Minister zdrowia: mamy już IV falę koronawirusa; będzie trzecia dawka szczepionki?

Gospodarka

"My już faktycznie mamy czwartą falę, bo przecież te najniższe poziomy odnotowywaliśmy 3-4 tyg. temu, kiedy średnia 7-dniowa była poniżej 100, w tej chwili ona jest na stałe powyżej 100, a w zasadzie zbliża się do 200 " - powiedział w czwartek w Radiu RMF FM minister zdrowia Adam Niedzielski.

Minister zdrowia Adam Niedzielski
Minister zdrowia Adam Niedzielski Fot. Ministerstwo Zdrowia

"My już faktycznie mamy czwartą falę, bo przecież te najniższe poziomy odnotowywaliśmy 3-4 tyg. temu, kiedy średnia 7-dniowa była poniżej 100, w tej chwili ona jest na stałe powyżej 100, a w zasadzie zbliża się do 200 " - powiedział w czwartek w Radiu RMF FM minister zdrowia Adam Niedzielski.

"Nie liczy się dla nas tylko liczba nowych zakażeń, ale ważne jest to, czy przekłada się ona na hospitalizację" - zaznaczył minister.

"W Wielkiej Brytanii czy Hiszpanii są bardzo duże przyrosty zakażeń, nie przekładają się one ani na hospitalizację ani na zgony. To jest to dobrodziejstwo szczepień" - powiedział.

Rada Medyczna rekomenduje podanie trzeciej dawki szczepionki

Szef resortu zdrowia powiedział także, że Rada Medyczna wydała rekomendację, aby rozważyć podanie trzeciej dawki szczepionki tym grupom, które są najbardziej narażone na ryzyko koronawirusa.

"Nie ma cały czas badań, które by pokazywały przyrost skuteczności, czyli pewną wartość dodaną wynikającą ze zderzenia się z nowymi mutacjami wirusa. Dopóki badania nie wykażą, że trzecia dawka, która prawdopodobnie musiałaby być zmodyfikowana nie będąc prostym powtórzeniem, będzie w lepszy sposób niż w tej chwili zabezpieczała przed nowymi mutacjami – to można powiedzieć, że wartość dodana takiej operacji jest bardzo niewielka" - powiedział minister.

Czytaj także: 70 procent mieszkańców UE otrzymało pierwszą dawkę szczepionki przeciw COVID-19, wyraźnie więcej niż w Polsce >>>

Niedzielski dodał, że koszt operacji podania trzeciej dawki "jest ogromny".

"Nie mówię tylko o wydatkach, ale o całej logistyce, o podejmowaniu pewnej debaty i przekonywaniu ludzi, którzy mają przecież wątpliwości" - dodał. 

"Prawdopodobieństwo, że dzieci wrócą do szkół bliskie 100 proc."

Szef resortu zdrowia Adam Niedzielski pytany w radiu RMF FM o powrót dzieci do szkół powiedział, że jest niemal pewne, że dzieci pierwszego września wrócą do nauki stacjonarnej.

Niedzielski powiedział, że "prawdopodobieństwo takiego scenariusza, że dzieci idą i zaczynają naukę w stacjonarnym trybie jest bliskie 100 proc.".

To, jak długo potrwa nauka stacjonarna, zależy od poziomu wyszczepienia – zaznaczył szef resortu. "Jeżeli poziom wyszczepienia w danej szkole będzie większy, to prawdopodobieństwo rozprzestrzeniania się koronawirusa - wariantu delta – bo on jest już dominantą w naszych badaniach – jest o wiele mniejsze" – mówił Niedzielski.

Jak zaznaczył, podejmowanie decyzji powinno być w reakcji na sytuację epidemiczną, która w tej chwili nie upoważnia do wprowadzania daleko dolegliwych rozwiązań.

Niedzielski powiedział, że czarny scenariusz mówi o 15 tys. zakażeniach w październiku. "Zakładamy, że liczba hospitalizacji będąca pochodną zakażeń będzie o 40–50 proc. mniejsza niż była w trzeciej fali. System ochrony zdrowia będzie w mniejszym stopniu narażony na przeciążenia" - dodał. 

Źródło: PAP BIZNES
Udostępnij artykuł: