Mocny początek roku na rynkach

Komentarze ekspertów

Analitycy byli zgodni, że 2016 rok nie zapowiada się jako nudny, aczkolwiek początek i tak większość z nich zaskoczył. Zawieszenie notowań z powodu silnych spadków w Chinach. Zerwanie stosunków dyplomatycznych między Iranem a Arabią Saudyjską. Słabsze dane z Polski i gwałtowny spadek na złotówce.

Rok 2016 rozpoczął się na rynkach od tematu Chin. Zanim inwestorzy w Europie i USA zdążyli przyjść do pracy, ich azjatyccy koledzy już dokonali czegoś, co prawdopodobnie będzie głównym tematem pierwszych tygodni roku. Spadki na giełdzie w Szanghaju były na tyle silne, że najpierw zawieszono sesje na 15 minut, po czym, gdy spadki nie ustały, skrócono ją. Pozwolił na to przepis mówiący o tym, że jeżeli spadki lub wzrosty sięgają 7% regulator ma takie prawo. Jest to pierwszy dzień obowiązywania przepisów umożliwiających taką reakcję. Jak to często bywa w takich sytuacjach spadki rozlały się również na inne giełdy w regionie. Co mogło spowodować tak silne spadki? Powodów jest kilka. Po pierwsze słabsze dane z gospodarki. Otrzymaliśmy dziesiąty z rzędu, gorszy od 50 pkt, odczyt indeksu PMI dla przemysłu. Po drugie 8 stycznia wygasa półroczny zakaz sprzedaży akcji przez akcjonariuszy mających powyżej 5% udziałów. Jak nie trudno się domyślić potężna ucieczka kapitału nie pomogła chińskiej walucie i od rana traci ona wobec dolara. Jak wygląda strach na rynkach, widać wyraźnie po porannych reakcjach na złotówce. Straciła ona około 3 groszy, licząc od godzin nocnych.

W polskich mediach ekonomicznych po zakończeniu tematu podatku bankowego wraca kolejna obietnica wyborcza partii rządzącej. Obniżka podatku VAT z 23% na 22%, bo o tym mowa, wydaje się jednak poważnie zagrożona. Powodów jest kilka. Po pierwsze jest to około 9 mld złotych wpływów budżetowych, czyli więcej niż rząd zamierza uzyskać z podatku bankowego. Po drugie założenie, że spadek VAT o 1 punkt procentowy obniży o tyle samo ceny jest dość odważne. Wiele osób wskazuje, że zamiast prezentu dla obywateli stworzony zostanie prezent dla sprzedawców zwiększający ich marżę o tą samą wartość.

Arabia Saudyjska zerwała stosunki dyplomatyczne z Iranem. Powodem były zamieszki w Iranie, w których ucierpieli dyplomaci saudyjscy. Powodem zajść była egzekucja szyickiego przywódcy religijnego w Arabii Saudyjskiej. Oba te państwa mają mocno napięte stosunki ze względu na różniące je odłamy Islamu oraz próby dominowania w regionie. Wydarzenia te chwilowo podbiły ceny ropy, jednakże trwająca od rana korekta wyrównała ten ruch. Jeżeli sytuacja w regionie będzie się komplikować to powinno to rzutować na ceny ropy naftowej. Z drugiej strony wątpliwe jest by ta konkretna sytuacja eskalowała.

W czwartek 31 grudnia poznaliśmy gorsze od oczekiwań wyniki wskaźnika rynku pracy wg. BIEC. Dzisiaj rano poznaliśmy odczyt indeksu PMI dla Polski. Był on gorszy od oczekiwań i wyniósł 52,1 pkt  – dokładnie tyle co miesiąc wcześniej.

Dzisiejszy kalendarz danych makroekonomicznych składa się z publikacji indeksów PMI dla przemysłu we wszystkich ważniejszych gospodarkach.

EUR/PLN

Kurs EUR/PLN po ostatnich spadkach przeszedł z trendu wzrostowego w boczny. Dla ruchu w górę najbliższym oporem jest poziom 4,3650 gdzie znajduje się ostatnie maksimum lokalne. W przypadku spadków wsparcie stanowić będzie linia łącząca minima lokalne przebiegająca obecnie na 4,2250. Jest to poziom, na którym kurs już dwukrotnie odbił się w górę.

CHF/PLN

Kurs CHF/PLN przeszedł z trendu wzrostowego w boczny. Gdyby doszło do powrotu do wzrostów istotnym poziomem są wciąż okolice 4,0400, gdzie znajdują się obecne maksima. W przypadku osłabienia kursu wsparciem są testowane obecnie okolice 3,9000-3,9100, na których to kurs wielokrotnie odbijał w górę.

USD/PLN

Kurs USD/PLN powrócił do trendu bocznego. Nowym oporem są maksima na 4,0450. Dla ewentualnego ruchu w dół najbliższym wsparciem minima lokalne na 3,8400, gdzie kurs odbijał się na początku listopada.

GBP/PLN

Kurs GBP/PLN od połowy października porusza się w silnym trendzie wzrostowym po czym zawrócił. Najbliższym oporem dla ruchu w górę jest krótkookresowa linia spadkowa na poziomie 5,8500. W przypadku kontynuacji spadków ważnym wsparciem jest dopiero minimum stanowiące punkt wyjścia do obecnego ruchu wzrostowego, czyli poziom 5,6600.

Maciej Przygórzewski,
główny analityk,
Internetowykantor.pl, Walutomat.pl

Udostępnij artykuł: