Nadchodzi cięcie stóp – komentarz do danych o PKB

Dane o wzroście PKB za II kwartał wskazują na głębsze od oczekiwań spowolnienie polskiej gospodarki. Wzrost PKB wyniósł 2,4 proc. rok do roku, wobec 3,5 proc. w I kwartale. Spadek tempa wzrostu wynika z wielu przyczyn - ograniczenia dynamiki inwestycji przez sektor publiczny i prywatny, niższej dynamiki konsumpcji, redukcji zapasów przez firmy. Te czynniki sprawiły, że popyt krajowy był w II kwartale o 0.2 proc. niższy niż przed rokiem. Jak zwykle w takiej sytuacji, gospodarkę ratuje tzw. eksport netto, czyli głębsze ograniczenie importu w stosunku do eksportu.

Dane o wzroście PKB za II kwartał wskazują na głębsze od oczekiwań spowolnienie polskiej gospodarki. Wzrost PKB wyniósł 2,4 proc. rok do roku, wobec 3,5 proc. w I kwartale. Spadek tempa wzrostu wynika z wielu przyczyn - ograniczenia dynamiki inwestycji przez sektor publiczny i prywatny, niższej dynamiki konsumpcji, redukcji zapasów przez firmy. Te czynniki sprawiły, że popyt krajowy był w II kwartale o 0.2 proc. niższy niż przed rokiem. Jak zwykle w takiej sytuacji, gospodarkę ratuje tzw. eksport netto, czyli głębsze ograniczenie importu w stosunku do eksportu.

Nie używałbym jednak w stosunku do tych danych określeń typu "szokujące, tragiczne". One są po prostu słabe. Po odsezonowaniu widać, że wytracenie tempa wzrostu, choć wyraźne, nie jest gwałtowne - z 0,6 proc. kwartał do kwartału w I kwartale do 0,4 proc. w II kwartale - a załamanie w inwestycjach nie jest na razie bardzo głębokie.

Dane zmuszają do rewizji prognoz wzrostu na cały 2012 r. - do ok. 2.4 proc., z 2.8 proc. obecnie. Dokładniejszą prognozę przedstawię po sierpniowych danych o produkcji. Ponieważ wzrost znalazł się już poniżej potencjału polskiej gospodarki, szacowanego na 3 proc., Rada Polityki Pieniężnej zacznie wkrótce cykl obniżek stóp procentowych. Dopóki danych nie skomentują członkowie RPP, trudno o jednoznaczną prognozę, ale w tym momencie oczekiwałbym pierwszego cięcia stóp w październiku - o 0,25 pkt proc. - i kolejnego w listopadzie lub grudniu. Dłuższe czekanie z obniżkami nie ma w tym momencie najmniejszego sensu, choć gwałtowne reakcje również nie są wskazane - stąd październik a nie wrzesień. Natomiast nie wydaje mi się, żeby dzisiejsze dane zmieniały perspektywy dla złotego. Jeżeli rząd utrzyma się na ścieżce konsolidacji fiskalnej, a EBC będzie ratował strefę euro przed rozpadem, złoty powinien się w perspektywie średnioterminowej umocnić pomimo spowolnienia gospodarki.

Ignacy Morawski
Główny Ekonomista
PBP Bank S.A.

Udostępnij artykuł: