Na czym chcą zarabiać banki w dobie zerowych stóp procentowych?

Bankowość spółdzielcza / Gospodarka

Bank
Fot. stock.adobe.com/Vlad Kochelaevskiy

Zarabianie na odsetkach w kosztownej sieci placówek się kończy – taką perspektywę dla sektora bankowego zarysowała Aleksandra Sroka-Krzyżak, dyrektor Departamentu Strategii w PKO Banku Polskim podczas webinarium zatytułowanego „Przychody pozaodsetkowe w dobie niskich stóp procentowych”, zorganizowanego przez Związek Banków Polskich oraz Centrum Prawa Bankowego i Informacji.

#PiotrKaczyński:Warto wykorzystać struktury zrzeszenia #BPS i stworzyć kompleksową ofertę usług pozafinansowych, takich jak np. market mieszkaniowy, gdzie banki pełniłyby rolę pośrednika między deweloperem a klientem #HEXABank

Na przestrzeni nadchodzących trzech lat nie widać szans chociażby na podwyższenie stóp procentowych do poziomu sprzed obecnego kryzysu, a przecież i tamten uważany był przez banki za wysoce niewystarczający – podkreślali uczestnicy dyskusji.

Co będzie kosztem dla klientów banków?

Tymczasem sektor finansowy, zarówno w Polsce jak i całej Europie, stopniowo przyzwyczajał klientów do tego, że oprocentowanie jest jedynym lub przynajmniej głównym kosztem, jaki powinni ponieść w związku z zaciągnięciem kredytu.

– Udział przychodów pozaodsetkowych spadał, sukcesywnie eliminowaliśmy tego rodzaju opłaty – zauważyła Aleksandra Sroka-Krzyżak, dyrektor Departamentu Strategii w PKO BP.

W obecnych uwarunkowaniach konieczna jest zatem radykalna zmiana kursu, która nie może ograniczyć się wyłącznie do prostego szukania oszczędności.

– Żadna redukcja kosztów, ani sieci placówek nie zrekompensuje tego ubytku przychodów – przestrzegła Aleksandra Sroka-Krzyżak.

Należy wreszcie pamiętać o tym, że obecna dekoniunktura najpewniej przyniesie podwyższenie liczby kredytów nieregularnych, który to problem może zmaterializować się na polskim rynku już w nadchodzącym roku. Zwracał na to uwagę Andrzej Banasiak, dyrektor Zespołu Badań i Analiz w Związku Banków Polskich.

– Najważniejsze, żeby ten proces przebiegał w sposób łagodny i kontrolowalny dla polskich banków – stwierdził ekspert ZBP.

Czytaj także: Ujemne oprocentowanie lokat

Recepty dla banków spółdzielczych

Jakie działania powinien podjąć sektor finansowy, by zapełnić lukę przychodową, powstałą w wyniku trzykrotnego obniżenia stóp procentowych na przestrzeni ostatnich miesięcy?

Piotr Kaczyński, prezes zarządu Hexa Banku Spółdzielczego, wskazał, że problem ten jest szczególnie ważki dla lokalnych instytucji finansowych, bowiem od dłuższego już czasu cechują się one dość wysoką nadpłynnością.

– Do tej pory nadmiarowe środki lokowane były w bankach zrzeszających. Obecnie, w związku z obniżeniem stawek na rynku międzybankowym, przychody z tego tytułu spadły praktycznie do zera – zaznaczył Piotr Kaczyński.

Dlatego lokalna branża finansowa poszukuje innych możliwości, a jedną z nich jest zakup obligacji emitowanych przez takie instytucje, jak Polski Fundusz Rozwoju czy Bank Gospodarstwa Krajowego, które bazują na stałej stopie procentowej.

– W ten sposób bronimy choć części wyników – nadmienił prezes Hexa Banku Spółdzielczego. Inną opcją są bezpieczne fundusze inwestycyjne, w przypadku których ryzyko jest akceptowalne dla banku, czy też obligacje komunalne.

– Jednostki samorządu terytorialnego też emitują dług, to kolejna szansa dla spółdzielców – dodał Piotr Kaczyński, i przypomniał, że w ten segment rynku zaangażował się chociażby dom maklerski Banku BPS.

Zaproponował on też, by wykorzystać struktury zrzeszenia i stworzyć kompleksową ofertę usług pozafinansowych, takich jak choćby market mieszkaniowy, gdzie banki pełniłyby rolę pośrednika między deweloperem a klientem.

– Uwolnijmy potencjał i wykorzystajmy efekt skali – zachęcał Piotr Kaczyński.

Bankowe ekosystemy sprzedażowe

Ambitne plany rozwijania oferty, która dotychczas nie kojarzyła się z instytucjami finansowymi, mają również i banki komercyjne.

Aleksandra Sroka-Krzyżak przypomniała, że PKO Bank Polski od wielu już lat realizuje strategię wychodzenia poza tradycyjny model bankowości. Jednym z jej elementów jest rozwój drobnych usług, świadczonych za pośrednictwem aplikacji mobilnej, takich jak sprzedaż biletów komunikacji miejskiej czy możliwość dokonania opłaty za postój samochodu.

– W tym przypadku chodzi nie tyle o same zyski, tylko o to, by przywiązać klientów do serwisu. Badania wykazały, że osoby, które spędzają więcej czasu w aplikacji, są dla nas bardziej zyskownymi użytkownikami – dodała przedstawicielka Banku.

Inną formą aktywności pozabankowej PKO jest tworzenie ekosystemów sprzedażowych, jak otwarty całkiem niedawno Automarket. Aleksandra Sroka-Krzyżak ujawniła, ze w planach jest kolejna tego rodzaju inicjatywa, tym razem dedykowana rynkowi nieruchomości. Wreszcie trzeci człon nowej strategii to produkty technologiczne.

– Chcemy być firmą technologiczną, gdzie licencja bankowa jest dodatkiem – przypomniała prelegentka, zaznaczając, że wszystkie te działania mogą okazać się niewystarczające, by uzupełnić ubytek przychodów odsetkowych.

Dlatego bank rozważa także i inne opcje, między innymi zaangażowanie się w rynek sprzedaży subskrypcyjnej.

– Prawie 70% gospodarstw domowych korzysta przynajmniej z jednej usługi, świadczonej na zasadzie abonamentu, a rynek ten jest wart 12 mld dolarów i szybko rośnie – oceniła Aleksandra Sroka-Krzyżak.

Zielony Ład – szansa, której nie wolno przegapić

– Wydaje mi się, że taką perspektywą, która może być najatrakcyjniejsza, i w którą sektor bankowy się powinien zaangażować, jest Zielony Ład – wskazał z kolei Andrzej Banasiak.

Przypomniał on, że środki w unijnym budżecie na transformację ekologiczną znajdą się zawsze, niezależnie od aktualnych uwarunkowań. Sama zaś koncepcja polityki Wspólnoty w tym obszarze zakłada nie tylko poprawę jakości środowiska, ale także przyspieszenie technologicznej rewolucji w takich obszarach jak elektroenergetyka, przemysł, dystrybucja, ciepłownictwo, transport, czy budownictwo.

– To, co jest na końcu tej drogi, a co często ucieka z perspektywy, to wytwarzanie urządzeń i technologii dla tych wszystkich sektorów. Jeżeli uznamy, że nasz rynek obejmuje nie tylko Polskę, ale i całą Europę aż po Pireneje, to na dobrą sprawę jest to ocean możliwości, gdzie można oferować różnego typu produkty, od kredytu przez instrumenty finansujące, aż po gwarancje.

To jest biznes, który powinien być sztandarowym kierunkiem polskiego sektora bankowego i kołem zamachowym dla rozwoju – dodał przedstawiciel ZBP.

Karol Mórawski
Karol Jerzy Mórawski,
Absolwent Wydziału Historycznego Uniwersytetu Warszawskiego. Przez wiele lat pracował w Muzeum Techniki w Warszawie oraz Muzeum Historycznym m.st. Warszawy. Autor wielu publikacji z zakresu krajoznawstwa, historii Warszawy oraz dziejów polskiej motoryzacji. W latach 2005-2010 współpracował m.in. z redakcjami stołecznymi dzienników „Życie”, „Dziennik – Polska, Europa, Świat” oraz „Polska The Times”. Od 2010 r. współpracuje jako dziennikarz z Wydawnictwem Centrum Prawa Bankowego i Informacji, m.in. pisze dla: Miesięcznika Finansowego BANK oraz portalu aleBank.pl.
Źródło: aleBank.pl
Udostępnij artykuł: