Na początku roku przemysł radzi sobie całkiem dobrze

Komentarze ekspertów

Sonia Buchholtz
Sonia Buchholtz Fot. Konfederacja Lewiatan

Mimo perspektyw spowolnienia gospodarczego i niekorzystnego otoczenia międzynarodowego, przedsiębiorcy wciąż widzą potencjał rozwojowy.

Mimo perspektyw spowolnienia gospodarczego i niekorzystnego otoczenia międzynarodowego, przedsiębiorcy wciąż widzą potencjał rozwojowy #ProdukcjaPrzemysłowa @LewiatanTweets

Jak podaje środowy komunikat GUS, produkcja sprzedana przemysłu (w cenach stałych) w lutym br. wzrosła o 6,9% w horyzoncie rocznym, i spadła o 1,5% w ujęciu miesięcznym. Po wyłączeniu czynników kalendarzowych i sezonowych, produkcja zarówno w ujęciu rocznym, jak i miesięcznym rosła, odpowiednio o 6,5% oraz 1,7%. Jest to wyraźnie mniej niż przed rokiem, kiedy odsezonowana dynamika roczna wyniosła 7,3%, co potwierdza występowanie trendu spadkowego typowego dla wczesnej fazy spowolnienia gospodarczego – jednak więcej niż spodziewało się wielu analityków. Ponadprzeciętnie pozytywnych sygnałów dostarcza również opublikowany dzisiaj komunikat o koniunkturze konsumenckiej. Wszystko na to wskazuje, że perspektywa tzw. piątki Kaczyńskiego pozytywnie nakręca oczekiwania gospodarstw domowych.

Czytaj także: Produkcja przemysłowa wzrosła w lutym 2019 r. o 6,9 proc. rdr >>>

Struktura danych nieodsezonowanych sugeruje, że sprzedaż produkcji przetwórstwa przemysłowego zarówno na przestrzeni roku, jak i miesiąca kształtowała się nieznacznie powyżej średniej. Spośród 34 działów przemysłu, wzrost odnotowało 27 (o łącznym udziale 88,1% w wartości produkcji). W lutym znaczne wzrosty dotyczyły m.in. pozostałego sprzętu transportowego (20,5%), urządzeń elektrycznych (13,8%), komputerów, wyrobów elektronicznych i optycznych (12,6%), czy pojazdów samochodowych, przyczep i naczep (9,7%). Spadki odnotowało m.in. wydobycie węgla.

W lutym dynamika sprzedaży dóbr inwestycyjnych była wyraźnie wyższa aniżeli dóbr konsumpcyjnych (8,8% vs. 4,5-5,4%), co może sugerować, że mimo perspektyw spowolnienia gospodarczego i niekorzystnego otoczenia międzynarodowego, przedsiębiorcy wciąż widzą potencjał rozwojowy. Cieszy to tym bardziej, że inwestycje, uchodzące za stabilne źródło długookresowego wzrostu, były w ostatnich latach pietą achillesową polskiej gospodarki.

Udostępnij artykuł: