Nadzieje małych firm w walce z zatorami płatniczymi

Zatory płatnicze szczególnie dotkliwie doskwierają małym firmom. Dla każdego przedsiębiorcy terminowe otrzymywanie zapłaty za wykonane zlecenia, fundamentalnie wpływa na bieżącą lub przyszłą kondycję firmy. Dobrze, że wprowadzane są przepisy wpierające utrzymanie płynności firm. Czy jednak okażą się one wystarczające?

Zatory płatnicze szczególnie dotkliwie doskwierają małym firmom. Dla każdego przedsiębiorcy terminowe otrzymywanie zapłaty za wykonane zlecenia, fundamentalnie wpływa na bieżącą lub przyszłą kondycję firmy. Dobrze, że wprowadzane są przepisy wpierające utrzymanie płynności firm. Czy jednak okażą się one wystarczające?

Zatory płatnicze to jeden z podstawowych problemów, z jakim borykają się przedsiębiorcy. Według informacji Krajowego Rejestru Długów ponad 90 proc. przedsiębiorców ma duże problemy z przeterminowanymi fakturami. W prezentowanych ostatnio przez banki badaniach prowadzonych wśród przedsiębiorców problem nieterminowych płatności wskazują oni jako jeden z głównych problemów codziennego funkcjonowania. Najczęściej skarżą się na nie małe firmy, często uzależnione od jednego kontrahenta.

Ta negatywnie wpływająca na możliwość normalnego prowadzenia firmy sytuacja zdaje się docierać do ustawodawców, którzy proponują nowe regulacje w celu udrożnienia płynności na rynku. Sejm uchwalił ostatnio ustawę o terminach zapłaty w transakcjach handlowych, która ma bardziej dyscyplinować strony transakcji. Zgodnie z nowymi przepisami, termin uregulowania należności między przedsiębiorcami nie powinien przekraczać 60 dni kalendarzowych, a rozliczenia z urzędem 30 dni. Nowe przepisy obejmą również przedsiębiorców z państw członkowskich Unii Europejskiej oraz państw członkowskich Europejskiego Porozumienia o Wolnym Handlu (EFTA). Co istotne, słabszy ekonomicznie podmiot ma prawo zażądać skrócenia terminu płatności od większego kontrahenta nawet po podpisaniu umowy, jeśli powziął informacje, że termin przekraczający 60 dni jest niezgodny np. z praktyką rynkową.

Ustawa o terminach zapłaty w transakcjach handlowych to kolejna regulacja wspierająca walkę z zatorami płatniczymi. Nowelizacja ustawy o VAT, która weszła w życie 1 stycznia 2013 r., wprowadza istotne zmiany mające na celu polepszenie sytuacji przede wszystkim małych podatników, mających problemy ze ściąganiem należności.

Często zdarza się, że kontrahenci regulują zobowiązanie z dużym opóźnieniem przez co przedsiębiorca musi płacić VAT zanim otrzyma zapłatę. Metoda kasowa, którą mogą stosować mali podatnicy, polega na tym, że obowiązek zapłaty podatku pojawia się w momencie uregulowania w całości lub części należności, a nie wystawienia faktury VAT. Nowe przepisy zniosły całkowicie ograniczenie czasowe, jeżeli sprzedaż jest dokonywana na rzecz czynnego podatnika VAT. W praktyce więc, dopóki mały podatnik nie otrzyma zapłaty, nie będzie musiał sam odprowadzać podatku VAT od tej transakcji.
Kolejne rozwiązanie sprzyjające utrzymaniu płynności finansowej przedsiębiorców to tzw. kredyt pod zwrot VAT. Mechanizm polega na tym, że podatnik może ubiegać się w banku o kredyt, który będzie mógł być zabezpieczony na środkach pochodzących z oczekiwanego przez podatnika zwrotu nadpłaconego podatku VAT (na skutek nadwyżki naliczonego podatku nad należnym). Podstawą do skorzystania z takiej możliwości ma być deklaracja podatkowa złożona w urzędzie skarbowym z wykazaną w niej kwotą do zwrotu oraz sporządzone przez podatnika upoważnienia organu podatkowego do przekazania nadpłaty na rachunek banku.

Płynność dla każdej firmy jest jak powietrze - bez niej szybko pojawią się problemy. Czy wprowadzane zmiany będą na tyle skuteczne, by zatrzymać rosnącą liczbę upadłości firm, która w pierwszym miesiącu tego roku była o 33 proc. wyższa* niż w styczniu 2012 roku (90 vs. 68)? Czy biorąc pod uwagę obserwowane spowolnienie gospodarki, okażą się one wystarczające lub zbyt restrykcyjne by mogło z nich skorzystać wystarczająco dużo podmiotów? Na ile nowe rozwiązania będą rzeczywiście skutecznie przyczyniać się do poprawy płynności finansowej firm, będziemy w stanie ocenić dopiero za klika miesięcy. Niemniej jednak za pozytywny należy uznać fakt, że problem ten został dostrzeżony i zmiany zdają się zmierzać w dobrym kierunku.

* Dane Euler Hermes Collections, na podstawie oficjalnych danych z Monitora Sądowego i Gospodarczego.

Marcin Kołakowski
Dyrektor Departamentu Bankowości Oddziałowej i Przedsiębiorstw
Meritum Bank

Udostępnij artykuł: