Media społecznościowe: Miejsce kreatywności w strategii komunikacji

NBS 2018/12

Komunikacja w social mediach jest jak sztuka. Można zostać wirtuozem, jeśli ma się naturalny talent. Jednak zanim do tego dojdzie, przyszłego wirtuoza czekają setki godzin żmudnych treningów, powtarzania, analiz i poprawiania błędów. Jeśli brak iskry bożej, te same godziny pracy i samorozwoju doprowadzą do bycia świetnym rzemieślnikiem.

Komunikacja w social mediach jest jak sztuka. Można zostać wirtuozem, jeśli ma się naturalny talent. Jednak zanim do tego dojdzie, przyszłego wirtuoza czekają setki godzin żmudnych treningów, powtarzania, analiz i poprawiania błędów. Jeśli brak iskry bożej, te same godziny pracy i samorozwoju doprowadzą do bycia świetnym rzemieślnikiem.

Tekst i infografika: Dorota Zielińska

Genialni wirtuozi, jak również skrupulatni rzemieślnicy są na rynku bardzo potrzebni. Efekty ich pracy są wynikiem łączenia pasji, wiedzy, doświadczenia, pokory w nauce i otwartości umysłu, a na pewno odpowiednio wdrożonej strategii rozwoju. Sukces jest rezultatem realizacji planu i o ile sam plan jest niezwykle ważny, to ważniejsze jest staranne jego wdrożenie i konsekwentne realizowanie jego założeń.

Autorka jest ekspertem ds. komunikacji wielokanałowej w Banku Ochrony Środowiska. Zajmuje się strategią obecności banku w internecie (szczególnie w mediach społecznościowych). Prowadzi badania naukowe dotyczące strategicznego wykorzystania mediów społecznościowych, konwergencji wielokanałowych usług i produktów bankowych.

Wśród top managementu sektora bankowego nadal pokutuje opinia, że media społecznościowe to narzędzie do wstawiania zdjęć i publikowania śmiesznych filmików. Osoba, która posiada w smartfonie aplikację np. Facebooka i potrafi zmienić cover photo staje się ekspertem mającym prawo doradzać, oceniać i szydzić. Zresztą, do loży szyderców ustawiają się kolejki tych, którzy oprócz znajomości kluczowych nazw portali, nie byliby w stanie powiedzieć o nich wiele więcej. Jednak komentujący laicy to mniejsze zło, o ile oczywiście nie mają władzy do zatrzymywania realizacji prac lub nie starają się zawrócić kijem Wisły. Najtrudniej patrzy się na tych, którzy uchodzą w środowisku za ekspertów, a bez mrugnięcia okiem powtarzają przeczytane lub usłyszane gdzieś w kuluarowych rozmowach androny.

Rzeczywiście passé?

Nośne ostatnio opinie mówią o tym, że Facebook jest passé, a wszyscy gremialnie zaczynają używać Instagrama. Ten trend jest podobno tak widoczny, że dochodzi do tego, iż eksperci publikują na swoich profilach np. na LinkedIn manifesty, w których twierdzą, że Facebook w ich firmach stracił na znaczeniu, fanpage przestaje być regularnie prowadzony (jednak nadal pozostaje otwarty – choć to dość niezrozumiałe, skoro nikt z niego nie korzysta), a cała aktywność zostaje przeniesiona na inne serwisy. Podczas spotkań i konferencji rekomendowane jest jak najszybsze włączenie innych, niż Facebook, kanałów komunikacji do portfolio, a najczęściej wymieniane wśród modnych serwisów są właśnie Instagram, Snapchat i LinkedIn. Istnieje na pewno grupa, która, wsłuchując się w te opinie, postanowi zmienić kurs i zacznie publikować jakieś zdjęcia na Insta. Bez większego zastanowienia się nad kluczowymi czynnikami budowania strategii, jak choćby: celami, segmentami klientów, propozycją wartości, kluczowymi zasobami, partnerami i działaniami, a także kosztami, a głównym przesłaniem obecności będzie zapewne publikacja „kontentu lifestylowego”. Nie można nie oddać choć odrobiny racji takiemu podejściu. Każdy dobry rzemieślnik będzie wypatrywał pojawiających się oznak zmiany trendu w sposobie wykorzystywania mediów społecznościowych. Choć w ich przypadku, pomimo ogromnej dynamiki zmian w strukturze i funkcjonalności, wielkiego przetasowania od kilkunastu lat nie widać. Pojawiały się nowe aplikacje, jak np. Vero, która na początku tego roku sensacyjnie weszła w przestrzeń social media z przesłaniem detronizacji lidera, jednak oprócz krótkiego efektu „WOW”, nie ma ...

Artykuł jest płatny. Aby uzyskać dostęp można:

  • zalogować się na swoje konto, jeśli wcześniej dokonano zakupu (w tym prenumeraty),
  • wykupić dostęp do pojedynczego artykułu: SMS, cena 5 zł netto (6,15 zł brutto) - kup artykuł
  • wykupić dostęp do całego wydania pisma, w którym jest ten artykuł: SMS, cena 19 zł netto (23,37 zł brutto) - kup całe wydanie,
  • zaprenumerować pismo, aby uzyskać dostęp do wydań bieżących i wszystkich archiwalnych: wejdź na aleBank.pl/sklep.

Uwaga:

  • zalogowanym użytkownikom, podczas wpisywania kodu, zakup zostanie przypisany i zapamiętany do wykorzystania w przyszłości,
  • wpisanie kodu bez zalogowania spowoduje przyznanie uprawnień dostępu do artykułu/wydania na 24 godziny (lub krócej w przypadku wyczyszczenia plików Cookies).

Komunikat dla uczestników Programu Wiedza online:

  • bezpłatny dostęp do artykułu wymaga zalogowania się na konto typu BANKOWIEC, STUDENT lub NAUCZYCIEL AKADEMICKI

Udostępnij artykuł: