Na szczycie OPEC+ uzgodniono zwiększenie wydobycia ropy naftowej na wrzesień

ESG

Organizacja Krajów Eksportujących Ropę Naftową i jej sojusznicy (OPEC+) uzgodnili na szczycie w środę, że zwiększą wydobycie ropy o 100 tys. baryłek dziennie na wrzesień.

Szyby naftowe i wykres
Fot. stock.adobe.com/artegorov3@gmail

Organizacja Krajów Eksportujących Ropę Naftową i jej sojusznicy (OPEC+) uzgodnili na szczycie w środę, że zwiększą wydobycie ropy o 100 tys. baryłek dziennie na wrzesień.

Do tej pory sojusz podwyższał co miesiąc dostawy surowca o ok. 650 tys. baryłek dziennie. Ministrowie ropy OPEC+ zauważyli na środowym spotkaniu, że „poważnie ograniczona dostępność nadwyżek mocy produkcyjnych wymaga wykorzystania ich z wielką ostrożnością”.

„Przewlekłe niedoinwestowanie w sektorze naftowym zmniejszyło nadwyżki mocy produkcyjnych w całym łańcuchu wartości” – podano w komunikacie po posiedzeniu.

Podkreślamy ze szczególną troską, że niewystarczające inwestycje w sektor wydobycia wpłyną na dostępność odpowiedniej podaży w odpowiednim czasie po 2023 r.

– dodano.

Stany Zjednoczone wywierały presję na liderów OPEC

Środowa decyzja następuje po tygodniach spekulacji, że podróż Bidena na Bliski Wschód i zatwierdzenie przez Waszyngton sprzedaży systemów obrony przeciwrakietowej do Rijadu i Zjednoczonych Emiratów Arabskich przyniosą zwiększone wydobycie ropy.

Stany Zjednoczone wywierały presję na liderów OPEC, czyli Arabię Saudyjską i Zjednoczone Emiraty Arabskie, aby wydobywali więcej ropy, aby pomóc w ograniczeniu wzrostów cen podniesionych przez odbicie popytu i inwazję Rosji na Ukrainę.

Na rynkach szacuje się, że Rosja, jeden z trzech największych dostawców ropy na świecie, zanotuje w tym roku spadek produkcji surowca o ok. 8 proc. Rosjanom coraz trudniej jest utrzymać wcześniejsze poziomy produkcji i eksportu ropy, ponieważ nasilają się sankcje Zachodu związane z inwazją Rosjan na Ukrainę.

Sojusz 23 krajów OPEC+, kierowany przez Arabię Saudyjską, miał do końca września zakończyć przywracanie tej kwoty produkcji ropy, którą wstrzymano podczas pandemii ze względu na osłabienie popytu na paliwa. Z powodu pandemii w marcu 2020 r. cena ropy gwałtownie się załamała. OPEC+ podjął wówczas decyzję o ograniczeniu wydobycia o 9,7 mln baryłek dziennie, co spowodowało pożądane przez producentów odbicie cen surowca.

Jednak do czerwca OPEC+ był o prawie 3 miliony baryłek dziennie poniżej swoich limitów, ponieważ sankcje nałożone na niektórych członków i niskie inwestycje ze strony innych ograniczyły jego zdolność do zwiększenia produkcji. Uważa się, że tylko Arabia Saudyjska i Zjednoczone Emiraty Arabskie mają wolne moce produkcyjne, aby zwiększyć produkcję.

Analitycy ankietowani przez agencję Bloomberga oceniali, że OPEC+ raczej utrzyma stabilne dostawy ropy we wrześniu niż zdecyduje się na podwyżkę.

Czytaj także: Albańska ropa naftowa szansą na większą niezależność energetyczną Unii Europejskiej?

Kraje OPEC z Zatoki Perskiej w lipcu wyprodukowały najwięcej ropy od 2 lat.

Z wyliczeń agencji Bloomberg wynika, że produkcja ta wzrosła o 270 tys. baryłek dziennie, przy czym Arabia Saudyjska dostarczyła ok. 2/3 tej kwoty, czyli 180 tys. baryłek dziennie.

Łączna produkcja ropy przez Saudów wyniosła w lipcu 10,78 mln b/d, co jest najwyższym poziomem od kwietnia 2020 r. i poziomem rzadko notowanym w Arabii Saudyjskiej w ciągu ostatnich dziesięcioleci.

Zjednoczone Emiraty Arabskie również znacząco podwyższyły produkcję swojej ropy - w lipcu ZEA zwiększyły produkcję do 3,24 mln b/d, czyli o 113 tys. baryłek dziennie więcej niż ustalona przez OPEC kwota dla tego kraju. Spadek produkcji ropy w lipcu zanotowała Angola i Nigeria.

„To tak mała podwyżka, że jest bez znaczenia. Z fizycznego punktu widzenia jest to marginalny komunikat. Jako gest polityczny jest prawie obraźliwy” – powiedział Raad Alkadiri, dyrektor zarządzający ds. energii, klimatu i zrównoważonego rozwoju w Eurasia Group.

„Z perspektywy globalnej równowagi, dzisiejszy minimalny wzrost produkcji – najmniejszy od 1986 r. w wartościach bezwzględnych i najmniejszy w historii w ujęciu procentowym – to wiele hałasu o nic. Chociaż jeśli ceny ropy będą nadal spadać, Biały Dom prawdopodobnie przyzna sobie sprawczość dla takiego obrotu sprawy” – powiedział Bob McNally, prezes firmy Rapidan Energy Group.

Na rynku ropy kontrakty na WTI na wrzesień są wyceniane po 94,50 USD za baryłkę, po wzroście o 0,08 proc., październik futures na Brent idą w górę o 0,16 proc. do 100,69 USD/b. 

Źródło: PAP BIZNES
Udostępnij artykuł: