Najdroższy budynek świata kosztował 3 miliardy dolarów

Finanse i gospodarka

Tegoroczny deficyt budżetowy Polski wystarczyłby na sfinansowanie budowy12 najdroższych budynków świata - wynika z danych portalu Emporis przeanalizowanych przez Lion’s Bank. Ponad połowa z 12 najdroższych budynków świata to wysokościowce.

Tegoroczny deficyt budżetowy Polski wystarczyłby na sfinansowanie budowy12 najdroższych budynków świata - wynika z danych portalu Emporis przeanalizowanych przez Lion’s Bank. Ponad połowa z 12 najdroższych budynków świata to wysokościowce.

Do grona budynków, których koszt budowy wyniósł przynajmniej 1 mld dolarów (na świecie jest ich 12), należą dwa najwyższe adresy na świecie. W zestawieniu najdroższych budowli znajdują się jednak aż cztery budynki mające ponad 200 metrów wysokości i trzy mierzące od 160 do 200 metrów.

W sumie więc na 12 obiektów, które uznano za najdroższe w budowie, przypada tylko siedem wysokościowców. Co więcej najdroższym budynkiem na świecie nie jest wcale drapacz chmur, ale Pałac Parlamentu w Bukareszcie (Rumunia). Jest on prawie 10 razy niższy niż Burj Khalifa, który dumnie nosi miano najwyższego budynku świata - wynika z danych udostępnianych przez portal Emporis i przeanalizowanych przez Lion’s Bank.

Pałac jak piramida

Choć Pałac Parlamentu w Rumunii ma wysokość tylko 84 metrów, to łączny koszt jego budowy jest szacowany na 3 miliardy dolarów. Przy obecnym kursie odpowiada to kwocie 9,3 mld złotych. Czemu budowa tego budynku kosztowała aż tak dużo? Odpowiedzi należy szukać pod ziemią. To bowiem właśnie w głąb ziemi budynek ten sięga dalej (92 m) niż ponad jej powierzchnię. Budynek zajmuje też ogromną powierzchnię - pod tym względem większy jest jedynie budynek Pentagonu. Łączna kubatura budynku, a więc po prostu jego objętość, wynosi 2,55 miliarda metrów sześciennych. Pod tym względem większe są tylko Cape Canaveral (znajdują się tam: Stacja Sił Powietrznych USA i ośrodek lotów kosmicznych) i piramida Quetzalcoatla - wynika z szacunków portalu Emporis. Co ciekawe, kubatura bukaresztańskiego pałacu odpowiada trzeciej części objętości znanego jeziora Loch Ness.

Jak podaje Wikipedia, przed rozpoczęciem budowy Pałacu Parlamentu, niezbędne było wysiedlenie około 40 tys. ludzi z domów znajdujących się na powierzchni 7 km kw. centrum starego miasta. Operację tę, obejmującą wyburzenie domów i obiektów sakralnych, rozpoczęto w 1980 roku. Budowę samego pałacu rozpoczęto w 1983 roku, a ukończono dopiero w 1997 roku.

131006.lion.01.550x

Najdroższe kasyno na świecie

Na kolejnym miejscu jest tzw. "The Palazzo" (The Venetian Resort Hotel & Casino), czyli luksusowy hotel i kasyno w Las Vegas. Powstał on w 2007 roku, a koszty budowy są szacowane na 1,9 mld dolarów. Budynek ma 196 metrów wysokości, co jest rekordem w Las Vegas. Wewnątrz mieści się najwyższej klasy hotel z prawie 3100 pokojami i kasynem o powierzchni 9,6 tys. m kw., ale też liczne bary, kluby, sale konferencyjne i bogate zaplecze rekreacyjne. Powierzchnia użytkowa całej nieruchomości to aż 646 tys. m kw.

Najwyższe i najdroższe

Na dwóch kolejnych miejscach znalazły się budynki zaliczane do w czołówki najwyższych budynków świata. I tak trzeci na liście najdroższych i jednocześnie piąty na liście najwyższych - Taipei 101 - kosztował 1,76 mld dolarów. Znajduje się on w Taipei na Tajwanie. Budynek ma 509 metrów wysokości i od 2004 do 2010 roku był najwyższym budynkiem świata. Ma przy tym 412,5 tys. m kw. powierzchni użytkowej.

Po tym roku musiał oddać ten tytuł obecnemu rekordziście - Burj Khalifa. Ten kosztował "tylko" 1,5mld dolarów, sięgając wysokości 828 metrów nad ziemią. Powierzchnia użytkowa budynku to 309,5 tys. m kw. Pierwotnie Burj Khalifa miał mieć 560 metrów, ale kilka miesięcy później zmieniono projekt, a jego szczegóły objęte zostały tajemnicą. Pomimo faktu, że budowa trwała od 2004 roku, dopiero w 2006 roku, dzięki przeciekom, opinia publiczna dowiedziała się, że wieża ma sięgnąć 808 metrów nad poziomem ziemi. Prawdę poznano jednak dopiero w 2009 roku - wtedy ogłoszono oficjalnie, że Burj Khalifa osiągnął wysokość 828 metrów.

Trudno nie ulec wrażeniu, że równolegle z walką o pierwsze miejsce w gronie najwyższych toczona jest też walka o obniżanie kosztów budowy. Aktualny pretendent do miana najwyższego budynku na świecie - Kingdom Tower - ma kosztować "jedynie" 1,23 mld dolarów, czyli zarówno wyraźnie mniej niż Burj Khalifa, jak i Taipei 101. Królewska Wieża ma sięgnąć 1007 metrów, posiadać 530 tys. m kw. powierzchni użytkowej, a planowaną datą oddania do użytkowania ma być rok 2019. Podobnie jednak, jak w przypadku Burj Khalifa, bardzo prawdopodobne są odstępstwa od pierwotnego planu. Ten jeszcze niedawno zakładał budowę wieży o wysokości 1,6 km. Okazało się jednak, że działka, na której ma powstać budynek jest niewystarczająco stabilna, aby zrealizować na niej taki projekt.

Mimo rozwoju technologii pozwalających stopniowo obniżać koszty budowy, wnoszenie wysokościowców wciąż jest bardzo drogie. Wynika to z zastosowania nowatorskich rozwiązań konstrukcyjnych, ale też użycia ogromnych ilości bardzo wytrzymałych materiałów, zapewniających trwałość i stabilność budynku. Do tego dochodzą koszty rozwiązań technologicznych zastosowanych wewnątrz budynku, np. superszybkich wind czy narzędzi sterujących. Kosztownym problemem dla budowniczych może się też okazać skonstruowanie tak podstawowych systemów jak wodociągowy, kanalizacyjny czy wentylacyjny. I tak na przykład w Burj Khalifa (wysokość 828 m) codziennie 946 tys. litrów wody dziennie dostarcza 100 km rur. Dodatkowe 213 km rur zamontowano w budynku w ramach zabezpieczenia przed pożarem, a 34 km rur dostarczają schłodzoną wodę do systemu klimatyzacji. Ta natomiast czerpie powietrze w górnych partiach wieży, gdzie jest ono po prostu chłodniejsze i lepszej jakości. Mimo to w czasie największych upałów system klimatyzacji musi mieć moc chłodzącą równą tej którą miałoby 13 tysięcy ton topniejącego lodu. To wszystko powoduje, że za niepowtarzalny widok z okna trzeba słono zapłacić (o konstrukcjom wysokościowców oraz cenom apartamentów w takich budynkach poświęcimy kolejne odcinku cyklu Lion’s Banku o drapaczach chmur).

200 milionów wystarczy, aby znaleźć się na liście 200 najdroższych

Zestawienie przygotowane przez Emporis sugeruje, że na świecie wniesiono dopiero 12 budynków, których koszt budowy wynosił przynajmniej 1 mld dolarów. Oczywiście lista ta może być niepełna, bo deweloperzy tego typu budynków nie zawsze stawiają na transparentność. Niemniej jednak 12 najdroższych kosztowało łącznie 16,4 mld dolarów, czyli równowartość 50,9 mld złotych. Obrazowo można tę kwotę przyrównać do znowelizowanego deficytu budżetowego Polski na ten rok (51,6 mld zł).

Listę 200 najdroższych wysokościowców zamyka Chrysler Headquarters (Auburn Hills, USA). Koszt budowy tego kompleksu szacowany jest na 200 mln dolarów. I w tym wypadku znaleźć można sporo ciekawostek. Budowę tego kompleksu rozpoczęto w 1986 roku, a zakończono dekadę później. Powierzchnia użytkowa zabudowań to 460 tys. m kw., a cały kompleks zajmuje działkę o powierzchni ponad 2 km kw. Budynek biurowy ma 76 metrów wysokości, ale to wcale nie on jest najciekawszy. Na terenie kompleksu można bowiem znaleźć liczne laboratoria, tunele aerodynamiczne oraz pełnowymiarową drogę do testowania aut o długości około 3 km. Jedno z laboratoriów testowych ma też urządzenia, które mogą tworzyć dowolne warunki atmosferyczne - od skrajnych upałów, poprzez jesienne deszcze, aż po śnieg i mróz. Piwnice natomiast zaprojektowano tak, aby jadące nimi dwa auta bez problemów mogły się wyminąć. Dbając o to, aby drgania wywołane w trakcie prowadzonych testów przez jeden zespół pracowników, nie przeszkadzały innym w pracy, poszczególne laboratoria zostały usytuowane na oddzielnych fundamentach.

Polskie budynki też kwalifikują się do najdroższych

Z polskich wysokościowców zestawienie przygotowane przez Emporis obejmuje jedynie wrocławski Sky Tower - znajdziemy tu informację, że łączny koszt budowy wyniósł 400 mln dolarów. Kwota ta przeliczona przy obecnym kursie (3,0951 zł za dolara) daje 1,2 mld złotych. Sam deweloper podaje natomiast, że budowa wrocławskiego wysokościowca pochłonęła kwotę ponad 1 mld złotych. W budynku znajduje się 20 tys. m kw. mieszkań, 22 tys. m kw. biur i 24 tys. m kw. powierzchni handlowo-usługowych. Łącznie daje to 66 tys. m kw. powierzchni użytkowej.

Bartosz Turek,
Lion’s Bank

Udostępnij artykuł: