Misselling, czyli co?

Polecamy

Pojęcie missellingu robi w ostatnich latach oszałamiającą karierę nie tylko w sądowym orzecznictwie. Praktycznie każdy poważniejszy spór na linii konsument-przedsiębiorca, nie tylko zresztą w sektorze finansowym, bywa tłumaczony w mediach jako efekt działań o charakterze missellingowym.

Czym tak naprawdę, jest misselling, na którym etapie kreowania i sprzedaży produktu mogą wystąpić tego rodzaju nieuczciwe praktyki rynkowe i jak zapobiegać nadmiernej chciwości wśród sprzedawców produktów finansowych – kwestiom tym poświęcona była debata ekspercka, wieńcząca obrady tegorocznego Kongresu Bancassurance.

Wprowadzeniem do debaty była prezentacja przygotowana przez naczelnika Wydziału Sektora Ubezpieczeń w Departamencie Rozwoju Rynku Finansowego Ministerstwa Finansów, Piotra Radziszewskiego. Omówił on działania, podjęte przez resort finansów w celu implementacji postanowień dyrektywy Parlamentu Europejskiego i Rady nr 2016/97/WE (tzw. dyrektywy IDD) do polskiego porządku prawnego. Efektem tych prac ma być stworzenie zupełnie nowej ustawy o dystrybucji ubezpieczeń, która zastąpi obowiązującą od 2003 r. ustawę o pośrednictwie ubezpieczeniowym. Nad tym, by owa harmonizacja dokonana została w sposób optymalny czuwa utworzony w ramach Rady Rozwoju Rynku Finansowego, specjalny zespół roboczy ds. dystrybucji ubezpieczeń. Jakie zagadnienia pojawiały się w ramach prac zespołu? Rozważano między innymi zasadność pozostawienia dotychczasowego podziału na brokera i agenta ubezpieczeniowego. Wprawdzie dyrektywa IDD nie przewiduje konieczności rozgraniczenia pomiędzy tymi dwoma formami pośrednictwa ubezpieczeniowego, jednak uczestnicy konsultacji byli zgodni, iż podział ten należy zostawić, jako ugruntowany w polskim prawie ubezpieczeniowym. Inny postulat przewidywał zawarcie w jednym miejscu wszystkich przewidzianych prawem obowiązków informacyjnych; okazało się to jednak awykonalne z uwagi na fakt, iż poszczególne obowiązki określane są przez różne akty prawa polskiego i unijnego. Nowe przepisy określą również szczegółowo zasady wykonywania zawodu pośrednika ubezpieczeniowego oraz szkolenia tychże pośredników.

Po prezentacji przyszedł czas na dyskusję na temat missellingu. W panelu, moderowanym przez dyrektora Zespołu Bankowości Detalicznej i Rynków Finansowych ZBP Norberta Jeziolowicza, udział wzięli: Marta Bieniada – radca prawny w kancelarii Clifford Chance, Piotr Czublun – partner w kancelarii Czublun Trębicki oraz Małgorzata Surdek – partner prawny w kancelarii CMS. Jednym z wątków dyskusji była kwestia rozumienia samego pojęcia missellingu. Małgorzata Surdek wyraziła opinię, iż może on pojawiać się nie tylko w trakcie procesu sprzedażowego. – Przestrzegam przed wąskim rozumieniem misselingu, które się odnosi jedynie do kwestii sprzedaży i proponowania nabycia produktu – podkreśliła. Działania mające charakter nieuczciwych praktyk rynkowych mogą być również “zaszyte” w samym produkcie, na przykład jeżeli warunki uzyskania określonego świadczenia przez klienta zostaną celowo sformułowane w taki sposób, iż osiągnięcie celu graniczy z niemożliwością. Z opinia tą zgodził się Piotr Czublun. – Misseling może być działaniem po stronie dostawcy produktu czy dystrybutora, gdzie oferuje się produkt, który z założenia żadnej potrzeby nie zaspokaja – stwierdził. W toku dyskusji podniesiono również kwestię fundamentalną z punktu widzenia ewolucji rynku: czy zastąpienie człowieka na stanowisku sprzedawcy produktów finansowych przez odporne na pokusę chciwości zautomatyzowane algorytmy skutecznie wyeliminuje zjawisko nieuczciwej sprzedaży? Zdania w tej materii były podzielone.

Karol Jerzy Mórawski

Udostępnij artykuł: