Mariusz Zygierewicz: Wzrost gospodarczy będzie sprzyjał rozwojowi akcji kredytowej – musimy sprostać temu wyzwaniu

Bankowość / Finanse i gospodarka

Wypowiedź dla aleBank.pl: Mariusz Zygierewicz, dyrektor Zespołu Ekonomiczno-Regulacyjnego, Związek Banków Polskich

Mariusz Zygierewicz: Aktualna sytuacja gospodarcza w kraju pokazuje jeszcze dzisiaj zainteresowanie kredytem bankowym stosunkowo niewielkie. Oczekujemy, że w raz z poprawą sytuacji ekonomicznej, wraz ze wzrostem tempa gospodarczego nastąpi także wzrost zainteresowania kredytem bankowym. Aby sprostać temu zadaniu potrzebne są niezbędne środki finansowe. Ich część już dzisiaj mamy, ale dobrze byłoby zmienić strukturę tych środków finansowych, aby mieć więcej oszczędności długoterminowych, aby mieć takie oszczędności, które będą mogły w sposób bezpieczny finansować rozwój gospodarczy kraju. Dlatego też zgłosiliśmy Ministrowi Finansów szereg postulatów. Nie jest może bardzo szeroki, ale bardzo konkretny. Pokazuje jakie rozwiązania prawne są niezbędne aby instrumenty mogły funkcjonować w sposób prawidłowy i aby zdobyć kapitał w sektorze finansowym na bezpieczne finansowanie przedsiębiorstw zarówno dużych – na duże projekty – jak i przedsiębiorstw mniejszych, które będą niezbędne jako katalizator dalszego przyspieszenia tempa rozwoju gospodarczego kraju.

Maciej Małek: Lewarowanie może oznaczać także system zachęt i ulg. Tego jest chyba zbyt mało…?

MZ: System zachęt i ulg to jest jedna strona. Druga strona to jest system poręczeń i gwarancji czyli zabezpieczeń. Wiemy, że małe i średnie przedsiębiorstwa – szczególnie na początku swojej działalności – napotykają na szereg barier o charakterze ekonomicznym, ale także prawnym, braku majątku dostatecznego jako zabezpieczenie…

MM: Ale często nie mają dostatecznej zdolności.

MZ: Tak, często nie mają dostatecznej zdolności kredytowej, ale ich projekty mogą być interesujące – niezabezpieczone w żaden sposób finansowo. Zatem ważne jak, aby te projekty, które już są uruchamiane były kontynuowane, a jednocześnie aby były one pogłębione – aby nie tylko drobna część przedsiębiorstw z tego korzystała, ale aby skala tego rozwoju była o wiele większa. Dzisiejsze dane wskazują bowiem, że rozwój kredytów dla małych i średnich przedsiębiorstw jest bardzo niewielki i ta zmiana powinna nastąpić bardzo szybko jeśli chcemy aby rozwój gospodarczy kraju nie był tylko i wyłącznie oparty na rozwoju eksportu, ale także na rozwoju rynku wewnętrznego. Tego nie da się osiągnąć bez podmiotów małych i średnich.

MM: Kierownictwo Komisji Nadzoru Finansowego podkreśla wagę dialogu z rynkiem. Często ten dialog przypomina rodzaj monologu, a kolejne rekomendacje mają charakter reaktywny. Jak w tym kontekście rozumieć postulat określany jako zasada proporcjonalności?

MZ: Rzeczywiście z punktu widzenia współpracy z nadzorem bankowym niezbędne jest, aby dialog był prowadzony w sposób dwutorowy i otwarty. Aby nie polegało to na zasadzie odreagowania sektora finansowego na kolejne propozycje przedstawione przez nadzór bankowy. Dobrze byłoby aby powrócić do wcześniejszej zasady i praktyki nadzoru bankowego – nadzór bankowy zapowiada jakie zmiany będzie wprowadzał. To pozwala zarówno bankowi finansowego przygotować się do merytorycznej dyskusji, jak i też określa pole do dyskusji wcześniej niż tylko i wyłącznie na zasadzie odreagowania pewnych postulatów, propozycji, które są zgłaszane przez Komisję Nadzoru Finansowego.

Co dotyczy się zasady proporcjonalności to z punktu widzenia działania sektora bankowego jej stosowanie jest bardzo ważne. Stosowanie tych samych ostrych wymogów regulacyjnych dla dużych banków, które są systemowo ważne, ich działalność jest bardzo ważna z punktu widzenia bezpieczeństwa całego kraju jest nieporównywalne z działalnością niewielkich podmiotów o charakterze lokalnym. W tym przypadku zasada proporcjonalności powinna być w praktyce stosowana. Problem polega na tym, że z punktu widzenia regulatorów – do pewnego stopnia pewnie nie tylko dla nich – pojawia się problem jak w praktyce wdrożyć te rozwiązania i jak je precyzyjnie określić. To jest  fundamentalna zasada, a nie szczegół, do jakiego momentu stosuje się zasadę proporcjonalności, a w który m momencie określamy że to już jest przekroczenie zasady proporcjonalności, i że następuje nierównowaga podejścia konkurencyjnego – ktoś ma przewagę konkurencyjną bo ma łatwiejsze wymogi. Zastosowanie zasady proporcjonalności może wpłynąć na to, że faktycznie zasada równości konkurowania nie funkcjonuje w sposób prawidłowy.

aleBank.pl

Zobacz rozmowę w wersji wideo: „Mariusz Zygierewicz: Wzrost gospodarczy będzie sprzyjał rozwojowi akcji kredytowej – musimy sprostać temu wyzwaniu”

Udostępnij artykuł: