Masz to jak w banku

BANK 2016/12

Prof. dr hab. Jerzy Bralczyk wyjaśnia, w rozmowie z Marcinem Złochem, podstawy naszego stosunku do bankowości.

Prof. dr hab. Jerzy Bralczyk wyjaśnia, w rozmowie z Marcinem Złochem, podstawy naszego stosunku do bankowości.

Jerzy Bralczyk,

językoznawca, profesor nauk humanistycznych, specjalista w zakresie języka mediów, reklamy i polityki. Od 1999 r. wykłada w Szkole Wyższej Psychologii Społecznej w Warszawie oraz w Instytucie Dziennikarstwa Uniwersytetu Warszawskiego. Od 1996 jest członkiem Rady Języka Polskiego, a od 2003 zasiada w jej prezydium). Jest także członkiem Polskiego Towarzystwa Językoznawczego, Komitetu Językoznawstwa PAN, Rady Etyki i Ładu Informacyjnego przy Giełdzie Papierów Wartościowych w Warszawie i Collegium Invisibil.

W jaki sposób język opisuje bankowość, jak o niej mówimy? Czy na tej podstawie można wyciągnąć wnioski, że lubimy lub nie lubimy bankowości i finansistów?

– Bankowość, jak każda sfera życia jest wystawiona na nasze oceny. Wszystko co nas otacza jest obarczone stereotypami. Te uogólnione sądy mają wpływ na nasze emocje. Oczywiście mamy zawody związane z pozytywnymi emocjami – są to nauczyciele, lekarze, inżynierowie, tak przynajmniej bywa w założeniu. Ale jest dużo zawodów, z którymi łączą się negatywne stereotypy. Przykładowo, nie wiadomo dlaczego w sumie szewc musi kląć i być pijany.

Powszechnie odróżniamy bankiera od bankowca. W bankierze mamy coś negatywnego, ale już w bankowcu coś mniej nagannego. Ale przecież mamy jeszcze bankstera, który to już kojarzy nam się bardziej z gangsterem niż z hipsterem. Dlatego jakkolwiek słowo bankster mogłoby opisywać neutralnie kogoś, kto związany jest z bankiem, to jednak kieruje nami ten pogłos w kierunku gangstera.

A jeżeli chodzi o bankowców, to na podatny grunt trafiały stereotypy pokazujące bankierów i bankowców w niekorzystnym świetle. Choćby ze względu na to, że hołdujemy naszemu populistycznemu myśleniu, które ma wbudowane poczucie sprawiedliwości polegającej na równości, a my dodatkowo jesteśmy Słowianami, katolikami i komunistami z wychowania. Związanie z postulatem sprawiedliwości, czy to boskiej, dziejowej, czy ekonomicznej, jest dla nas bliższe.

Dochodzi też dodatkowy filtr kulturowy. Kto wzbudza największą pogardę w Biblii? Celnicy, czyli poborcy podatkowi. Ci, którzy mają kontakt z pieniądzem są obarczeni czymś niedobrym, nieczystym. Bankierzy przez wielu i wiele lat byli kojarzeni z Rothschildami, najczęściej z ludźmi pochodzenia żydowskiego. Bankier to był żyd. A jak lubić żyda, no nie da się, przecież to żyd. Cały antysemityzm podły i obrzydliwy, który ...

Artykuł jest płatny. Aby uzyskać dostęp można:

  • zalogować się na swoje konto, jeśli wcześniej dokonano zakupu (w tym prenumeraty),
  • wykupić dostęp do pojedynczego artykułu: SMS, cena 5 zł netto (6,15 zł brutto) - kup artykuł
  • wykupić dostęp do całego wydania pisma, w którym jest ten artykuł: SMS, cena 19 zł netto (23,37 zł brutto) - kup całe wydanie,
  • zaprenumerować pismo, aby uzyskać dostęp do wydań bieżących i wszystkich archiwalnych: wejdź na aleBank.pl/sklep.

Uwaga:

  • zalogowanym użytkownikom, podczas wpisywania kodu, zakup zostanie przypisany i zapamiętany do wykorzystania w przyszłości,
  • wpisanie kodu bez zalogowania spowoduje przyznanie uprawnień dostępu do artykułu/wydania na 24 godziny (lub krócej w przypadku wyczyszczenia plików Cookies).

Komunikat dla uczestników Programu Wiedza online:

  • bezpłatny dostęp do artykułu wymaga zalogowania się na konto typu BANKOWIEC, STUDENT lub NAUCZYCIEL AKADEMICKI

Udostępnij artykuł: