Marazm na wtórnym

Finanse i gospodarka

Pośrednicy w obrocie nieruchomościami nie przewidują w 2014 roku istotnych zmian na rynku. Wprawdzie dostrzegane są pierwsze oznaki ożywienia, ale jeżeli zarobki pozostaną na tym samym poziomie, nabywców mieszkań nie przybędzie.

Poprzedni rok nie przyniósł wielu transakcji, dopiero w ostatnich miesiącach miała miejsce poprawa koniunktury. Według pośredników w obrocie nieruchomościami wynikało to z niestabilnej sytuacji na rynku pracy oraz było związane z trudnościami w pozyskaniu kredytu. Wyniki ankiety przeprowadzonej przez Polską Federację Rynku Nieruchomości wśród pośredników wskazują, że u 42 proc. badanych liczba transakcji wzrosła, u 33 proc. była na tym samym poziomie, a u 24 proc. była niższa.

W 2013 roku nie funkcjonował żaden z programów rządowych, wspomagających obrót na rynku nieruchomości, odzwierciedleniem tego był wzrost na rynku wynajmów mieszkań” – podsumowuje Zdzisław Kaczmarek, WGN Nieruchomości, Ostrów Wielkopolski.

Spore oczekiwania wiązane są z nowym programem rządowym MdM gwarantującym  jednorazowe wsparcie w kwotach od 30 do 60 tysięcy złotych dla kupujących, którzy nie przekroczyli 35 roku życia. Program dotyczy mieszkań z rynku pierwotnego i jest skierowany do tych, którzy w co najmniej 50 % sfinansują kupno za pomocą kredytu.

Grzegorz Dobrowolski z trójmiejskiej Agencji Nieruchomości twierdzi, że “za wcześnie jednak zakładać sukces. Na efekty (programu MdM) trzeba poczekać. Upłynie trochę czasu zanim banki podpiszą umowy z Bankiem Gospodarstwa Krajowego. Za dwanaście miesięcy będzie można stwierdzić czy nowy program rządowych dopłat do kredytów ma rzeczywisty wpływ na rynek nieruchomości“.

Wiele osób zdecydowało się nie czekać na MdM, zaplanowali bowiem zdążyć z kupnem mieszkania przed zaostrzeniem zasad przyznawania kredytów hipotecznych, dlatego finalizowali transakcje jeszcze w 2013 roku. W efekcie dostrzegany jest wzrost liczby sprzedanych mieszkań pod koniec 2013 roku i stagnacja popytu na początku roku 2014.

Ewa Klos-Rychter z Kancelarii Prawnej, Nieruchomości Ewa Klos-Rychter z Wrocławia w kwestii MdM twierdzi: “W mniejszych miastach, gdzie deweloperzy będą prowadzić inwestycje przy zachowaniu wprowadzonych limitów cen, rynek wtórny w sposób realny odczuje  zmniejszenie popytu. Nadpodaż może doprowadzić do zmniejszenia cen mieszkań z tzw. drugiej ręki. Duże miasta nie powinny odczuć w sposób znaczący zmniejszenia popytu na rynku wtórnym.

up

Udostępnij artykuł: