Moment zakupu franków może obniżyć raty kredytu

Finanse i gospodarka

Dzięki ustawie antyspreadowej osoby spłacające kredyty hipoteczne w walutach obcych co miesiąc oszczędzają kilkadziesiąt złotych. Nie są bowiem skazane na wysokie bankowe kursy. Mogą również wybierać moment zakupu waluty. Z analizy Expandera i InternetowyKantor.pl wynika jednak, że nie korzystają z okazji i nie kupują wtedy, gdy kurs jest niski.

Ustawa antyspreadowa przyniosła osobom spłacającym kredyty hipoteczne w walutach obcych wiele korzyści. Przede wszystkim franki czy euro na spłatę rat można kupić w dowolnym miejscu. W rezultacie kredytobiorcy korzystający z tej możliwości uwolnili się od wysokich spreadów walutowych w bankach. Kupując walutę w kantorze czy kantorze internetowym mogą co miesiąc zaoszczędzić nawet 90 zł. W ciągu 20 czy 30 lat spłaty daje to oszczędność kilkudziesięciu tysięcy złotych.

Możliwość samodzielnego zakupu waluty daje też inne korzyści. Klient sam może wybrać moment zakupu. Gdy uzna, że kurs jest korzystny może kupić franki np. w połowie miesiąca, choć ratę płaci dopiero na początku kolejnego. Może też kupić walutę na kilka kolejnych rat, gdy uzna, że w przyszłości kurs będzie rósł. Natomiast osoby, którym to bank dokonuje przewalutowania, muszą mieć nadzieję, że w dniu spłaty kurs będzie korzystny. Nie mogą bowiem w żaden sposób reagować na przewidywane zmiany kursów.

Expander i InternetowyKantor.pl postanowili sprawdzić czy osoby kupujące walutę samodzielnie korzystają dzięki możliwości wyboru momentu zakupu. Sprawdziliśmy, w których dniach miesiąca dokonywanych jest najwięcej transakcji kupna franków i jakie wtedy obowiązywały kursy. Badanie zostało przeprowadzone na operacjach wykonanych w lipcu, sierpniu i wrześniu 2012 r.

Na podstawie ilości transakcji zawieranych w InternetowyKantor.pl widać, że klienci kupują najwięcej franków w pierwszym tygodniu miesiąca. – Prawidłowość tę generuje skumulowanie otrzymywanych wynagrodzeń oraz terminów płatności rat – mówi Paweł Kyć, dyrektor marketingu InternetowyKantor.pl. Moment otrzymania wynagrodzenia zwykle przypada na początku miesiąca, nie później niż 10-tego dnia. Pierwsza połowa miesiąca jest więc również okresem, kiedy wielu kredytobiorców ma ustawioną spłatę rat i wtedy więc kupują walutę. Zwiększone zainteresowanie frankami na początku miesiąca wynika zapewne z tego faktu.

W badanym okresie najwięcej transakcji zostało zawartych 4-tego i 5-tego dnia. Ciekawostką jest, że w ostatnich miesiącach kursy były najwyższe właśnie na początku miesiąca, a statystycznie maksimum przypadało w okolicach 3-go dnia. Wzrost transakcji nastąpił więc zaraz po wzroście kursu. Można więc stwierdzić, że w wielu przypadkach kredytobiorcy decydowali się na zakup franków nie wtedy, gdy były one tanie, lecz nie patrząc na kurs, w ustalonym z góry dniu. Kupując franki na przykład wcześniej, kiedy kurs spadał, mogliby zaoszczędzić więcej.

To teoretycznie nieracjonalne zachowanie można jednak wytłumaczyć.

Kurs obowiązujący w tym okresie (ok. 3,43 zł) był niski w porównaniu do poziomów obserwowanych wcześniej. W maju i na początku czerwca sięgnął 3,65 zł, a na początku roku przekraczał nawet poziom 3,70 zł. Kredytobiorcy obawiali się więc powrotu kursu do tego poziomu.

Ciekawe byłoby stworzenie podobnego badania dla transakcji dotyczących euro. Niestety w tym przypadku wyniki mogłyby nie odzwierciedlać rzeczywistości. Euro jest bowiem kupowanie nie tylko na potrzeby spłaty kredytów walutowych. Istotny udział stanowią transakcje przedsiębiorców współpracujących z zagranicznymi kontrahentami, czy turystów wybierających się na zagraniczny wypoczynek. Tymczasem franki są kupowane przeze wszystkim przez posiadaczy kredytów w tej walucie.

121113.frank.550x413

Jarosław Sadowski
Analityk firmy Expander

Udostępnij artykuł: