Na giełdach nadal niepewnie

Finanse i gospodarka

Środowa sesja na warszawskim parkiecie stała pod znakiem zmiennych nastrojów i mimo niezłego początku i dobrego zakończenia, przyniosła więcej pytań o dalszy los koniunktury, niż odpowiedzi i potwierdzenia zmiany niekorzystnej tendencji.

Na otwarciu główne indeksy rosły po 0,5-0,6 proc., kontynuując rozpoczęty dwa dni wcześniej ruch w górę. Dobre nastroje utrzymały się jedynie przez pierwszą godzinę. W jej trakcie WIG20 dotarł w okolice 2445 punktów, zyskując 1,4 proc. Od tego momentu podaż konsekwentnie zwiększała przewagę, doprowadzając wczesnym popołudniem do niemal całkowitego zniwelowania poprzedniej zwyżki oraz zejście pod kreskę pod koniec dnia.

Finisz był ostatecznie korzystny dla byków. Powtórzył się więc częściowo scenariusz z poprzedniej sesji, gdy byki oddały część swoich zdobyczy. Wskazuje to, że nie brakuje chętnych do wykorzystania zwyżki notowań do pozbywania się akcji i nie świadczy najlepiej o jej trwałości. Znikła też niezależność naszego parkietu od tego, co dzieje się w otoczeniu. Nasz rynek rozpoczął fazę osłabienia jednocześnie z pogarszaniem się nastrojów we Frankfurcie.

Na tym tle znacznie lepiej zachowywał się wskaźnik średnich firm, który nie tylko nie uległ rosnącemu pesymizmowi, ale wręcz kontynuował marsz w górę. Około południa zyskiwał 1,2 proc., w kolejnych godzinach jedynie nieznacznie korygując jego skalę. Pod kreską wczesnym popołudniem znajdowały się walory jedynie nieco ponad dziesięciu średnich spółek. W tym gronie liderem były zniżkujące o ponad 2 proc. walory Trakcji. Nieznacznie mniej zniżkowały papiery Hawe. Niemal 5 proc. wzrostem cieszyli się posiadacze akcji Rovese. O ponad 3,5 proc. drożały akcje Echa, a o 3 proc. w górę szły walory Integera i Midasa. O przeszło 2,5 proc. rosły akcje Kęt. Dobrą passę kontynuują papiery PKP Cargo, których kurs rosnąc o ponad 1,5 proc. znalazł się powyżej 90 zł i ustanowił rekord notowań.

W gronie największych spółek zdarzyło się kilka spektakularnych zmian nastrojów. Jednym z przykładów było zachowanie się akcji Orange, które po porannej niemal 2 proc. zwyżce, w ciągu dnia taniały o ponad 3 proc. Podobne zmiany, choć w mniejszej skali, były udziałem papierów GTC oraz PGE i Tauronu. Wciąż nieźle zachowywał się sektor bankowy. Akcje mBanku i BZ WBK zyskiwały po ponad 1,5 proc. walory Pekao i PKO rosły po ponad 0,5 proc. Wyjątkiem były korygujące niedawny rajd papiery Banku Handlowego. Po południu wyróżniały się zwyżkujące o ponad 3 proc. akcje Asseco. To wynik dwóch pozytywnych rekomendacji oraz podniesienia ceny docelowej przez analityków Raiffeisena z 49 do 52 zł. oraz jej niewielkiej korekty w dół (z 46,5 do 46 zł) przez ING. W gronie WIG30 gwiazdą były zwyżkujące o ponad 4,5 proc. papiery CCC, które od dwóch dni starają się przełamać trwającą od końca października ubiegłego roku tendencję spadkową.

Na szerokim rynku uwagę zwracały przekraczające 5 proc. wzrosty notowań akcji Dom Development i Quercusa oraz ponad 4,5 proc. zwyżka papierów Kopeksu. O niemal 5 proc. w dół szły akcje Kani i Polic.

Zmiany nastrojów widoczne były także na głównych giełdach europejskich. Indeksy w Paryżu i Frankfurcie, po porannych zwyżkach, sięgających 0,3-0,4 proc., do południa zaliczyły zjazd, sprowadzający je 0,4-0,5 proc. poniżej poziomu wtorkowego zamknięcia. W kolejnych godzinach straty zostały odrobione, a znacznie lepiej wyglądało to w wykonaniu CAC40. Wahania tej najwyraźniej dyktowane były zachowaniem się kontraktów na amerykańskie indeksy, które nerwowo poruszały się raz w górę, raz w dół. Początek handlu na Wall Street nie przyniósł wyjaśnienia sytuacji. Dow Jones w pierwszych minutach zniżkował o 0,2 proc., zaś S&P500 zyskiwał 0,1 proc.

Ostatecznie WIG20 i WIG30 zyskały po 0,9 proc., WIG wzrósł o 0,8 proc,. mWIG40 o 1 proc., zaś sWIG80 zyskał 0,06 proc. Obroty wyniosły nieco ponad miliard złotych.

Roman Przasnyski,
Open Finance

Udostępnij artykuł: