro Małych i Średnich Przedsiębiorstw: Małe i średnie przedsiębiorstwa są bardzo ważne w Unii Europejskiej. Dają one 2/3 zatrudnienia w całej UE – to jest swoisty motor rozwoju. Oczywiście, jeżeli porównujemy sytuację małych i średnich przedsiębiorstw z dużymi przedsiębiorstwami, to mają one o wiele trudniejsze warunki do działania. Z definicji są one mniejsze, czyli z punktu widzenia np. pośredników finansowych i banków będą bardziej ryzykowne. Stąd też jest potrzeba pewnego wsparcia dla tych przedsiębiorstw.

Zobacz i posłuchaj rozmowy na naszym kanale aleBankTV na YouTube albo na końcu artykułu

Jest potrzeba tego, aby zachęcić banki, zachęcić fundusze typu venture capital, aby inwestowały również w te bardziej ryzykowne przedsięwzięcia i tutaj możemy ze strony Komisji Europejskiej również na poziomie krajowym i regionalnym współuczestniczyć w tym ryzyku, które podejmują prywatni inwestorzy.

Założeniem naszego działania jest to, że nie chcemy zastępować rynku, nie chcemy wypierać prywatnych inwestorów, ale chcemy jedynie zachęcić, aby więcej inwestowali również w małe i średnie przedsiębiorstwa.

A fundusze europejskie – dotychczasowa metoda finansowania przedsiębiorstw i regionów – są niewystarczające? Dlaczego zdecydowano się na fundusze zwrotne? W tym przypadku te środki finansowe małe i średnie przedsiębiorstwa muszą po jakimś czasie zwrócić.

Tutaj musimy pamiętać o tym, że mamy zawsze pewien ograniczony budżet. Trzeba jak najlepiej go wykorzystać. Oczywiście w dalszym ciągu granty są potrzebne w pewnych szczególnych przypadkach – gdy jest to rzeczywiście zupełnie nowa działalność, nowe przełomowe badania – tam nie zastąpimy grantów finansowaniem zwrotnym.

Natomiast przedsiębiorstwa, które mogą już produkować na rynek, mogą się rozwijać powinny korzystać z finansowania zwrotnego. W wielu przypadkach tego typu finansowanie będzie dla nich najlepszym rozwiązaniem. Mając na uwadze to, że takie środki trzeba zwrócić w przyszłości, przedsiębiorcy podejmują bardziej odpowiedzialne i bardziej realistyczne decyzje.

Plan Junckera funkcjonuje już dwa lata?

Tak, w tej chwili mówimy już o jego rozszerzeniu na kolejne dwa lata.

Jak Komisja Europejska ocenia dotychczasowe osiągnięcia tego planu? Czy rzeczywiście przyniósł te efekty, które były przewidywane?

Myślę, że tak. Jeżeli chodzi o kwoty dostępnego finansowania w tej chwili mamy już ponad 80% zrealizowanych planów.

Założenie było takie, że mamy inwestycje rzędu 30 miliardów euro na poziomie Unii Europejskiej. W tej chwili, po rozszerzeniu, kolejnym założeniem jest 500 miliardów euro dostępnych zarówno na projekty infrastrukturalne, jak i dla małych i średnich przedsiębiorstw do 2020 roku.

Jak Polska wypada na tle innych krajów jeżeli chodzi o Plan Junckera? Myślę tutaj działaniach skierowanych do małych i średnich przedsiębiorstw. Czy jesteśmy w środku stawki, czy może na początku?

Jesteśmy na pewno powyżej średniej jeżeli chodzi o Polskę. Ten dobry wynik to również zasługa instytucji, które działają na poziomie krajowym – czyli Krajowego Punktu Kontaktowego ds. Instrumentów Finansowych. Bardzo ważna jest promocja tych możliwości wśród pośredników finansowych i wśród przedsiębiorców.

Są to rzeczywiście środki, które nie są podzielone na poszczególne kraje. Pieniądze otrzymuje ten kraj, który zgłasza na nie zapotrzebowanie. Czyli alokacja środków z planu Junckera jest sterowana popytem na tę formę wsparcia. Jeżeli zauważymy większe zapotrzebowanie ze strony konkretnych krajów to jest możliwość przeznaczenia dla danego kraju większej puli tych środków. Myślę, że Polska jak do tej pory rzeczywiście prawidłowo korzysta z tych możliwości i jest powyżej średniej unijnej.

Udostępnij artykuł: