Mechanizm pieniądza jako długu: Władza korporacji cudzego pieniądza (2)

NBS 2014/05

Sens słowa "konkurencja" uległ przez wieki wypaczeniu. Pierwotnie znaczyło ono "biec razem". U starożytnych pojęcie konkurowania oznaczało wzajemne korzystanie ze swoich wysiłków - a nie miażdżenie rywali bądź wygrywanie za wszelką cenę.

Sens słowa "konkurencja" uległ przez wieki wypaczeniu. Pierwotnie znaczyło ono "biec razem". U starożytnych pojęcie konkurowania oznaczało wzajemne korzystanie ze swoich wysiłków - a nie miażdżenie rywali bądź wygrywanie za wszelką cenę.

– Wysoka, niedogmatyczna nauka z biologii dowodzi, że komórka każdego zdrowego organizmu, także zbiorowego – np. mrówek czy pszczół, realizuje w 90-98 proc. potrzeby tegoż organizmu, a w 2-10 proc. swoje własne – tłumaczy dr Krzysztof Lachowski, prezes Towarzystwa Spółdzielców. – W miarę jak te proporcje są łamane i zwiększa się zaspokajanie potrzeb własnych komórki, organizm choruje, a następnie umiera. Pierwszą myślą zdrowej komórki jest cały organizm, pierwszą myślą chorej, w skrajnym przypadku rakowej, jest własny interes. Ludzkość – jako organizm zbiorowy – funkcjonując według reguł komercyjnej ekonomii globalnej z mechanizmem pieniądza odsetkowego na zasadzie egoistycznej wolności bez żadnej odpowiedzialności, czyli róbta co chceta – znajduje się właśnie w stadium ciężkiej choroby.

Prywatne zyski, społeczne straty Zdaniem dr. K. Lachowskiego pochodnymi paradygmatów: konkurencji i współpracy – są następujące algorytmy ekonomii:

  • egoistyczny – nastawiony na zysk właścicieli i zarządzających minimalizujący koszty: opłaty pracy pracowników najemnych, zużywanych materiałów, jakości usług, ubezpieczeń, opieki zdrowotnej, ochrony środowiska (przyrodniczego i społecznego). Beneficjenci zysków poprzez system podatkowy, kredytowy i odsetki bankowe ukryte w każdym towarze i opłacie, pracują na kolejnych piętrach piramidy bogactwa, aż do najbogatszych na szczycie. Ten algorytm jest oparty na paradygmacie konkurencji, w którym bezwzględny, chciwy i silniejszy wyzyskuje słabszych, mniej chciwych i bezwzględnych. Koszty uspołecznia się, a zyski prywatyzuje.
  • ekospołeczny – generujący dochody zatrudnionych współwłaścicieli, społeczności lokalnych, uwzględniający obok wydatków na materiały i usługi dobrej jakości, również koszty: pracy domowej w rodzinie – np. przy wychowaniu dzieci, zasiłków dla bezrobotnych, wykluczenia społecznego, chorób wywołanych szkodliwymi warunkami pracy (stresu), rozkładu więzi społecznych, patologii, nieuczciwości i oszustw w biznesie, zatrucia środowiska. W algorytmie tym podlegają wycenie także bogactwa naturalne zawarte w ziemi, jako zasoby społeczności lokalnej, regionalnej czy krajowej. Rachunek jest pochodną współpracy dla dobra wspólnego w harmonii ze środowiskiem ekospołecznym, a nie dla prywatnego zysku i bezwzględnego wyzysku.

Okręt podwodny… bez grodzi

– Teoria rynku stanowi, iż przedsiębiorstwa powinny być własnością osób, które w nich pracują i żyją w związanych z nimi społecznościach. Ludzie ci stają się wówczas rzeczywistymi udziałowcami, tzw. interesariuszami, w sposób, o którym nie może być mowy w przypadku tak charakterystycznej dla korporacji własności rozproszonych akcjonariuszy – obcych, „nieobecnych” właścicieli. Taką formułę spełniają właśnie spółdzielnie – mówi Lachowski.

– Ellen Goldman, dziennikarka z „Boston Globe”, prosto i zwięźle podsumowuje pojęcie „normalnego życia” w rozumieniu „wyznawców postępu”: „normalny” oznacza noszenie kosztownych ubrań, które kupuje się dzięki ciężkiej pracy, przepychanie się przez korki kupionym na raty samochodem, by dojechać do pracy, którą musisz wykonywać, żeby płacić za ubrania, samochód i dom, który zostawisz pusty na cały dzień, aby zarobić na jego utrzymanie i spłatę zaciągniętego długu. Szybkość życia w tzw. nowoczesnej cywilizacji, z dala od natury, według filozofii „czas to pieniądz”, w warunkach bezwzględnej rywalizacji, wraz ze szkodliwym żywieniem wywołuje stres, a w konsekwencji różne choroby ...

Artykuł jest płatny. Aby uzyskać dostęp można:

  • zalogować się na swoje konto, jeśli wcześniej dokonano zakupu (w tym prenumeraty),
  • wykupić dostęp do pojedynczego artykułu: SMS, cena 5 zł netto (6,15 zł brutto) - kup artykuł
  • wykupić dostęp do całego wydania pisma, w którym jest ten artykuł: SMS, cena 19 zł netto (23,37 zł brutto) - kup całe wydanie,
  • zaprenumerować pismo, aby uzyskać dostęp do wydań bieżących i wszystkich archiwalnych: wejdź na aleBank.pl/sklep.

Uwaga:

  • zalogowanym użytkownikom, podczas wpisywania kodu, zakup zostanie przypisany i zapamiętany do wykorzystania w przyszłości,
  • wpisanie kodu bez zalogowania spowoduje przyznanie uprawnień dostępu do artykułu/wydania na 24 godziny (lub krócej w przypadku wyczyszczenia plików Cookies).

Komunikat dla uczestników Programu Wiedza online:

  • bezpłatny dostęp do artykułu wymaga zalogowania się na konto typu BANKOWIEC, STUDENT lub NAUCZYCIEL AKADEMICKI

Udostępnij artykuł: