Nad gospodarką lekkie zachmurzenie

Komentarze ekspertów

Piątkowe dane GUS potwierdziły niewielki spadek tempa wzrostu polskiej gospodarki. Bardziej szczegółowa ich analiza sugeruje jednak wciąż dobrą jej kondycję i perspektywy, choć pojawiły się także czynniki mogące nadal nieznacznie hamująco wpływać na dynamikę PKB w najbliższym czasie.

Według zweryfikowanych danych Głównego Urzędu Statystycznego, polska gospodarka w drugim kwartale bieżącego roku rozwijała się w tempie 3,3 proc., podczas gdy w pierwszych trzech miesiącach roku wzrosła o 3,6 proc. Oznacza to potwierdzenie wcześniejszych sygnałów niewielkiego spowolnienia jej dynamiki. Wciąż pozostaje ona na satysfakcjonującym poziomie i nie daje powodów do większych obaw. Niepokój przed negatywnymi skutkami ewentualnego pogorszenia się koniunktury na świecie, maleje także patrząc na czynniki, jakie oddziaływały na sytuację w naszej gospodarce. Te zagrożenia stały się nieco bardziej widoczne, w postaci osłabienia dotychczasowej pozytywnej roli eksportu, jako głównego motoru napędzającego wzrost PKB. W drugim kwartale przyczynił się on do tego, ale w znacznie mniejszej skali. Ciężar podtrzymania dobrej dynamiki PKB wzięły na siebie bardziej zdecydowanie pozostałe “silniki”, czyli inwestycje oraz popyt wewnętrzny. To bardzo optymistyczne zjawisko, sygnalizujące, że jesteśmy w stanie zamortyzować skutki pogorszenia się sytuacji na świecie.

Główne czynniki, mogące wpływać negatywnie na perspektywy polskiej gospodarki w najbliższej przyszłości, mają przede wszystkim charakter zewnętrzny, a oddziaływanie krajowych powinno być niewielkie i krótkotrwałe. Wśród tych pierwszych należy wymienić sytuację w Chinach i jej szersze konsekwencje. Coraz poważniejsze spowolnienie oddziałuje na naszą gospodarkę pośrednio, ale zauważalnie. Choć bezpośrednia wymiana handlowa i gospodarcza Polski i Chin ma niewielką skalę, to jednak nasze firmy mogą odczuć skutki w postaci zmniejszonego popytu, głównie ze strony Niemiec, ale także ogólnego osłabienia koniunktury w gospodarce globalnej. Choć niskie ceny surowców, szczególnie ropy naftowej, powinny nam sprzyjać, to jednak nie należy zapominać o kłopotach górnictwa oraz o tym, że polska jest znaczącym eksporterem miedzi. Ponadto tanie surowce oznaczają utrzymywanie się presji deflacyjnej, a więc także niskich stóp procentowych. Niskie stopy nie szkodzą gospodarce bezpośrednio, ale obniżają skłonność do oszczędzania. Do utrzymania długoterminowej tendencji wzrostu gospodarczego niezbędne jest zaś zwiększania się oszczędności.

Spośród czynników krajowych, ograniczających tempo wzrostu, należy przede wszystkim zwrócić uwagę na skutki suszy oraz ograniczeń w dostawach energii elektrycznej, w okresie największych upałów. Te zjawiska mogą nieznacznie negatywnie wpłynąć na dynamikę PKB w trzecim kwartale roku. Wciąż pewnym ograniczeniem jest utrzymywanie się słabego popytu ze strony konsumentów, co może hamować wzrost produkcji w niektórych działach przemysłu.

Łukasz Lefanowicz

Prezes GERDA BROKER

Udostępnij artykuł: