Najniższe od lat wydatki Ukraińców w Polsce, niemal 90-proc. spadek

Gospodarka

cudzoziemcy, Ukraina
Fot. stock.adobe.com/rh2010

Z najnowszych danych GUS wynika, że w drugim kwartale 2020 roku, Ukraińcy wydali w Polsce zaledwie 220 mln zł. Rok wcześniej te wydatki były niemal o 90% wyższe i sięgnęły prawie 2 mld zł. Eksperci Personnel Service wskazują, że po raz pierwszy od 2014 roku, kiedy do Polski zaczęła napływać coraz liczniejsza imigracja z Ukrainy, ten wynik był niższy niż 1 mld zł. To efekt pandemii koronawirusa, która zamroziła ruch graniczny, w wyniku czego cudzoziemcy zostawili w portfelach polskich przedsiębiorców dużo mniej pieniędzy.

Wśród cudzoziemców przekraczających granicę Polski najwięcej wydali #Niemcy (2 mld zł), następnie #Czesi (363 mln zł), #Słowacy (320 mln zł), a dopiero na czwartym miejscu znaleźli się #Ukraińcy (220 mln zł) #Cudzoziemcy #Wydatki #Polska #COVID19 #PersonnelService @GUS_STAT @nbppl

Z raportu Głównego Urzędu Statystycznego wynika, że w drugim kwartale 2020 roku cudzoziemcy przekroczyli granicę Polski 28,9 mln razy.

Jest to spadek o 64% w porównaniu do drugiego kwartału 2019 roku, a także o ponad 50% mniej niż w pierwszym kwartale 2020 roku.

Znacznie niższy wskaźnik jest głównie efektem pandemii koronawirusa i czasowego zamknięcia granic. Obcokrajowcy spoza UE musieli poddać się 14-dniowej kwarantannie.

Dla większości pracowników z Ukrainy, którzy przyjeżdżali do Polski za pracą, oznaczało to, że przed jej rozpoczęciem musieli przez dwa tygodnie utrzymać się na własny koszt. To powstrzymywało część z nich przed decyzją o wyjeździe.

Czytaj także: Ostatni sezon przed COVID-19: cudzoziemcy wydali w Warszawie prawie 10 mld złotych

Zamrożony ruch graniczny uderza w polską gospodarkę

W drugim kwartale 2020 roku liczba przekroczeń granicy polsko‒ukraińskiej przez naszych wschodnich sąsiadów wyniosła 617 tys. To o ponad 3 mln mniej niż w drugim kwartale 2019 roku, kiedy zrobili to 3,8 mln razy.

Ten spadek idzie w parze ze zmniejszonymi wydatkami, które ukształtowały się na poziomie 220 mln zł. Kwota ta jest o niemal 1,7 mld zł niższa od tej z ubiegłego roku (1,9 mld zł).

Wśród cudzoziemców przekraczających granicę Polski najwięcej wydali Niemcy (2 mld zł), następnie Czesi (363 mln zł), Słowacy (320 mln zł), a dopiero na czwartym miejscu znaleźli się Ukraińcy (220 mln zł).

Warto jednak zwrócić uwagę na to, że w przeliczeniu na wydatki na osobę, na pierwszym miejscu nadal są Ukraińcy.

Na zakupy przeznaczali średnio 693 zł, podczas gdy Niemcy zaledwie 401 zł, a Czesi 241 zł. Nadal jednak, w porównaniu rok do roku średnie wydatki Ukraińców na osobę spadły prawie o 100 zł.

Czytaj także: Miejsce migranta w polskiej gospodarce po pandemii COVID-19

‒ Znaczna część Ukraińców zatrudnionych jest w Polsce na rynku pracy tymczasowej, a ten, zwłaszcza w początkowej fazie zamrożenia gospodarki, zanotował spory spadek zapotrzebowania na dodatkowy personel.

Strach przed utratą zatrudnienia spowodował, jak wynika z szacunków NBP, że w pierwszych tygodniach panowania epidemii koronawirusa Polskę opuściło nawet 200 tys. pracowników z Ukrainy.

To oczywiście odbiło się nie tylko na pracodawcach, którzy nadal potrzebowali kadry ze Wschodu, a chodzi tu głównie o logistykę czy produkcję, ale też na naszej gospodarce.

Obywatele Ukrainy od czterech lat co roku zostawiali w Polsce ponad 7 mld zł. Teraz notujemy znaczące spadki. Ukraińcy zostawią w portfelach polskich przedsiębiorców zdecydowanie mniejsze kwoty, co z pewnością będzie odczuwalne – komentuje Krzysztof Inglot, Prezes Personnel Service i ekspert ds. rynku pracy.

Co kupują cudzoziemcy?

Według Głównego Urzędu Statystycznego, w drugim kwartale 2020 roku obcokrajowcy spoza UE nabywali w Polsce przede wszystkim towary nieżywnościowe, na które przeznaczali ponad 82,4% swoich wydatków.

Żywność i napoje bezalkoholowe stanowiły 12,9% wydatków, a  usługi 4,6%.

Natomiast cudzoziemcy z UE w ostatnich trzech miesiącach minionego roku największy odsetek wydatków poniesionych w Polsce przeznaczyli także na towary nieżywnościowe ‒ 58,7%, na żywność i napoje bezalkoholowe ‒ 13,9%, natomiast na usługi ‒ 10,1%.

Czytaj także: Polskie firmy turystyki przyjazdowej zbankrutują bez skutecznej pomocy państwa

Źródło: Personnel Service
Udostępnij artykuł: