Maleńki krok w przód EBC

Komentarze ekspertów

W oczekiwaniu na decyzję EBC już od pierwszych godzin czwartkowej sesji euro traciło wobec dolara. Deprecjacja wspólnej waluty znacznie przyspieszyła wraz z rozpoczęciem się konferencji prasowej prezesa M. Draghi-ego. Na samą decyzję banku rynek nie zareagował.

Listopadowe posiedzenie wniosło nowe elementy do monetarnej układanki EBC. Oficjalnie potwierdzone zostało że zakłada się, iż program skupu ABS, listów zastawnych oraz operacje zasilania w długoterminowe finansowanie kredytowe (program TLTRO) łącznie przyczynią się do wzrostu bilansu banku centralnego do poziomu z początku 2012 roku (czyli do około 3 bln EUR). Ponadto, podczas spotkania z dziennikarzami M. Draghi powtórzył, że EBC jest gotowy do użycia dodatkowych niekonwencjonalnych środków (oczywiście w razie potrzeby), ale co więcej Rada Prezesów zleciła już departamentowi merytorycznemu przygotowanie analiz oddziaływania tych programów stymulacyjnych.

Jednocześnie nie potwierdziły się spekulacje, jakoby EBC szykował się do skupu obligacji korporacyjnych. Jak powiedział M. Draghi temat ten nie był w ogóle poruszany podczas czwartkowego posiedzenia. Założenie wzrostu bilansu banku centralnego wraz z informacją o rozpoczętych analizach wpływu nowych programów luzowania polityki pieniężnej (termin zakończenia nie został z góry ustalony) może oznaczać, że jesteśmy coraz bliżej uruchomienia europejskiego QE uwzgledniającego m.in. skup obligacji skarbowych. Z drugiej jednak strony, wyraźnie podkreślana podczas konferencji różnokierunkowość w obecnie prowadzonych politykach pieniężnych głównych banków centralnych może świadczyć o zamiarze odsuwania jak najdalej w czasie decyzji o QE. Stąd niewykluczone, że EBC pójdzie ścieżką Fed dopiero gdy będzie pewien, iż zrobił wszystko co mógł, wykorzystując wszystkie dostępne narzędzia w ramach posiadanego mandatu.

Tak czy inaczej wypowiedzi prezesa M. Draghi-ego przyczyniły się do silnej wyprzedaży euro. Kurs EURUSD spadł poniżej 1,24. Złoty za gołębią konferencję EBC zareagował zaś silnym umocnieniem. Kurs EURPLN zszedł poniżej wsparcia na 4,21.

W czwartek dolara dodatkowo wspierały też napływające na rynek dane. Po tym jak pozytywnie zaskoczył środowy raport ADP (zatrudnienie w amerykańskim sektorze prywatnym wzrosło w październiku o 230 tys. przy medianie prognoz na poziomie 220 tys.) wczoraj zaś okazało się, że w ubiegłym tygodniu zarejestrowanych zostało 278 tys. nowych podań o zasiłek dla bezrobotnych, czyli o 7 tys. mniej niż oczekiwał rynek. Spadła też o 36 tys. liczba osób kontynuujących pobieranie zasiłku, a czterotygodniowa średnia ruchoma odnotowała najniższy poziom od 14 lat. Obydwie publikacje (ADP i initial jobless claims) nastrajają pozytywnie przed piątkowym raportem non-farm payrolls z rynku pracy. Ekonomiści spodziewają się, że w październiku przybyło 231 tys. nowych miejsc pracy w sektorze pozarolniczym. Również wczoraj amerykańska gospodarka pokazała 2% wzrost wydajności w ujęciu rocznym w 2q14, co jest czwartym tak wyraźnym wzrostem w okresie ostatnich pięciu kwartałów i przybliża do pierwszej podwyżki stóp za oceanem.

141107.ryn.walut.01.300x141107.ryn.walut.02.300x141107.ryn.walut.03.550x

Joanna Bachert
Biuro Strategii Rynkowych
PKO Bank Polski

Udostępnij artykuł: