Młodzi w biznesie i finansach – Akademickie Inkubatory Przedsiębiorczości

Finanse osobiste

Wywiad z Mateuszem Maikiem – Dyrektorem Akademickich Inkubatorów Przedsiębiorczości

Mocno dążymy, by polskie #startupy na rodzimym rynku znajdowały wystarczającą ilość możliwości do dalszego rozwoju #MateuszMaik

Czym zajmują się Akademickie Inkubatory Przedsiębiorczości?

Akademickie Inkubatory Przedsiębiorczości powstały w 2004 r. Idea zrodziła się wśród założycieli Studenckiego Forum Business Center Club, w których pierwszy inkubator powstał jako projekt pilotażowy. Po sukcesie z nim związanym powstała odrębna organizacja, która działa do dnia dzisiejszego. W ramach AIP funkcjonuje blisko 56 inkubatorów  rozmieszczonych przy najlepszych polskich uczelniach. Rozpoczęliśmy również współpracę z kilkoma lokalnymi samorządami. Inkubatory w całej Polsce prowadzą program wpierania przedsiębiorczości w ramach którego  realizowanych jest ponad 1700 projektów prowadzonych przez blisko 2000 osób.

Nasza organizacja wyróżnia się spośród innych inkubatorów, działających na terenie Polski przede wszystkim mocno rozwiniętym ekosystemem. Inkubator łączy środowisko akademickie oraz naukowe ze środowiskiem biznesowym, a to właśnie dzięki ekosystemowi składającemu się z inkubatora, funduszu inwestycyjnego oraz  akceleratora biznesu – Business Link wsparcie możliwe jest na każdym etapie rozwoju.

Celem naszej organizacji było, jest i będzie stworzenie najlepszych z możliwych warunków rozwoju startupów w Europie. Mocno dążymy naszymi działaniami do tego, by polskie Startupy na rodzimym rynku znajdowały wystarczającą ilość możliwości do dalszego rozwoju. Kolejnym wyzwaniem jest przyciąganie zagranicznych projektów do Polski. Gorąco wierzymy, że przy współpracy z innymi organizacjami możemy w Polsce stworzyć optymalne warunki do rozwoju innowacyjnych projektów na skalę światową. Dodatkowo stawiamy na integrację środowiska Startupowego z rozwiniętymi korporacjami.

W inkubatorze osoba może przetestować swój pomysł na biznes bez ponoszenia większego ryzyka. W ramach Programu AIP pomysłodawca otrzymuję osobowość prawną AIP, ma dostęp do obsługi prawnej, księgowej, szkoleń rozwojowych oraz mentorów. Patrząc na młodych ludzi formy wsparcia proponowane przez Inkubatory są bardzo istotne. Po pierwsze młodzi chcą rozwijać się przy boku ekspertów, przedsiębiorców z doświadczeniem. Bardzo często jest to pierwsza okazja do nabycia wiedzy praktycznej, biznesowej. Po drugie oczekują bezpieczeństwa, minimalizowania ryzyka związanego z prowadzeniem swojego pierwszego biznesu.

Jeżeli pomysł jest rozwojowy młody przedsiębiorca może starać się o inwestycje. Należy jednak pamiętać, że nie jest to forma dofinansowania np. jak z Powiatowego Urzędu Pracy, które stało się najbardziej popularną formą finansowania pierwszego biznesu. Inwestycja polega na wejściu kapitałowym w uruchomioną spółkę. Wówczas pomysłodawca/pomysłodawcy dzielą się udziałami w biznesie z inwestorem. Fundusze inwestycyjne AIP Seed Capital czy bValue inwestują w powołane spółki, a wysokość takiej inwestycji wynosi od 100 tysięcy do 3 lub 4 milionów złotych.

Nasze fundusze zainwestowały już w blisko 90 projektów.  Na chwilę obecną kilka z nich osiągnęło już skalę międzynarodową i warto nimi się pochwalić. Przykładem jest projekt Glove – rękawica do demakijażu, pierwsza polska marka w światowej sieci Sephora, firma Call Page,  która wprowadziła na rynek usługę wspierającą marketing czy łazik marsjański.

Najlepsze projekty wysyłaliśmy na wyjazdy akceleracyjne do naszych ambasad, które mieszczą się w  Dolinie Krzemowej, Londynie, Szanghaju oraz Tel Awiwie. Pierwsza firma, która skorzystała z takiego przywileju był brand24 – znany startup z Polski. Wyjazdy te pozwalały polskim startapom zweryfikować nowy rynek, swój projekt, oraz dawały możliwość na znalezienie nowych inwestorów.

Wyjazdy młodych Startupów organizowaliśmy na zasadzie konkursu przy współpracy z Ministerstwem.

Jakie projekty realizują Państwo w ramach Akademickich Inkubatorów Przedsiębiorczości?

Na poziomie regionów działają projekty oddolne, czego przykładem jest „Praktyczna lekcja przedsiębiorczości” skierowana do szkół średnich. Lekcje te są prowadzone przez praktyków biznesu. Należy podkreślić, że większa część kadry AIP to przedsiębiorcy bardzo często również wywodzący się z inkubatorów. W trakcie spotkań pokazujemy inny punkt widzenia na biznes. Uczymy jaki praktyczny sposób uruchamiać firmę,  na co zwrócić uwagę w początkowej fazie rozwoju. Bardzo często  podczas spotkań obalamy również mity, stereotypy związane z biznesem gdyż nadal są spore naleciałości pokoleniowe. Uczymy prowadzenia biznesu w inny sposób, bardziej otwarty. Spotkania te są znakomitą okazją by pokazań młodemu pokoleniu możliwości związanych ze współpracą z innymi podmiotami, firmami bardzo często z podobnych branż. Nie należy traktować wszystkich od razu jako potencjalna konkurencję, ponieważ nie do końca przecież o to chodzi.

Realizowaliśmy również projekty z Powiatowymi Urzędami Pracy w kilku miastach w Polsce. Projekty te w odróżnieniu do tradycyjnych, realizowanych przez PUP kładły nacisk na inne aspekty, niezbędne do uruchomienia własnej działalności gospodarczej. Podczas szkoleń pokazywaliśmy w jaki sposób można stworzyć własny model biznesowy (nie biznesplany), uczyliśmy wykorzystywania nowych narzędzi marketingach oraz sposobów jak można testować swój pomysł na biznes, by docelowo mógł się wyróżnić na rynku. Uczyliśmy również współpracy.

Z izbami gospodarczymi, jak z Regionalną Izbą Gospodarczą w Katowicach współtworzyliśmy projekt w ramach, którego izba szkoliła i wprowadzała ścieżkę rozwojową dla firm a my  bezpośrednio dla środowiska startupowego.

Przykładem projektów startupowych, które realizowaliśmy w innych miastach są Wrocław Business Starter czy Kraków Business Starter. Szkoliliśmy pomysłodawców projektów, stworzyliśmy pewnego rodzaju ścieżkę, w której osoby zdobywały odpowiednie kompetencję przy współpracy z trenerami, mentorami z AIP oraz korporacji, z którą realizowaliśmy projekt. Każdy z projektodawców mógł wystartować w konkursie na najlepszy model biznesowy. Główną wygraną było wsparcie finansowe na START.

Kolejnym z projektów był ogólnopolski Start-up Mixer, który ma charakter spotkań networkingowych, połączonych z prezentacjami firm w formie pitchu. Na spotkania zapraszamy inwestorów, którzy bardzo często anonimowo, z widowni przysłuchują się projektodawcom by w ostateczności móc z nimi nawiązać pierwsze relacje biznesowe. Jest to idealna możliwość na zdobycie praktyki związanej z prezentacją swojego pomysłu przy jednoczesnym zebraniu informacji zwrotnej na temat projektu.

Jaka jest według Pana definicja przedsiębiorczości? Czy młodzi ludzie są przedsiębiorczy?

Osoba przedsiębiorcza to taka, która nie boi się wyzwań, podejmowania szybkich decyzji, często idzie pod prąd i szuka rozwiązań na problemy otaczającego go świata. Powinna to być osoba otwarta, łatwo nawiązująca relacje z innymi. Dodatkową cechą, która pomaga w osiągnięciu sukcesu jest odpowiednie wsłuchiwanie się w otoczenie. Moim zdaniem ta cecha jest kluczowa. Nie możemy zapominać, że biznes nie jest tylko dla pomysłodawcy, a przede wszystkim do grupy odbiorców, która również go kreuje. Wielu przedsiębiorców tworzy genialne projekty, problem w tym, że nie rozwiązują one problemów grupy, do której są one kierowane. Warto zatem podjąć to wyzwanie i przed wprowadzeniem danego rozwiązania na rynek profesjonalnie przebadać potencjalnych odbiorców.

Na pewno Polakom brakuje ufności, nie do końca potrafimy zaufać drugiemu człowiekowi. Być może związane jest to z burzliwą historią Polski i Polaków. Z moich obserwacji wynika, że nowe pokolenie ma coraz większą wolę współpracy. Pojawiają się oczywiście również indywidualiści, którzy na szczęście potrafią również rozmawiać i nie mają problemów w bezpośrednim kontakcie z obcym człowiekiem.

Jak zachęcić młodych do zakładania własnych biznesów czy prowadzenia działalności gospodarczej?

Z mojego doświadczenia wiem, że im szybciej tym lepiej. Zaczynałem swój pierwszy biznes w wieku 17 lat, organizując różnego rodzaju eventy we współpracy z inkubatorem przedsiębiorczości. Dzięki wcześniejszemu wejściu do biznesu  jesteśmy w stanie po pierwsze dużo łatwiej nawiązywać relacje, wykorzystywać je, a po drugie już wtedy popełniamy błędy, z których szybciej wyciągniemy wnioski.  W Polsce panuje mentalność, która sprawia, że częściej wytykamy palcami osoby, którym się nie udało. Zapominamy o tym, że osoby które popełniły błędy podjęły ryzyko, wychodząc poza swoją strefę komfortu. Dzięki temu uczą się na swoich błędach i mogą dużo szybciej osiągnąć sukces niż osoby zachowawcze.

Pamiętajmy, że przykłady międzynarodowych biznesów, o których słyszymy w mediach, które są pokazywane przez pryzmat sukcesów bardzo często są kolejnymi biznesami ich twórców.. Wcześniejsze pomysł wielkich właścicieli z różnych przyczyn upadły. Mimo to osoby te tworzyły kolejne projekty, w których jeszcze mocniej się angażowali, przy jednocześnie większej wiedzy zdobytej przy wcześniejszych projektach.

Ciężko coś stworzyć innowacyjnego nie popełniając błędów. Jeżeli tworzymy startup bardzo innowacyjny to inwestor, rząd i pomysłodawca, klienci powinni być nastawieni, że projekt może zakończyć się niepowodzeniem. Gdyby innowacja była prosta to wszystkie kraje byłyby prekursorami innowacyjnego podejścia. Rozwój innowacyjnych projektów wymaga współpracy instytucji otoczenia biznesu, które zapewnią wsparcie na każdym etapie rozwoju startupu.

Ważnym powodem do prowadzenia własnego biznesu jest również samorealizacja. Tworzenie własnych projektów, które mogą zmienić świat, a przynajmniej najbliższe im otoczenie powinny zachęcić młode osoby do wyzwania. Jeśli mamy jakieś umiejętności, pomysły to warto spróbować, żeby później nie żałować i nie opowiadać wnukom, że kiedyś chciałem/chciałam ale zabrakło mi odwagi.

Warto też łączyć organizacje i tworzyć taką mapę, która będzie drogowskazem i będzie pokazywała, że w Polsce da się rozwijać firmy oraz działają instytucje, które wspierają na zasadzie szkoleń, finansów, mentorów i mogą nakierować osobę na konkretne miejsce, gdzie znajdzie wsparcie. Chwilowo jest walka –startupy walczą o klientów. Jednak mam taką nadzieję, że każdy nie tylko patrzy na kawałek swojej podłogi, ale na całą Polskę.

Jak możemy wspierać edukację przedsiębiorczości młodych ludzi?

Na przestrzeni szkolnej – szkół ponadgimnazjalnych to (nie będzie odkrywcze) należy nie zabijać przedsiębiorczości. Badania pokazują, że duża część studentów zaraz po studiach traci żyłkę przedsiębiorcy, stając się osobą nastawioną przede wszystkim na etat.

Edukujemy bardziej pracowników, niż pracodawców, a bardzo często zamiast wspierać liderów to karzemy ich w momencie, w których się wychylają, pójdą pod prąd. Ponadto nie budujemy takich ścieżek edukacji, które byłyby nastawione na wykorzystywanie potencjału młodych ludzi.

Brakuje nam jeszcze wiedzy praktycznej, która jest na dosyć niezadowalającym poziomie, przez co zarówno pracodawcy,  jak pracownicy mają problem. Pracodawcy nie są w stanie pozyskać odpowiednio wykwalifikowanych pracowników, a pracownicy zdają sobie sprawę, że ich edukacja nie zawsze była zgoda z potrzebami rynkowymi.

Mateusz Maik – trener biznesu, mentor, przedsiębiorca. W Inkubatorach pełni funkcję Dyrektora AIP. Pomaga w rozwoju 56 Inkubatorów AIP w całej Polsce, w których funkcjonuje blisko 2600 marek. Od ponad 7 lat kreuje nowe rozwiązania wspomagające kadrę managerską oraz opracowuje nowe programy wsparcia dla Startupów w Polsce. Podczas swojej działalności pomógł rozwinąć́ się ponad 520 firmom. Przygotowuje najlepsze projekty do spotkań́ z inwestorami prywatnymi oraz funduszami inwestycyjnymi. W 2015 roku kiedy pełnił funkcję Partnera Zarządzającego AIP Śląsk jego region otrzymał nagrodę przyznawaną przez Studenckie Forum BCC Śląsk w kategorii Organizacja Promująca Przedsiębiorczość natomiast w 2016 Innowatora w kategorii Innowacyjna organizacja przyznawaną przez Wyższą Szkołę Biznesu w Dąbrowie Górniczej.

Jako przedsiębiorca tworzy kreatywne studio graficzne momstudio specjalizujące się w tworzeniu identyfikacji wizualnych polskich oraz zagranicznych marek. Studiu zależy aby każda marka miała spójną, profesjonalną identyfikację wizualną, która nada jej odpowiedni charakter oraz wyróżni ją z pośród konkurencji.

Aleksander Arabadźić – Członek Rady Nadzorczej Fundacji Światowego Tygodnia Przedsiębiorczości. Współtwórca Akademii Kadr Europejskich. Zawodowo doradca ds. komunikacji i nowych mediów. Angażuje się w sprawy społecznej odpowiedzialności biznesu oraz wyzwań rynku pracy wobec młodych. Polak, Chorwat, Europejczyk zakochany w warszawskim Żoliborzu.

Wywiad jest częścią cyklu projektu „Młodzi w biznesie i finansach” – rozmów z przedstawicielami organizacji oraz instytucji wspierających przedsiębiorczość oraz edukację finansową wśród młodych ludzi.

Magdalena Bryś

Udostępnij artykuł: