Morskie farmy wiatrowe czekają na zmianę przepisów

Czysty zysk

Farma wiatrowa
Fot. stock.adobe.com/Yauhen Suslo

Morskie farmy wiatrowe zwiększą bezpieczeństwo energetyczne Polski. Ich budowę może ułatwić pilne dostosowanie obowiązujących przepisów do specyfiki projektów energetycznych na morzu oraz rozstrzygnięcie, jaki system wsparcia powinien dotyczyć takich inwestycji – uważa Konfederacja Lewiatan.

Konfederacja Lewiatan: morskie farmy wiatrowe zwiększą bezpieczeństwo energetyczne Polski.

–  Z naszej inicjatywy rozpoczął właśnie pracę zespół ds. morskiej energetyki wiatrowej („Polski Offshore”), którego celem jest stworzenie ram prawnych dla rozwoju morskiej energetyki wiatrowej i przemysłu energetyki morskiej. W jego skład wchodzą przedstawiciele inwestorów, deweloperów, przemysłu oraz wiodących kancelarii prawnych. Zespół opracuje pakiet zmian legislacyjnych, skracających i upraszczających proces przygotowania morskich farm wiatrowych, ale przede wszystkim otwierających rynek na nowe projekty – mówi Dominik Gajewski, radca prawny, ekspert Konfederacji Lewiatan.

Dostosowanie przepisów do specyfiki projektów

W tej chwili najważniejsze jest dostosowanie obowiązujących przepisów do specyfiki projektów energetycznych na morzu. Teraz przygotowanie projektu zajmuje ok. 8-10 lat, a sama budowa ok. 3 lat. W tym czasie trzeba uzyskać 12 pozwoleń/zezwoleń na mocy sześciu ustaw. Terminy ważności pozwoleń/zezwoleń nie są spójne.  Należy też uzyskać kilkanaście uzgodnień i opinii, z czego wiele poza KPA.

– Dlatego kluczowe jest ujednolicenie i uproszczenie przepisów, które powinny wprowadzać nie więcej niż 3 kolejne, spójne ze sobą etapy przygotowania projektów – dodaje Dominik Gajewski.

Pierwszy etap związany z uzyskaniem licencji lokalizacyjnej oraz warunków przyłączenia do sieci. Drugi środowiskowy, w ramach którego określane byłyby warunki środowiskowe i społeczne realizacji inwestycji. I trzeci, związany z wykonaniem i uzgodnieniem projektu budowlanego i uzyskaniem decyzji o pozwoleniu na budowę. Przykładem stosownych rozwiązań legislacyjnych mogą być specustawy, które obowiązują dla budowy terminala LNG i rurociągu morskiego Baltic Pipe, przekopu Mierzei Wiślanej, czy budowy sieci elektroenergetycznych.

Sposób wsparcia morskich farm wiatrowych

– Rozstrzygnięcia wymaga również sposób wsparcia morskich farm wiatrowych. Dla projektów, które mają zostać zrealizowane przed rokiem 2030, system wsparcia powinien opierać się o gwarancję zakupu energii po ustalonych cenach. Dla pozostałych, lepszym rozwiązaniem mogłoby być przejęcie przez operatora obowiązku pokrycia kosztów przyłączenia morskiej farmy do sieci. Pozwoliłoby to na istotny spadek kosztów inwestycji, a tym samym zapewnienie jej opłacalności bez dodatkowego wsparcia – mówi Maciej Stryjecki z Fundacji na rzecz Energetyki Zrównoważonej.

Konfederacja Lewiatan z zadowoleniem przyjęła deklarację Zbigniewa Gryglasa przewodniczącego parlamentarnego Zespołu ds. Morskiej Energetyki Wiatrowej, zapowiadającą rychłe przekazanie do rządu projektu ustawy offshorowej, która miałaby gwarantować maksymalnie duży tzw. local content, a więc udział polskich firm w łańcuchu dostaw dla morskich farm wiatrowych.

Takie rozwiązania, jeżeli będą właściwie wdrożone, mogą się przyczynić do wzmocnienia konkurencyjności polskiego przemysłu offshorowego. Źle jednak przygotowane, zwłaszcza jeśli będą zbyt sztywne, mogą przyczynić się do opóźnień, a nawet zablokowania rozwoju pierwszych inwestycji. Dlatego też, niezbędne będzie szerokie i dogłębne przeanalizowanie zaproponowanych rozwiązań podczas konsultacji branżowych. Jednocześnie bezwzględnym priorytetem jest jak najszersze otwarcie rynku na nowe projekty inwestycyjne.

Źródło: Konfederacja Lewiatan