Mniej stron uchwalonego prawa w III kwartale, legislacja w Polsce ograniczona niemal wyłącznie do walki z koronawirusem

Prawo i regulacje

Napis: COVID-19 i młotek sędziowski
Fot. stock.adobe.com/Inga

Od początku lipca do końca września 2020 r. przyjęto w Polsce 2,1 tys. stron maszynopisu aktów prawnych najwyższego rzędu - ustaw i rozporządzeń i umów międzynarodowych. Jest to wynik o 63% niższy niż w analogicznym okresie ubiegłego roku, wynika z najnowszej aktualizacji "Barometru stabilności otoczenia prawnego w Polsce" przygotowanego przez firmę audytorsko-doradczą Grant Thornton.

.@GrantThorntonPL: łącznie we wszystkich trzech kw. 2020 r. uchwalonych zostało w Polsce 8710 stron aktów prawnych najwyższej rangi, to o 50% mniej niż w analogicznym okresie ub. r. #prawo #koronawirus #COVID19

„Wnioski płynące z najnowszej aktualizacji badania – po III kwartale 2020 r. – są zaskakujące. Od początku lipca do końca września 2020 r. uchwalono w Polsce 346 aktów prawnych najwyższej rangi (ustaw, rozporządzeń i umów międzynarodowych), składających się jedynie z 2 103 stron maszynopisu, co jest najniższym wynikiem dla III kwartału od 2000 r. Oznacza to też silny – 63-procentowy spadek w stosunku do analogicznego okresu ubiegłego roku, kiedy uchwalono 5 647 strony nowego prawa. Parlament przyjął jedynie 27 ustaw, składających się z 375 stron, a rząd wprowadził w życie 318 rozporządzeń o objętości 1,8 tys. stron. Najwięcej rozporządzeń powstało w Ministerstwie Finansów (328) i Ministerstwie Zdrowia (203), natomiast aż osiem ministerstw (sportu, aktywów państwowych, sprawiedliwości, spraw zagranicznych, spraw wewnętrznych, infrastruktury, obrony narodowej oraz kultury i dziedzictwa narodowego) wydało mniej niż 10 stron rozporządzeń” – czytamy w komunikacie.

Silny spadek liczby uchwalonych przepisów

Już w I półroczu odnotowano silny spadek liczby uchwalonych przepisów – przyjęto wtedy 6,6 tys. stron nowego prawa, czyli o 44% mniej niż w analogicznym okresie poprzedniego roku. Aktywność legislacyjna rządu i parlamentu była silna tylko w wąskim obszarze walki z pandemią (przyjęto wówczas 759 stron dotyczących tego obszaru), tymczasem w pozostałych obszarach mocno się skurczyła. W III kwartale 2020 r. ta tendencja jeszcze się nasiliła. „Normalna”, niepandemiczna legislacja jeszcze mocniej wyhamowała, tymczasem liczba stron aktów prawnych związanych z walką z koronawirusem wzrosła – wyniosła 999 stron, czyli o 32% więcej niż w drugim kwartale. Wprowadzono np. przepisy dotyczące ustanowienia ograniczeń, nakazów i zakazów w związku z wystąpieniem stanu epidemii, zakazu ruchu lotniczego, wprowadzenia bonu turystycznego, przedłużania zasiłku opiekuńczego czy czasowego ograniczania funkcjonowania szkół, uczelni i instytutów. Pozostałe 1 104 strony „normalnej” produkcji prawa to więc 20% stron przepisów uchwalonych w analogicznym okresie ubiegłego roku, podano również.

Czytaj także: Silny spadek „produkcji” przepisów prawa w I połowie 2020 roku >>>

„Wyjątkowość sytuacji, w której funkcjonujemy w ostatnich dwóch kwartałach, wpływa na niemal wszystkie sfery życia. Kwartalne wyniki naszego badania pozwalają stwierdzić, że pandemia ma potężny wpływ również na produkcję prawa. Dotyczy to zarówno ilości nowych przepisów (bardzo istotny spadek), jak i obszarów, które podlegają regulacji (wysoka koncentracja na walce z koronawirusem). Mamy więc do czynienia z wyjątkowym sposobem funkcjonowania regulatorów, a w związku z tym na podstawie ostatnich dwóch kwartałów nie należy wyciągać generalnych wniosków dotyczących trendów w procesie legislacyjnym. Nie chciałbym, aby analogia była odbierana zbyt bezpośrednio, ale gdy płonie las, wszyscy koncentrują się na tym, co może pomóc w ugaszeniu pożaru, a nie na tym, jak prowadzić gospodarkę leśną” – powiedział partner zarządzający Grant Thornton Tomasz Wróblewski, cytowany w materiale.

Stan prawny w Polsce daleki od stabilności

Z punktu widzenia przedsiębiorców stan prawny w Polsce jednak nadal jest daleki od stabilności, a kolejne kwartały mogą znowu przynieść firmom daleko idące wyzwania regulacyjne.

„Przedsiębiorcy powinni otrzymywać w obecnej sytuacji każde możliwe wsparcie. Od ich efektywności zależy, czy gospodarka nie złapie kolejnej zadyszki, a w konsekwencji – czy budżet państwa będzie dysponował środkami nie tylko na pokrycie wysokich wydatków sztywnych, ale też na walkę z koronawirusem. Porównując prowadzenie firmy do lotu balonem można stwierdzić, że wszelkie nowe wyzwania regulacyjne i obciążenia są dodatkowym balastem, a teraz niezbędne jest odciążenie, bo kosz jest niebezpiecznie blisko ziemi. Tymczasem w systemie podatkowym wprowadzanych w życie jest obecnie wiele ważnych i daleko idących zmian, np. z początkiem października wprowadzone zostały nowe wymagania dotyczące JPK, a w najbliższych miesiącach planowane są rewolucyjne zmiany w podatkach dochodowych, np. obłożenie podatkiem CIT spółek komandytowych” – dodał Wróblewski.

Łącznie we wszystkich trzech kwartałach 2020 roku uchwalonych zostało w Polsce 8 710 stron aktów prawnych najwyższej rangi. Jest to o 50% mniej niż w analogicznym okresie ubiegłego roku. Jeśli przyjąć teoretyczne założenie, że dynamika ta utrzyma się też w IV kwartale, to w całym 2020 roku przyjętych zostałoby 10,8 tys. stron maszynopisu aktów prawnych. Byłby to najniższy wynik od 2000 roku, kiedy to uchwalono 7 tys. stron nowego prawa, zaznaczono. 

Źródło: ISBnews
Udostępnij artykuł: