Na rynek euro/dolara powróciła ostrożność

Komentarze ekspertów

Po poniedziałkowych wzrostach, na rynek powróciła ostrożność szczególnie widoczna w pierwszych i popołudniowych godzinach wczorajszego handlu. Nominalnie kurs EUR/USD oscylował w szerokim przedziale 1,388-1,394. Choć tendencję spadkową dało się zauważyć już we wtorek z rana, to impuls do wyznaczenia minimum dnia dała dopiero słabsza od oczekiwanej publikacja wskaźnika ZEW.

Ten mierzący nastroje niemieckich finansistów indeks odnotował w marcu silny spadek do 46,6 pkt z 55,7 pkt miesiąc wcześniej. To największe od kwietnia 2013 roku tąpnięcie indeksu ZEW świadczy o wyraźnym spadku optymizmu. Co więcej, jest to jednocześnie druga z rzędu tak zdecydowana obniżka tego wskaźnika, po tym jak w styczniu osiągnął najwyższą wartość od niemal 8 lat.  W opinii instytutu mocno na nastrojach zaważyła sytuacja na Krymie, co oznacza że w średnim terminie bieżąca sytuacja geopolityczna, zapewne nasilająca eskalację kolejnych wzajemnych sankcji UE z Rosją, może negatywnie wpływać na gospodarkę strefy euro. Niemniej jak pokazał raport, choć ubywa optymistów, to nadal stanowią oni przewagę, a ponad połowa ekspertów spodziewa się poprawy sytuacji gospodarczej w USA, strefie euro oraz Niemczech w perspektywie najbliższych 6 miesięcy. Większość ankietowanych zakłada też kontynuację wzrostów indeksów na rynkach akcji. Mniej niż co piąty badany przez instytut ZEW prognozuje spadek cen akcji na głównych parkietach.

W okolicach południowych godzin wtorkowej sesji powróciło zainteresowanie wspólną waluta, co przełożyło się na chwilową aprecjację kursu EUR/USD w okolice maksimów dnia poprzedniego. Sił na wyraźniejszy ruch w górę jednak już zabrakło. Dziś od rana kurs EUR/USD oscyluje w okolicach 1,392.

Powodem, wczorajszego umacniania się wspólnej waluty wobec euro była m.in. informacja, iż niemiecki Trybunał Konstytucyjny potwierdził zgodność z prawem funkcjonowania Europejskiego Mechanizmu Stabilizacji, funduszu ratunkowego strefy euro, o ile niższa izba niemieckiego parlamentu będzie pełnić dostateczny nadzór nad EMS.  Ponadto rynki pozytywnie odebrały deklarację prezydenta W.Putina, iż Rosja nie chce dalszego podziału terytorium Ukrainy, z wyraźnym podkreśleniem, iż władze w Moskwie nie roszczą sobie prawa do ukraińskich ziem poza Krymem.

Dane z USA pokazujące spadek inflacji CPI do 1,1% z 1,6% r/r w styczniu pozostały bez wpływu na rynek głównej pary walutowej. Niższa inflacja to zapewne efekt bazy, który skorygują dane za marzec. Inflacja bazowa nadal utrzymuje się na poziomie 1,6%.  Brak presji inflacyjnej powoduje, ze rynek nie ma argumentów, aby zmieniać termin oczekiwanej podwyżki stóp procentowych przez Fed (najwcześniej połowa przyszłego roku).

Wzrosty na euro/dolarze i poprawa klimatu inwestycyjnego pomogły naszej walucie umocnić się we wtorek do 4,20  wobec euro, 3,45 wobec franka i niemalże 3,01 wobec dolara. Dane z krajowego rynku pracy (wzrost wynagrodzeń o 4,0% – powyżej oczekiwań i zwiększenie zatrudnienia o 0,2% – zgodnie z prognozami) pozostały bez wpływu na notowania PLN, podobnie jak inne publikowane do tej pory informacje dot. polskiej gospodarki. Niemniej wczorajsze dane potwierdzają stopniową poprawę warunków na rynku pracy. Choć miesięczny odczyt dot. wynagrodzeń okazał się wyższy od oczekiwań to wciąż pokazuje, iż presji inflacyjnej wynikającej z sytuacji w tym segmencie polskiej gospodarki nie ma. Z punktu widzenia RPP wtorkowe dane nie wnoszą nic nowego.

Dziś na pierwszy plan wysunie się Fed. W scenariuszu wycofywania się z polityki luzowania ilościowego rynek coraz większą wagę będzie przykładał do momentu rozpoczęcia podnoszenia kosztu pieniądza w USA. Stąd inwestorzy, prócz oczekiwanych modyfikacji dotychczasowej formy forward guidance będą przyglądać się szacunkom dotyczącym poziomu stóp procentowych na koniec danego roku. Większość uczestników rynku oczekuje, że J.Yellen i pozostali członkowie FOMC utrzymają tapering na poziomie 10 mld USD wskazując, iż większość gorszych danych makro była spowodowana głównie czynnikami pogodowymi i zachowają perspektywę wzrostu gospodarczego na poziomie szacunków z grudnia (około 3%). W kraju zaś GUS opublikuje dziś dane produkcyjne (dynamikę i inflację PPI). Jednak podobnie jak i inne wcześniejsze publikacje również i te nie będą zapewne determinantem zmian notowań złotego.

Sytuacja techniczna na parze EUR/USD pozostaje bez zmian. Po udanym zejściu poniżej 1,385 droga do niższych poziomów pary zostanie otwarta. Nie wykluczamy, że ruch taki może mieć miejsce nawet dziś.  W przypadku nieoczekiwanego, gołębiego tonu komentarza Fed ewentualny wzrost pary ograniczać będzie poziom 1,40 USD. W średnim terminie złoty raczej pozostawać będzie niżej niż wyżej. Możliwy test oporu na 4,25 na EUR/PLN.

140318.pko.walut.01.400x140318.pko.walut.02.400x140318.pko.walut.03.550x

Joanna Bachert
Biuro Strategii Rynkowych
PKO Bank Polski

Udostępnij artykuł: