Mieszkanie sprzedasz w dwa miesiące, ale z kupieniem domu może być problem

Inwestycje / Nieruchomości

Ceny mieszkań będą rosły, ale nie tak szybko jak poprzednio. Tymczasem silnie rośnie popyt na domy – wynika z danych z najnowszego Kwartalnika mieszkaniowego Polityki Insight i Otodom.

Model domu, strzałka i pieniądze
Fot. stock.adobe.com/Tinnakorn

Ceny mieszkań będą rosły, ale nie tak szybko jak poprzednio. Tymczasem silnie rośnie popyt na domy – wynika z danych z najnowszego Kwartalnika mieszkaniowego Polityki Insight i Otodom.

Autorzy raportu prognozują, że tempo wzrostu cen mieszkań w 2022 roku spadnie, za czym przede wszystkim przemawia cykl podwyżek stóp procentowych przez NBP, które obniżają zdolności kredytowe Polaków.

Jednak ze sprzedażą mieszkania na rynku nie ma najmniejszego problemu, bowiem nierównowaga między popytem a podażą narasta.

Na koniec roku liczba dostępnych ofert była o 17 proc. niższa niż w I kwartale. Dodatkowo liczba ofert zamykanych wciąż wyraźnie przewyższała liczbę nowo wystawionych mieszkań, co sugeruje, że z rynku zniknęły najlepsze oferty, a nowe, równie dobre się jeszcze nie pojawiły, a liczba dostępnych ofert może jeszcze spaść.

W efekcie wystawione na sprzedaż mieszkanie znajduje nabywcę zwykle po dwóch miesiącach.

Czas na domy

W raporcie czytamy o rozkręcającym się popycie na domy. Roczne tempo wzrostu w cen w tej kategorii nieruchomości przekroczyło już 20 procent.

Najszybciej rosną ceny domów wolnostojących, zarówno tych na dużych działkach, jak i tych z mniejszymi ogródkami, głównie na terenach podmiejskich.

W obu grupach ceny są już wyższe o 25 proc. niż przed rokiem. W rezultacie szybko zmniejsza się różnica w cenie między metrem kwadratowym domu szeregowego i domu wolnostojącego – obecnie wynosi 0,8 tys. zł wobec 1,1 tys. zł w III kwartale.

Wyraźne przyspieszenie wzrostu cen domów to rezultat nałożenia się kilku czynników.

Po pierwsze, wzrosty cen mieszkań i niedobory ziemi w dużych miastach pociągnęły za sobą wzrosty cen mieszkań w okalających je małych miejscowość, co z kolei doprowadziło do podwyższenia cen za oferowane w tych samych lokalizacjach domy i segmenty.

Po drugie wyraźne przyspieszenie wzrostów cen domów nastąpiło wraz z wprowadzeniem obostrzeń epidemicznych.

Po trzecie, w ostatnich miesiącach 2021 r. nastąpił gwałtowny wzrost cen materiałów budowlanych związany z przerwaniem łańcuchów dostaw i szybkim wzrostem cen nośników energii. To podbiło koszty budowy domów i zmotywowało sprzedawców do podwyższania cen ofertowych, zwłaszcza że kupców nie brakowało.

Trudno o ciekawą ofertę domu

Dostępność domów i ziemi jest coraz mniejsza. Bardzo wysoki popyt spowodował znaczne zmniejszenie się liczby dostępnych ofert.

W przypadku ziemi i domów wolnostojących ich liczba w serwisie Otodom była w IV kwartale 2021 r. o 40 proc. niższa niż na początku 2018 r.

Jedynie oferta dostępnych domów w zabudowie szeregowej utrzymuje się w ostatnich kwartałach na stabilnym poziomie. Wynika to przede wszystkim z szybciej spadającej liczby nowych ofert niż ofert zamkniętych.

To mocny sygnał o tym, że oferty na rynku zostały przebrane i potencjalni sprzedawcy nie są mocno wrażliwi na rosnące ceny ziemi i domów – podsumowują autorzy raportu.

Na podstawie opracowania: Raport o sytuacji na rynku mieszkań
w IV kwartale 2021 rok, Kwartalnik mieszkaniowy Polityki Insight
i Otodom.

Źródło: aleBank.pl
Udostępnij artykuł: