Nadzieja na pokój na Ukrainie

Finanse i gospodarka

Po rozmowach w cztery oczy prezydentów Ukrainy i Rosji widać chęć jak najszybszego zakończenia konfliktu, przynajmniej ze strony tego pierwszego. Najbliższe tygodnie zweryfikują, na ile wiarygodne są deklaracje osiągnięcia pokoju. EUR/USD na nowych dołkach, podobnie jak na 11-miesiecznych szczytach USD/PLN. Sesja zapowiada się na tę z odwróceniem wczorajszych tendencji.

Podczas spotkania przedstawicieli Ukrainy, Unii Europejskiej i Unii Celna (Rosja, Białoruś, Kazachstan) w Mińsku prezydent Rosji W. Putin powiedział, że jest gotowy na wymianę opinii na temat kryzysu na Ukrainie. Dodał, że militarna eskalacja nie rozwiąże tego konfliktu. Z kolei ukraiński prezydent P. Poroszenko zaapelował o poszanowanie niezależności i integralności terytorialnej kraju. Powiedział, że jedynym instrumentem do zakończenia rozlewu krwi i tworzenia warunków stabilizacji na wschodniej Ukrainie jest efektywna kontrola graniczna. Według Poroszenki wstrzymanie dostaw broni dla separatystów, swoboda dostępu dla obserwatorów OBWE i uwolnienie jeńców to kroki, które otworzą drogę do pokoju w regionie. Zapowiedział, że wkrótce zostanie opracowany plan zawieszenia broni na wschodzie kraju. Podkreślił, że jego niedawna decyzja o rozwiązaniu parlamentu to krok w kierunku decentralizacji kraju (postulat Moskwy).

Seria danych z USA pozytywna. Na uwagę zasługuje przede wszystkim dalszy wzrost indeksu nastrojów konsumentów Conference Board. Wynikiem 92,4 pkt wskaźnik osiągnął w sierpniu najwyższy poziom od października 2007 r. (rok przed upadkiem banku Lehman Brothers). Zniżkował on wówczas trzeci miesiąc z rzędu z okolic szczytu dekady zanotowanej w lipcu 2007 r. (111,9 pkt), a silna spadkowa tendencja utrzymała się aż do lutego 2009 r. (25,3 pkt). Dobry wynik dał również odczyt wskaźnika koniunktury Fed w rejonie Richmond. Nieco słabsze od prognoz okazały się dane o cenach nieruchomości (S&P/Case-Shiller), ale są one już nieco przestarzałe (za czerwiec). Z kolei dane o zamówieniach w przemyśle mocno zaburzone jednorazowym efektem (podpisanie przez firmę Boeing umów na dostawę 228 samoloty podczas targów w Farnborough). Stąd silna zwyżka zamówień ogółem przy ich niewielkim spadku z wyłączeniem środków transportu. Łącznie wczorajsze raporty przybliżają moment pierwszej podwyżki stóp procentowych potwierdzając bardzo dobrą bieżącą kondycję gospodarki USA oraz pozytywne perspektywy wzrostu w średnim terminie.

Informacje czysto gospodarcze zaczną odgrywać większą rolę w kształtowaniu notowań na rynku w drugiej połowie miesiąca. Dziś nie ma zaplanowanych żadnych ważnych publikacji. W czwartek niemiecki urząd statystyczny opublikuje wstępne dane o inflacji CPI za sierpień, a Europejski Bank Centralny raport o podaży pieniądza i dynamice kredytów w strefie euro (za lipiec). W czwartek również rewizja danych o PKB w USA. W piątek natomiast tzw. flaszowy odczyt CPI z UE18 (za sierpień), dane o PKB z Polski oraz seria pomniejszych odczytów ze Stanów Zjednoczonych. Do tego czasu eurodolar pozostanie zapewne w stabilizacji, złoty może lekko zyskiwać.

EURPLN: W nocy na mało płynnym rynku złoty stracił na wartości w relacji do obu walut, ale na otwarciu odrabia straty. Sesja rozpoczyna się tuż powyżej wczorajszego zamknięcia. Rynek EUR/PLN pozostaje w konsolidacji i dziś będzie podobnie. USD/PLN wzrósł na nowe 11-miesięczne szczyty. Kwotowania powyżej 3,17 poza godzinami pracy lokalnych brokerów. Wysokie ceny nie utrzymają się dziś przez całą sesję.

EURUSD: Kurs nie domknął niedzielnej “luki”. Po stabilizacji w ciągu dnia wieczorem nastąpiło wznowienie spadków. Kurs dotarł w rejon 1,3160. Osiągnięcie poziomu 1,3240 to jedynie kwestia czasu. Powinno to nastąpić jeszcze przed zakończeniem tygodnia, być może jeszcze dziś. Dzisiejszy dzień upłynie pod znakiem realizacji zysków i przewagi dolarowych niedźwiedzi.

Damian Rosiński
Dom Maklerski AFS

Udostępnij artykuł: