Moim zdaniem: Życie po życiu Na BRUK

NBS 2018/12

Robotnicy na słynnym obrazie Gustawa Courbeta „The Stone Breakers” to wymowny przykład ciężkiej fizycznej pracy. „Bodajże byś kamienie na drodze tłukł” – takie przekleństwo przed laty kierowano do zatwardziałych leni w nadziei, że przerażeni tą perspektywą wezmą się do nauki lub gorliwszej pracy. Finalny efekt tak ciężkiej pracy – tytułowy BRUK stał się negatywnym bohaterem w wielu kontekstach.

Robotnicy na słynnym obrazie Gustawa Courbeta „The Stone Breakers” to wymowny przykład ciężkiej fizycznej pracy. „Bodajże byś kamienie na drodze tłukł” – takie przekleństwo przed laty kierowano do zatwardziałych leni w nadziei, że przerażeni tą perspektywą wezmą się do nauki lub gorliwszej pracy. Finalny efekt tak ciężkiej pracy – tytułowy BRUK stał się negatywnym bohaterem w wielu kontekstach.

„Brukowa prasa” donosiła wówczas o „zbrukanych” autorytetach, znajdując swoich czytelników wśród wyrzuconych „na bruk”. Wówczas to upadające ideały sięgały „bruku”, a świadkowie takich upadków mogli jedynie szlifować „bruki” w nadziei, że historia odwróci ich los. Z tych zdań wyłania się zdecydowanie pejoratywny charakter wszelkich „brukowych” porównań i kontekstów. Może dzieje się tak dlatego, że bruk jako jedna z najstarszych technologii drogowych kojarzy się z bardzo ciężką, fizyczną pracą, którą w kulturze europejskiej zazwyczaj pogardzano.

Z czasem dzięki chrześcijaństwu stała się konsekwencją tzw. grzechu pierworodnego i efektem przekleństwa. Była przede wszystkim formą swoistej pokuty. Jej wartością pozytywną było to, że pozwalała zdobywać niezbędne środki do życia oraz była źródłem dostatku. Pośrednio, dzięki możliwości dzielenia się dostatkiem z biednymi, stwarzała możliwość realizacji nakazu miłości bliźniego. Proces rehabilitacji pracy fizycznej nie przebiegał szybko i konsekwentnie. Wysiłek fizyczny, nawet ekstremalnie wysoki, akceptujemy w sporcie, ale nie w pracy zawodowej. Wielu myślicieli uważa, że może to mieć niebezpieczne konsekwencje w niedalekiej przyszłości.

Jerzy Cichowicz

Napotkałem wiele przykładów nowych zastosowań dawnych inżynierskich rozwiązań i konstrukcji. Wszyscy mamy z nimi do czynienia w codziennym życiu, ale nie zawsze zdajemy sobie sprawę z tego, kto i kiedy je wymyślił, a w niektórych przypadkach nie potrafimy określić, do czego służyły. Przykładem takiego „życia po życiu”, może być suwak logarytmiczny. Znamy też przypadki nieoczekiwanego znikania niektórych rozwiązań technicznych, które przez lata zdawały się być nie do zastąpienia, np. okablowania komputerów coraz częściej zastępowanego łącznością bezprzewodową oraz napędów CD i DVD, wypieranych przez nowe nośniki o wręcz nieprawdopodobnej pojemności. Mamy też do czynienia z migracją przedmiotów codziennego użytku do stref kolekcjonerskich, a nawet snobistycznych (brzytwa, pióra wieczne, zegarki, lampowe wzmacniacze i analogowe gramofony audiofilskie). W nowych rolach nabierają splendoru i blasku. Podobnie jest z niektórymi postawami i teoriami.

Cykl artykułów pod wspólnym tytułem „Życie po życiu” ma stanowić inspirujący do nowych wyzwań materiał dla menedżerów, osób prowadzących działalność gospodarczą oraz ich doradców bankowych. Projektując nowe produkty i usługi, warto w innowacyjny sposób sięgać po stare i sprawdzone rozwiązania i idee. Dlatego, opisując przypadki „recyklingu” inżynierskiej i artystycznej twórczości, będę starać się ukazać ich biznesowy kontekst, a w przypadku idei – ich prawdziwe źródła.

Przyjrzyjmy się teraz bliżej fenomenowi, jakim jest powrót „kocich łbów1”.

Pomimo przywołanych złych skojarzeń bruk, a szczególnie jego tradycyjna postać, powraca do łask, wypierając z użycia wszelkie swoje imitacje i podróbki. Króluje już niepodzielnie na ulicach starówek i ich ...

Artykuł jest płatny. Aby uzyskać dostęp można:

  • zalogować się na swoje konto, jeśli wcześniej dokonano zakupu (w tym prenumeraty),
  • wykupić dostęp do pojedynczego artykułu: SMS, cena 5 zł netto (6,15 zł brutto) - kup artykuł
  • wykupić dostęp do całego wydania pisma, w którym jest ten artykuł: SMS, cena 19 zł netto (23,37 zł brutto) - kup całe wydanie,
  • zaprenumerować pismo, aby uzyskać dostęp do wydań bieżących i wszystkich archiwalnych: wejdź na aleBank.pl/sklep.

Uwaga:

  • zalogowanym użytkownikom, podczas wpisywania kodu, zakup zostanie przypisany i zapamiętany do wykorzystania w przyszłości,
  • wpisanie kodu bez zalogowania spowoduje przyznanie uprawnień dostępu do artykułu/wydania na 24 godziny (lub krócej w przypadku wyczyszczenia plików Cookies).

Komunikat dla uczestników Programu Wiedza online:

  • bezpłatny dostęp do artykułu wymaga zalogowania się na konto typu BANKOWIEC, STUDENT lub NAUCZYCIEL AKADEMICKI

Udostępnij artykuł: