Malejące szanse na obniżkę stóp wsparciem dla złotego

Finanse i gospodarka

Złoty mocniejszy dzięki wzrostom cen na rodzimym rynku długu. Wydarzeniem dnia wieczorna publikacja sprawozdania z posiedzenia Fed w czerwcu. W naszej ocenie będzie to czynnik wspierający dla dolara w dalszej części tygodnia.

Złoty mocniejszy dzięki wzrostom cen na rodzimym rynku długu. Wydarzeniem dnia wieczorna publikacja sprawozdania z posiedzenia Fed w czerwcu. W naszej ocenie będzie to czynnik wspierający dla dolara w dalszej części tygodnia.

Wtorek był trzecim kolejnym dniem spokojnego handlu na rynkach finansowych. Złoty zyskał na wartości na mało płynnym rynku ok. 1,5 grosza w relacji do franka, ok. 2 gorsze do euro i dolara oraz 3 grosze w stosunku do funta. Ponownie zyskiwały polskie obligacje. Rentowność 10-latek jeszcze bardziej zbliżyła się do rekordowo niskich poziomów obserwowanych wiosną ub. r., a na krótkim końcu krzywej poprawiła historyczne minima.

Z wartych odnotowania, nowych informacji warto wspomnieć o trzecim kolejnym spadku syntetycznego wskaźnika wyprzedzającego koniunktury dla Polski opracowanego przez Organizację Współpracy Gospodarczej i Rozwoju (OECD). Indeks Composite Leading Indicator (CLI) w wersji amplitude adjusted obniżył się w niewielkim stopniu w maju wskazując na osłabienie pozytywnych tendencji w polskiej gospodarce w horyzoncie 3-4 kwartałów. Wskaźnik pozostaje powyżej poziomu 100 pkt oraz wartości notowanych przed rokiem. Był jednak w maju najniższy od września, co sugeruje, że mniej więcej od przełomu roku dynamika PKB w naszym kraju będzie słabnąć. Póki co, wskaźnik pozwala względnie optymistycznie patrzeć w przyszłość. Nie widać oznak silniejszego załamania koniunktury. Pierwsze sygnały wyczerpywania się potencjału, w przypadku tego indeksu, powinny nastąpić w dalszej części 2014 r. W końcu 2015 r. osłabienie tempa wzrostu gospodarczego zacznie być już coraz bardziej odczuwalne. Na razie gospodarka pozostaje w fazie rozkwitu. Z każdym kolejnym miesiącem prawdopodobieństwo rozczarowań w danych realnych będzie coraz większe. Obecnie obserwujemy stabilizowanie się dynamiki na relatywnie wysokim poziomie.

Zanim to jednak nastąpi, dostrzegalne zacznie być w skali świata przyspieszenie inflacji. Scenariusz wzrostu presji inflacyjnej zaczynają nieśmiało dyskontować niektóre towary. Z tego punktu widzenia, brak kolejnej obniżki stóp procentowych w Polsce, za którą na ten moment optuje większość w Radzie Polityki Pieniężnej (RPP), jest rozsądnym stanowiskiem. Pytanie tylko czy członkowie RPP pozostaną przy swoich stanowiskach w sytuacji, gdy umocni się złoty, a Główny Urząd Statystyczny przez dwa kolejne miesiąc opublikuje dane o ujemnej dynamice wzrostu cen w ujęciu rok do roku. Już nie takie ekonomiczne tuzy "łapały" się na podobnych pułapkach statystyki gospodarczej. Dość powiedzieć o ewidentnie błędnej, wykonanej pod naciskiem Niemiec, podwyżce stóp EBC w lipcu 2008 r. (tuż przed wybuchem kryzysu) czy zaostrzeniu przez ten sam bank parametrów polityki pieniężnej w kwietniu i lipcu 2011 r. W obu przypadkach, już w trzy miesiące później warunki rynkowe zmieniły się na tyle, że następowały obniżki oprocentowania. Nie do końca uzasadnionych posunięć RPP można by znaleźć więcej. Jako usprawiedliwienie można rzec, iż nie zawsze to, co widoczne po czasie, jest równie oczywiste wówczas, gdy trzeba podejmować bieżące decyzje opierając się jedynie na prognozach, analizach ex-ante czy indywidualnych przypuszczeniach.

Wydarzeniem dnia jest dziś publikacja sprawozdania z posiedzenia Fed z czerwca (tzw. minutes). Niesie ono za sobą potencjalną szansę dla amerykańskiej waluty. Wątpliwe jest, by przy obecnych odczytach z gospodarki Rezerwa utrzymała skrajnie gołębi język przekazu, jak to miało miejsce jeszcze 3-4 miesiące temu. Dolar będzie do końca tygodnia wyraźnie zyskiwał na wartości.

EURPLN: Złoty zyskał wczoraj wyraźnie w relacji do większości walut. Pomimo nienajlepszych nastrojów na rynkach akcji polska waluta aprecjonowała. Za wzmocnieniem stoi rynek długu, gdzie rodzime obligacje ponownie zyskiwały. Papiery z krótkiego końca krzywej są najdroższe w historii. Z technicznego punktu widzenia otwarta została droga do dalszych spadków kursu EUR/PLN. Jeśli obligacje będą nadal tak szybko zyskiwać, nic nie stanie na przeszkodzie, by kurs spadł ponownie na 4,10. Dzisiejszy dołek to okolice 4,12.

EURUSD: Podczas pierwszych kwotowa euro zyskuje na wartości po słowach przedstawiciela EBC L. Coena, że euro nie jest za mocne. Kurs rośnie do poziomu 1,3630. Zakres możliwych dalszych wzrostów to rejon 1,3675, gdzie przebiega 200-sesyjna średnia. Scenariusz wzmocnienia dolara poniżej 1,35 w horyzoncie końca miesiąca jest wciąż aktualny.

Damian Rosiński,
Dom Maklerski AFS

 

Udostępnij artykuł: