Michał Kruszka z UKNF: nie widać rynkowych przesłanek do tego, by nadal używać stawki WIBID

Gospodarka

Nie widać rynkowych przesłanek do tego, by nadal używać stawki WIBID - powiedział Michał Kruszka, dyrektor Departamentu Analiz i Strategii Urzędu Komisji Nadzoru Finansowego w trakcie Kongresu Wskaźników Referencyjnych Stopy Procentowej. Kruszka zwrócił uwagę na niską reprezentatywność stawek WIBID/WIBOR.

Komisja Nadzoru Finansowego (KNF) - Logo
Komisja Nadzoru Finansowego (KNF) - Logo (źródło: KNF)

Nie widać rynkowych przesłanek do tego, by nadal używać stawki WIBID - powiedział Michał Kruszka, dyrektor Departamentu Analiz i Strategii Urzędu Komisji Nadzoru Finansowego w trakcie Kongresu Wskaźników Referencyjnych Stopy Procentowej. Kruszka zwrócił uwagę na niską reprezentatywność stawek WIBID/WIBOR.

Nie widzę przesłanek rynkowych do tego, byśmy musieli nadal używać WIBIDu.

"Ekspozycje kredytowe, depozytowe są naprawdę niewielkie. W przypadku ekspozycji kredytowych w sektorze banków komercyjnych możemy powiedzieć, że ekspozycja na ten wskaźnik referencyjny jest zerowa" - powiedział Kruszka. 

Czytaj także: Prezesi banków: w długim terminie WIBOR zastąpi stawka risk free, koniec LIBOR wyzwaniem dla sektora >>>

Kluczowym problemem dla przyszłości stawek WIBID/WIBOR jest ich reprezentatywność

Zdaniem Kruszki, kluczowym problemem dla przyszłości stawek WIBID/WIBOR jest ich reprezentatywność, choć ostatecznie będzie można ocenić tę kwestię w trakcie obowiązkowego przeglądu metody wyliczania tych wskaźników za niecałe 2 lata. 

"Mamy obowiązek prawny, te przepisy są niezmienne, oceny reprezentatywności. Jeżeli pani wiceprezes (GPW Benchmark - przyp. red.) Bluj mówi, że do (wyznaczania - przyp. red.) 2 wskaźników (WIBID i WIBOR - przyp. red.) jest wykorzystywana jedna transakcja, to stawia pod znakiem zapytania myślenie o reprezentatywności w ogóle. Mamy obowiązek przeprowadzania tej oceny już za niecałe 2 lata, oczywiście nie mam pojęcia jaki będzie wynik tej oceny" - powiedział Kruszka. 

"Ponieważ wydaliśmy zezwolenie w grudniu zeszłego roku dla GPW Benchmark w oparciu o taką, a nie inną metodę, to znaczy, że przyjęliśmy, że na dzień wydania zezwolenia metoda spełnia wymogi BMR. (...) Czy nadal będzie historia tego rodzaju, że transakcji (będących podstawą wyznaczania stawek - przyp. red.) właściwie w ogóle nie ma, a jeśli się pojawią pojedyncze, po prostu pojedyncze, to my je jeszcze multiplikujemy do tego, żeby powstały 2 wskaźniki referencyjne stopy procentowej? (...) Jeśli taka sytuacja będzie się utrzymywała, to oczywiście musimy też pamiętać, że na nas jako organie nadzoru ciąży obowiązek wykonania przepisu dotyczącego wykonania oceny wiarygodności i reprezentatywności" - dodał. 

Optymalne rozwiązanie

Według dyrektora UKNF, rozwiązaniem "optymalnym" z perspektywy rynku wskaźników referencyjnych w Polsce byłoby reformować "tam gdzie się da" wskaźnik WIBOR, utrzymać stabilność już istniejących kontraktów i w tym samym czasie przygotowywać koncepcję wskaźników opartych na innych zasadach niż wskaźniki typu IBOR, bazujących na realnie funkcjonujących transakcjach i "w odpowiednim momencie" dokonać zmiany wskaźnika referencyjnego. 

"Oczywiście ten wehikuł prawny w postaci zamiennika (dla wskaźnika referencyjnego - przyp. red.) jest już dostępny, aczkolwiek nie w pełnym brzmieniu, z racji tego, że w Polsce nie mamy wskazanego organu, który miałby taki zamiennik wprowadzić, ani też nie mamy instrumentarium prawnego w postaci odpowiedniej legislacji, w jaki sposób taki zamiennik mógłby być wprowadzony" - dodał Kruszka. 

Dyrektor UKNF podkreślił, że instrumentarium prawne, w tym unijne rozporządzenie BMR, jednoznacznie wskazuje, że rynek wskaźników referencyjnych jest rynkiem zmiennym i instytucje, które korzystają ze stawek, powinny elastycznie się do tych zmian dopasowywać. 

"Zmienia się paradygmat funkcjonowania banków. Trzeba odzwierciedlać we wskaźnikach zmieniające się realia, a nie na odwrót. (...) Apel ze stronty organu, czy dokładnie indywidualnie ode mnie - proszę nie zwiększać ekspozycji na wskaźniki, które (...) być może nie będą wiarygodne w dłuższej perspektywie czasowej" - dodał Kruszka. 

GPW Benchmark rozważa dwa scenariusze zmian w metodzie wyliczania stawek WIBOR/WIBID

GPW Benchmark rozważa dwa scenariusze zmian w metodzie wyliczania stawek WIBOR/WIBID w perspektywie 2 lat – jeden zakłada rezygnację ze stawki WIBID, a drugi utrzymanie dwustronności stawek – powiedziała w poniedziałek wiceprezes GPW Benchmark Aleksandra Bluj. 

Czytaj także: GPW Benchmark rozważa dwa scenariusze zmian wyliczania stawek WIBOR/WIBID >>>

Z danych przedstawionych w poniedziałek przez wiceprezes GPW Benchmark wynika, że transakcyjność stawek WIBID/WIBOR na różnych tenorach spadła w porównaniu do sytuacji sprzed pandemii, a poza tenorem ON utrzymuje się na niskim lub bardzo niskim poziomie, a dla tenorów 6M i 1Y transakcyjność jest zasadniczo zerowa. 

Źródło: PAP BIZNES
Udostępnij artykuł: