Mieszkania na wynajem: jak nie stracić na wzrostach cen energii, opłat za wywóz odpadów, podatków?

Artykuły / Inwestycje / Nieruchomości

Nowy blok mieszkalny
Fot. stock.adobe.com/Ralf Gosch

Początek tego roku przyniósł podwyżki prądu i opłaty za wywóz śmieci, które bezpośrednio przekładają się na wzrost kosztów utrzymania mieszkania. Dotknie to zarówno gospodarstwa domowe, jak i właścicieli mieszkań na wynajem.

Anna Grybel-Kloc: Wszelkie umowy pisze się na złe czasy, a za takie można uznać czasy podwyżek, co dotyczy również umów najmu #MieszkaniaNaWynajem @mieszkanicznik

Najbardziej dotkliwy jest wzrost opłat za wywóz odpadów, który  rozpoczął się w zeszłym roku i w tym jest kontynuowany.

Wzrost cen nawet o 400 procent

Tutaj, w zależności od miasta są to podwyżki rzędu 30% – 400%, poniżej kilka przykładów. 

Od lutego w Warszawie zapłacimy 65 zł/ miesiąc za odbiór odpadów segregowanych w przypadku mieszkania w zabudowie wielorodzinnej i 94zł/ miesiąc w przypadku domu jednorodzinnego.

W razie niesegregowania opłaty będą dwukrotnie wyższe.  Obecnie opłata za śmieci zależy od liczby osób w gospodarstwie domowym i wynosi 30 zł – 60 zł dla domów jednorodzinnych i 10 zł – 37 zł dla mieszkań.

Od lutego wzrastają również ceny za wywóz odpadów w Katowicach. Podwyżka wynosi 100% zarówna dla tych, co śmieci segregują i dla tych, którzy tego nie robią. W Katowicach opłata za śmieci wzrosła z 14 zł na 21,30 zł za śmieci segregowane i z 20 zł na 42,60 zł za śmieci niesegregowane. 

W Poznaniu i w Łodzi podwyżki cen za odbiór śmieci miały miejsce w ostatnim kwartale 2019r.  Mieszkańcy Łodzi obecnie płacą 24 zł/ miesiąc za osobę, wcześniej 13 zł/ osoba za śmieci segregowane i 22 zł za niesegregowane.

W Poznaniu stawka za wywóz odpadów wynosi 14-16 zł za osobę w zależności ile lokali ma nieruchomość dla śmieci sortowanych i 30 zł/ osoba za śmieci niesegregowane.

Czytaj także: W tych trzech miastach najbardziej opłaca się kupić mieszkania na wynajem >>>

Podwyżki opłat za odbiór śmieci nie mają miejsca we wszystkich miastach. Miasta, które na dzień dzisiejszy nie zmieniają cen to m.in.  Kraków i Wrocław. Z tym, że już teraz wiemy, że Wrocław na pewno w tym roku podniesie opłatę za śmieci po rozstrzygnięciu przetargu, co ma nastąpić jeszcze w pierwszy kwartale tego roku. 

Wzrost cen energii

Wzrost ceny prądu, zarówno ceny energii czynnej jak i opłaty dystrybucyjne, który na początku roku zatwierdził Urząd Regulacji Energetyki to podwyżka średnio o 11,6%.  Najwięcej zapłacą odbiorcy Tauronu, bo tu podwyżka wyniesie 11,4 – 12,9%;  Enea podnosi opłaty o 12,2%,  Energa o 11,3%, a PGE o 10,5-11%.

Najlepszą sytuację mają obecnie odbiorcy korzystający z usług prywatnych dostawców prądu takich jak Innogy czy Lumi, bo ich ceny pozostają na tym samym poziomie (na razie).

Szacuje się, że wzrost ceny energii elektrycznej przełoży się na ok. 165 złotych wyższy rachunek rocznie przy założeniu, że przeciętna polska rodzina zużywa 2400kWh rocznie (zgodnie z danymi Głównego Urzędu Statystycznego).

Oczywiście ten wzrost jest zależny od liczby osób zamieszkujących w mieszkaniu i sprzętu, w jaki jest wyposażony i może wynieść między 70-220 złotych rocznie.

Czytaj także: Zakup mieszkania na wynajem: czy to się nadal opłaca?

O wyższych cenach za prąd i śmieci będą nas informować bezpośrednio dostawcy usług, a w przypadku nieruchomości w budynkach wielorodzinnych również Wspólnoty lub Spółdzielnie Mieszkaniowe.

Nie zapominajmy, że oprócz opłaty za śmieci jedną ze składowych opłat do Wspólnoty lub Spółdzielni jest zaliczka na zużycie prądu w częściach wspólnych.

Sprawdź jaką masz umowę z najemcą

Podwyżki te będą odczuwalne dla każdego wynajmującego, bo każdy z reguły mierzy się z problemem pustego mieszkania, kiedy musi sam pokryć koszty utrzymania.

Natomiast w sytuacji, kiedy mieszkanie jest wynajęte to, jak bardzo wzrost opłat za eksploatację i media będzie wpływał na dochód z najmu będzie zależało od tego, jak została skonstruowana umowa najmu  i jak jest zapisany sposób rozliczania opłat i mediów.

Spokojnie mogą spać wynajmujący, którzy przerzucają te koszty na swojego najemcę, bo podwyżki przejdą również na lokatora. Opłatami można obciążyć najemcę bezpośrednio poprzez np. przepisanie rachunku za prąd lub poprzez wpisanie w umowie jakie to opłaty za eksploatację i media ponosi najemca.  Takie rozwiązanie jest sensowne przy najmie długoterminowym.

W nieco gorszej sytuacji są wynajmujący, którzy wliczają opłaty do Wspólnoty lub Spółdzielni i media w czynsz, bo to na nich spadną wyższe koszty utrzymania mieszkania, które uszczuplą ich dochód z najmu.

O ile wynajmujący nieruchomości na krótkie okresy będą mogli dość szybko  sobie te podwyżki uwzględnić w czynszu i go podnieść, o tyle wynajmujący na długie terminy chcąc postępować zgodnie z literą prawa mają ręce związane ustawą o ochronie praw lokatorów, która dokładnie określa, w jaki sposób można  czynsz najmu podwyższyć.

 Mówi się, że wszelkie umowy pisze się na złe czasy, a za takie można uznać czasy podwyżek, co dotyczy również umów najmu.

Ustalenia z najemcą i prawidłowe zapisanie sposobu rozliczania opłat do Wspólnoty i Spółdzielni Mieszkaniowej i mediów okazuje się kluczowe, gdy te koszty rosną.

Wyższa płaca minimalna to wyższy koszt dla właściciela mieszkania

Warto też mieć na uwadze, że prąd i śmieci to nie jedyne wzrosty z którymi będą w tym roku mierzyć się właściciele mieszkań.

W związku ze wzrostem płacy minimalnej mamy już zapowiedzi od Wspólnot i Spółdzielni, że opłaty pójdą w górę w związku z wyższymi kosztami firm zewnętrznych obsługujących wspólnoty. Mamy już również zapowiedzi wyższego podatku od nieruchomości.

Anna Grybel-Kloc, Sim Property Group Sp. z o.o. ,Partner Stowarzyszenia „Mieszkanicznik”

www.mieszkanicznik.org.pl

Udostępnij artykuł: