Minister Rolnictwa i Rozwoju Wsi: uzależnienie polskiego rolnictwa od zewnętrznych środków pomocowych budzi niepokój

Polecamy / Tylko u nas

Temat, który chcemy poruszyć w naszej ostatniej, piątej sesji jest inny jakościowo od tego, co dotychczas omawialiśmy - tymi słowami wiceprezes Związku Banków Polskich Mieczysław Groszek rozpoczął ostatnią sesję, poświęconą współfinansowaniu inwestycji w obszary wiejskie i wsparcia dla biznesu ze środków publicznych. Wyjątkowy był również gość panelu - Minister Rolnictwa i Rozwoju Wsi dr Marek Sawicki, który zaprezentował bankowcom perspektywy wykorzystania instrumentów pomocowych leżących w gestii resortu rolnictwa:

Mamy rocznicę 10 lat członkostwa Polski w Unii Europejskiej. Za Państwa pośrednictwem do polskiego rolnictwa trafiło już ponad 200 miliardów złotych. To jeszcze nie koniec ze starej perspektywy – jesteśmy w trakcie realizacji tych końcówek i trwa weryfikacja wniosków na modernizację; w tym ostatnim przypadku została zwiększona pula środków do poziomu 200 milionów euro. Trwa rozpatrywanie wniosków młodych rolników, będą jeszcze pewne przesunięcia z końcówek działań – ale mamy nadzieję, że tak jak w przypadku PROW 2004-2006 udało się wykorzystać środki w stu procentach, tak również i teraz zamkniemy program w terminie.

Infrastruktura, energetyka prosumencka i zwalczanie bezrobocia – oto priorytety resortu rolnictwa na najbliższe lata:

Przed nami nowa, nie mniejsza, a myślę że ważniejsza perspektywa – łącznie ze środkami z polityki spójności, które pójdą na energię odnawialną, na infrastrukturę, na zwalczanie bezrobocia na wsi w wysokości 5,2 miliarda euro – to łącznie z tymi środkami mamy do dyspozycji na cele rozwoju rolnictwa i obszarów wiejskich, ale również szerzej rozumianego środowiska wiejskiego  ponad 42,5 miliarda euro. Myślę, że środki te powoli będą uruchamiane już w końcówce tego roku. Zmienia się nieco system płatności bezpośrednich – w tym przypadku mamy 15 proc. całej puli na wsparcie produkcyjne (…) Nieco większe środki będą też dla gospodarstw w przedziale pomiędzy 3 a 30 hektarów (…) te środki w większości przepływają i będą przepływać przez Państwa banki – podkreślił minister Sawicki.

Gruntowne zmiany czekają między innymi Program Rozwoju Obszarów Wiejskich; w sprzyjających sytuacjach środki pozyskane z tego tytułu w nowej perspektywie mogą okazać się nawet kilkakrotnie większe aniżeli dotychczas – twierdzi szef resortu rolnictwa:

Myślę, ze wart zainteresowania ze strony w szczególności banków spółdzielczych będzie Program Rozwoju Obszarów Wiejskich – ponieważ w nim mamy do dyspozycji 13,5 miliarda euro łącznie ze środkami krajowymi i zachodzą tam dosyć istotne zmiany. W dziedzinie modernizacji dotychczas było jedno działanie – do 300 tysięcy złotych na gospodarstwo, w tej chwili rozbijamy to na trzy. Do 200 tysięcy złotych będzie tak zwana pomoc inwestycyjna na zakup maszyn, do 500 tysięcy – inwestycje, bądź to nowe, bądź w remonty, budynki inwentarskie łącznie z produkcją pasz, i do 900 tysięcy na trzodę chlewną. Jest to istotna zmiana.

flbs.2014.foto.20.600x

Narzędziem szczególnie atrakcyjnym okazać się może program wsparcia inwestycyjnego dla małych gospodarstw – można tu uzyskać do 60 tysięcy złotych na małe gospodarstwo, i to bez udziału środków własnych. Minister rolnictwa zaznaczył jednak, że szczególnie pożądanym zjawiskiem będą inwestycje grupowe, mające pozytywny wpływ na rozwój nie tylko poszczególnych gospodarstw, ale całych regionów:

(…) będę gorąco zachęcał i ośrodki doradztwa rolniczego, i banki spółdzielcze, i samorządy, żeby włączyć się w namawianie rolników do działania grupowego. Za 60 tysięcy złotych gospodarstwo 3-5 hektarowe wielkiej inwestycji nie zrobi. Ale jeśli skrzyknie się dziesięć, piętnaście gospodarstw, to już jest 600 tysięcy złotych, bez udziału własnego. Za te środki można postawić na przykład małą linię do produkcji soków, małą linię do przetwarzania ięsa na jakieś tradycyjne regionalne wędliny – czy ewentualnie wspólnie zakupić nowy ciągnik z urządzeniami towarzyszącymi i zająć się chociażby uprawą warzyw. Dla takich grup będziemy dawali szczególne preferencje – jeśli taka grupa zainwestuje 600 tysięcy złotych ze środków unijnych, to jestem przekonany, że w najbliższym czasie sięgnie po kolejne środki na inwestycje.

Innym narzędziem są programy inwestycyjne – w zależności od programu można tu otrzymać środki w wysokości do 3 lub nawet do 15 milionów złotych. Wśród pozostałych inicjatyw szef resortu rolnictwa wymienił między innymi wsparcie ubezpieczeń w rolnictwie i wsparcie rolnictwa kredytem preferencyjnym. Zmniejszą się natomiast dopłaty na zakup ziemi:

planujemy (…) duże ograniczenie jeśli chodzi o dofinansowanie zakupu ziemi. Będzie ono możliwe tylko w ramach programu de minimis; będą też jakieś niewielkie preferencje będą udzielane młodym rolnikom. Generalnie jednak wsparcie na zakup ziemi nie będzie kontynuowane.

Nawet 100 tysięcy złotych na gospodarstwo mają szansę otrzymać osoby rozpoczynające działalność rolniczą. Jesteśmy pod tym względem krajem szczęśliwym – dlatego, że generalnie w Unii Europejskiej młodych rolników jest nie więcej jak 7,2 proc, w Polsce mamy ich ponad 14 proc. chętnych do rozpoczęcia działalności rolniczej wciąż jest dużo. Jest to dobry sygnał – spora część Polaków wiąże swoje nadzieje właśnie z tym zawodem – stwierdził minister Sawicki.

flbs.2014.foto.21.600x

Jedno z pytań zadanych szefowi resortu rolnictwa dotyczyło działań, mających na celu przywrócenie opłacalności kredytów preferencyjnych – zarówno nowych, jak też przede wszystkim tych już zaciągniętych:

Jeśli chodzi o opłacalność produkcji – kredyt preferencyjny ma wspierać rolnictwo w tych obszarach, których w ramach Wspólnej Polityki Rolnej finansować nie powinniśmy. W tym roku jakiegoś wielkiego zaangażowania ani banków ani rolników w zakresie pozyskiwania kredytów preferencyjnych nie widać (…) Jest niska inflacja, są niższe koszty jeśli chodzi o pozyskanie pieniądza – trudno, żebyśmy jako ministerstwo przejmowali cały ciężar obsługi tej operacji. Jest też mniejsze zainteresowanie rolników kredytem preferencyjnym z jednej przyczyny: niebawem zostanie uruchomiony nowy PROW. Po co zatem angażować się w kredyty preferencyjne, skoro za chwilę będzie można otrzymać środki z PROW-u?

Tendencja do uzależniania inwestycji na obszarach wiejskich od finansowania zewnętrznego stanowi w opinii resortu rolnictwa poważny problem;

Jako minister patrzę z niepokojem, że inwestycje w rolnictwo realizowane są tylko w przypadkach, kiedy są do dyspozycji albo kredyty preferencyjne albo środki unijne. Kiedy oba te instrumenty nie zapewniają środków, owe inwestycje po prostu ustają.

Szansą na przełamanie tego impasu może być wykorzystanie potencjału bankowości spółdzielczej – nie tylko jako dostarczyciela  środków, ale również instytucji mającej wpływ zarówno na ekonomiczne, jak i społeczne funkcjonowanie obszarów wiejskich.

Karol Jerzy Mórawski

 

Udostępnij artykuł: