Mocne PMI z Europy podtrzymały dobre nastroje

Komentarze ekspertów

Wtorkowa sesja przyniosła dalsze umocnienie euro wobec dolara. Kurs EURUSD jeszcze przed południem wzrósł do ponad 1,10 wspierany utrzymującymi się dobrym nastrojami na rynku po posiedzeniu Fed, a wczoraj dodatkowo solidnymi odczytami indeksów aktywności gospodarczej dla strefy euro i jej czołowych państw.

Tak jak oczekiwaliśmy indeksy PMI potwierdziły poprawę kondycji europejskiej gospodarki na przełomie I i II kwartału br. W przypadku Niemiec (na co liczyliśmy) wskaźnik Menadżerów Logistyki Markit PMI wzrósł do 52,4 pkt w marcu z 51,1 pkt przed miesiącem jednocześnie znacznie przewyższając konsensus na poziomie 51,5 pkt. Podobnie mocny wydźwięk miał też raport dot. całej strefy euro, również pokazujący marcową figurę zarówno powyżej danej sprzed miesiąca (51,0 pkt) jaki i prognozy rynkowej (51,5 pkt) na poziomie 51,9 pkt. Wyniki takie wskazują na postępujące ożywienie koniunktury w Europie. Niemniej nadal nie są to odczyty pozwalające ogłosić zakończenie kryzysu gospodarczego. Nadal utrzymuje się silna dywergencja pomiędzy największymi gospodarkami Wspólnoty, podczas gdy Niemcy pewnie idą do przodu, Francja pozostaje w recesji. W rezultacie, jak wskazują prognozy dynamika PKB strefy euro w 1q15 powinna wynieść ok. 0,3% kw/kw, czyli utrzymać poziom z 4q14.

We wtorek podczas sesji europejskiej dolar tracił też w relacji do japońskiego jena (kurs USDJPY spadł do 119,3) i dolara australijskiego (kurs AUDUSD wzrósł powyżej 0,793).  “Australijczyka” osłabiły publikowane w nocy analogiczne do europejskich dane z Chin (kluczowe dla rynków surowcowych). Indeks PMI, określający koniunkturę w sektorze przemysłowym Państwa Środka, wyniósł w marcu 49,2 pkt. wobec 50,7 pkt. na koniec poprzedniego miesiąca. To najniższe wskazanie indeksu od kwietnia 2014 r. Analitycy szacowali PMI na poziomie 50,5 pkt.

Dolar znajduje się obecnie pod presją obaw o negatywny wpływ jego siły na kondycję amerykańskiej gospodarki, m.in. w kontekście dążenia do powrotu inflacji do celu na poziomie 2,0%.  We wtorek poznaliśmy dane cenowe za luty w USA. Indeks CPE (szczegółowo analizowany przez Fed) wzrósł w lutym o 1,7% r/r i o 0,2% m/m co oznaczało wzrost wobec prognozy rynkowej o 0,1 p.p. Wyższe wskaźniki inflacji wspomogły dolara, spychając kurs EURUSD do 1,09. Jest to jednak wciąż o 0,3 p.p. poniżej celu inflacyjnego, stąd deprecjacja eurodolara nie była kontynuowana w kolejnych godzinach wtorkowego handlu. Trend horyzontalny utrzymywany był aż do dzisiejszego rozpoczęcia sesji.

Wobec braku impulsów krajowych lokalni inwestorzy ulegają nastrojom swoich kolegów z core markets. Przedpołudniowe spadki EURPLN przerwała publikacja wspomnianej już, wyższej od oczekiwanej inflacji US PCE za luty, chwilowo podnosząc kurs EURPLN o dwa grosze w górę do 4,12. Jeszcze w pierwszych godzinach wtorkowej sesji para notowała najniższe poziomy od czerwca 2014 roku. Po południu kolejna fala optymizmu przesunęła euro w dół poniżej wsparcia na 4,09 PLN.

W środę opublikowany zostanie indeks Ifo klimatu gospodarczego dla Niemiec. Dotychczasowa poprawa wszystkich wskaźników wyprzedzających dla niemieckiej gospodarki i oczekiwany mocny wydźwięk Ifo nadal będą wspierać euro, stąd możliwy będzie powrót eurodolara do trendu wzrostowego. Po przełamaniu strefy pomiędzy 1,09-1,093 kolejny silny opór wyznacza poziom 1,11-1,113. Z kolei pierwsze silne wsparcie to okolice 1,088 a następne 1,076.

150325.pko.walut.01.350x150325.pko.walut.02.300x150325.pko.walut.03.550x

Joanna Bachert
Biuro Strategii Rynkowych
PKO Bank Polski

Udostępnij artykuł: