Naczelny Kuriera Finansowego: Kredyt jest dla ludzi rozsądnych

KF 2009.05-06 (maj - czewrwiec 2009)

Podczas tegorocznego pochodu pierwszomajowego dało się słyszeć hasło, zdaje się autorstwa Piotra Ikonowicza, ostatniego zawodowego rewolucjonisty Rzeczypospolitej, "wczoraj ZOMO, dzisiaj banki". Z takim zawołaniem w zasadzie nie ma co polemizować, to czystej wody populizm. Ciekawe jak wyglądałaby dzisiejsza Polska, gdyby zarówno jej gospodarka, jak i budżety rodzinne obywateli nie mogły korzystać ze wsparcia instytucji bankowych. Wystarczy przypomnieć sobie, jak żyło się w latach 90. ubiegłego wieku, gdy niemal wszystko było kupowane za gotówkę, o czasach tzw. realnego socjalizmu, gdy kredyt był równie trudno dostępny jak dobra kiełbasa, już nie wspominając.

Podczas tegorocznego pochodu pierwszomajowego dało się słyszeć hasło, zdaje się autorstwa Piotra Ikonowicza, ostatniego zawodowego rewolucjonisty Rzeczypospolitej, "wczoraj ZOMO, dzisiaj banki". Z takim zawołaniem w zasadzie nie ma co polemizować, to czystej wody populizm. Ciekawe jak wyglądałaby dzisiejsza Polska, gdyby zarówno jej gospodarka, jak i budżety rodzinne obywateli nie mogły korzystać ze wsparcia instytucji bankowych. Wystarczy przypomnieć sobie, jak żyło się w latach 90. ubiegłego wieku, gdy niemal wszystko było kupowane za gotówkę, o czasach tzw. realnego socjalizmu, gdy kredyt był równie trudno dostępny jak dobra kiełbasa, już nie wspominając.

PRZEMYSŁAW PUCH

Trudno mieć do banków pretensje, że udzielają kredytów i biorą za to pieniądze. Gdy wszystko zgadza się im w tabelkach, mają niezbędne dane, pieniądze z depozytów i dostęp do pożyczek hurtowych, trudno stawiać im zarzut, że wykonują czynności, do których zostały powołane. Być może jakiś procent umów z ich strony został podpisany nierozważnie, bez należytego zbadania zdolności kredytowej itp. (w porównaniu do Stanów Zjednoczonych w Polsce jest to zresztą problem marginalny). Ale – jak sądzę – winy także możemy szukać przede wszystkim w nas samych.

Konsumpcjonizm Polaków, szczególnie w ciągu ostatnich pięciu – siedmiu lat, rozrósł się do niebezpiecznych rozmiarów. Staliśmy się społeczeństwembardziej sterowalnym, niż miało to miejsce w czasach komuny. Pozwalamy sobie wkładać do głowy coraz bardziej subtelne i wyrafi nowane marzenia, po czym biegniemy do centrum handlowego, aby ...

Artykuł jest płatny. Aby uzyskać dostęp można:

  • zalogować się na swoje konto, jeśli wcześniej dokonano zakupu (w tym prenumeraty),
  • wykupić dostęp do pojedynczego artykułu: SMS, cena 5 zł netto (6,15 zł brutto) - kup artykuł
  • wykupić dostęp do całego wydania pisma, w którym jest ten artykuł: SMS, cena 19 zł netto (23,37 zł brutto) - kup całe wydanie,
  • zaprenumerować pismo, aby uzyskać dostęp do wydań bieżących i wszystkich archiwalnych: wejdź na aleBank.pl/sklep.

Uwaga:

  • zalogowanym użytkownikom, podczas wpisywania kodu, zakup zostanie przypisany i zapamiętany do wykorzystania w przyszłości,
  • wpisanie kodu bez zalogowania spowoduje przyznanie uprawnień dostępu do artykułu/wydania na 24 godziny (lub krócej w przypadku wyczyszczenia plików Cookies).

Komunikat dla uczestników Programu Wiedza online:

  • bezpłatny dostęp do artykułu wymaga zalogowania się na konto typu BANKOWIEC, STUDENT lub NAUCZYCIEL AKADEMICKI

Udostępnij artykuł: