Największe wyzwania inwestujących w fundusze; co nas czeka na początku 2022 roku?

Finanse osobiste

Po systematycznym od marca 2020 r. wzroście wartości lokat większości funduszy akcji i obligacji inwestujących zarówno lokalnie, jak i zagranicą, końcówka roku nie wypadła dobrze. Szczególnie bolesnymi wydarzeniami ostatniego kwartału był spadek wartości funduszy obligacji skarbowych i uniwersalnych. W listopadzie nałożyła się na niego korekta jednego z najlepszych do końca października, regionalnych indeksów rynku akcji – polskiego WIG-u. Z jakim otoczeniem rynkowym mierzą się aktualnie posiadacze funduszy inwestycyjnych? Jakie główne kwestie rynkowe warto uwzględnić planując inwestycję kapitału w fundusze w najbliższych miesiącach i które segmenty funduszy mają szansę pokonać inflację w 2022 r.? Podpowiada ekspert Biura Maklerskiego Alior Banku.

Inwestorzy oglądający wykresy na komputerze
Fot. stock.adobe.com/ joyfotoliakid

Po systematycznym od marca 2020 r. wzroście wartości lokat większości funduszy akcji i obligacji inwestujących zarówno lokalnie, jak i zagranicą, końcówka roku nie wypadła dobrze. Szczególnie bolesnymi wydarzeniami ostatniego kwartału był spadek wartości funduszy obligacji skarbowych i uniwersalnych. W listopadzie nałożyła się na niego korekta jednego z najlepszych do końca października, regionalnych indeksów rynku akcji – polskiego WIG-u. Z jakim otoczeniem rynkowym mierzą się aktualnie posiadacze funduszy inwestycyjnych? Jakie główne kwestie rynkowe warto uwzględnić planując inwestycję kapitału w fundusze w najbliższych miesiącach i które segmenty funduszy mają szansę pokonać inflację w 2022 r.? Podpowiada ekspert Biura Maklerskiego Alior Banku.

Reakcja rynku na politykę pieniężną

W ostatnim kwartale kończącego się 2021 r. nastąpiło gwałtowne przeszacowanie oczekiwań odnośnie przyszłych stóp procentowych. Rynek kontraktów terminowych FRA aktualnie wycenił podwyżki stopy procentowej NBP do 3,5 proc. w przyszłym roku i realizacja takiego scenariusza nie powinna sama w sobie powodować już większych ruchów na cenach obligacji. W tej chwili w zasadzie na wszystkich polskich obligacjach skarbowych o terminie zapadalności od roku wzwyż mamy rentowności powyżej 3 proc., gdy jeszcze na początku roku było to raptem jednie 1,15 proc. na obligacjach 10-letnich i zero lub nawet lekko poniżej zera na obligacjach o terminach do wykupu poniżej 2 lat.

Dla inwestorów zagranicznych szczególnie atrakcyjnie wygląda premia, z jaką notowane są polskie obligacje w porównaniu do niemieckich czy amerykańskich, choć oczywiście równoważą je ryzyka geopolityczne. Dodatkowo, w spektrum funduszy polskich obligacji uniwersalnych i skarbowych znajdują się „korona-obligacje” emitowane przez BGK i PFR, z gwarancjami Skarbu Państwa, z rentownością ok. 0,5 pkt. proc. wyżej niż analogiczne obligacje skarbowe. Jeszcze wyższe rentowności oferują obligacje skarbowe krajów z Europy Środkowo-Wschodniej na przykładowych 10-letnich papierach skarbowych odpowiednio Węgier czy Rumunii jest to odpowiednio powyżej 4 i 5 proc.

Czytaj także: Recepta na inflację? Skarbiec TFI: dywersyfikacja i rozkładanie inwestycji w czasie >>>

W obliczu wzrostu stawek WIBOR, w kolejnych okresach, w miarę odnawiania się kuponów odsetkowych coraz wyższą rentowność oferować będą także obligacje zmienno-kuponowe. Jest nimi większość obligacji korporacyjnych na polskim rynku i część obligacji skarbowych, tzw. „WZ-ek”, stanowiących główną klasę inwestycji funduszy konserwatywnych, o charakterze oszczędnościowym, czy obligacji krótkoterminowych. Większość obligacji zmienno-kuponowych oprocentowana jest w formule WIBOR 6M + premia (w przypadku obligacji nie skarbowych). 

Inwestowanie w czasach inflacji

WIBOR 6M na poziomie 2,6 proc., czy rentowność obligacji stałokuponowych powyżej 3 proc. to wartości nadal poniżej bieżących odczytów inflacyjnych. Czy zatem jedynym rozwiązaniem inwestycyjnym są akcje?

Osoby akceptujące ryzyko dużej zmienności portfela, które chcą mieć łatwy dostęp do swojego kapitału, w zasadzie skazane są w obecnej sytuacji rynkowej na akcje.

– Szczególnie teraz, kiedy mamy do czynienia z szerokim wzrostem cen w gospodarce, to rośnie także wartość majątku oraz obrotów firm – zaznacza Zbigniew Obara, Menedżer ds. Analiz w Biurze Maklerskim Alior Banku.

W tym przypadku należy mieć jednak na uwadze, że są sektory, dla których wzrost ogólnego poziomu cen może nie być korzystny, tzn. szybciej będą rosnąć ich koszty niż przychody, jak również takie, które będą zyskiwać ponad proporcjonalnie względem całego rynku, np. sektor surowcowy.

Samodzielna selekcja instrumentów finansowych na giełdzie może być dużym wyzwaniem. Kształtowanie się cen akcji pod wpływem z jednej strony bieżących odczytów danych finansowych czy ekonomicznych, z drugiej – oczekiwań rynkowych, czy też czynników specyficznych dla danej spółki, a nawet korzystne uwarunkowania zewnętrzne, nie oznaczają gwarancji wzrostu kursu każdej spółki z danego sektora. 

– Sposobem na uniknięcie ryzyka specyficznego, związanego z wyborem akcji emitentów wyłącznie z jednego sektora czy jednej giełdy (np. warszawskiej), jest inwestowanie za pomocą funduszy inwestycyjnych ze zdywersyfikowaną ekspozycją na całą giełdę danego kraju (np. kilkadziesiąt spółek z różnych sektorów), sektor ale reprezentowany przez emitentów z różnych giełd (globalnie), bądź region, np. rynki wschodzące ­– dodaje ekspert Alior Banku.

Ponadto fundusze inwestycyjne otwarte charakteryzują się wysoką płynnością inwestycji. Wpłaty i wypłaty można realizować z częstotliwością dzienną. Fundusze różnią się jednak przedmiotem inwestycji, jak i ryzykiem. Warto każdorazowo przed decyzją o nabyciu funduszu sprawdzić swój apetyt na ryzyko. Najłatwiej jest to zrobić odpowiadając na pytania zawarte w kwestionariuszu inwestycyjnym.

– Oferta funduszy jest bardzo szeroka. Można je wybierać spośród różnych dostawców oraz kategorii – biorąc pod uwagę chociażby ekspozycję na konkretne rynki, obszary w gospodarce czy waluty – jak EUR, USD czy GBP – mówi Zbigniew Obara.

Jaki będzie zatem początek 2022 roku na rynkach?

W przypadku polskich obligacji I kw. 2022 roku powinien być kontynuacją stabilizacji rentowności i stopniowego odrabiania strat. W przypadku rynku akcji, styczeń jest historycznie statystycznie dobrym miesiącem, a spółki z Polski czy szerzej rynków wschodzących rozpoczynają nowy rok z umiarkowanymi wycenami, zarówno względem ostatnich, jak i przyszłych prawdopodobnych zysków. Za przynajmniej część korekty na rynkach akcji zarówno w Polsce, jak i zagranicą z końca roku odpowiadają obawy o dalsze lockdowny gospodarek w krajach rozwiniętych gospodarczo oraz tempo zacieśniania polityki monetarnej przez amerykańską Rezerwę Federalną. W przypadku lockdownów cierpią głównie lokalne małe i średnie biznesy w sektorze usługowym kraju wprowadzającego. W kontekście ewentualnej podwyżki stóp procentowych w USA, koszt finansowania się w złotym (WIBOR6M) już zdążył znacząco wzrosnąć, a bazowy miernik inflacji konsumenckiej (bez uwzględnienia cen żywności i energii) był w listopadzie w USA nawet wyższy niż w Polsce (4,9 proc. vs. 4,7 proc.).

W Polsce obserwujemy wciąż bardzo dobre dane gospodarcze, przykładowo listopadowa dynamika produkcji przemysłowej przebiła prawie dwukrotnie konsensus rynkowy, rosnąc o 15,2 proc. rok do roku. Pewną nadzieję na spadek presji inflacyjnych od strony podażowej niesie stabilizacja cen frachtu w transporcie morskim czy ostatnie zniżki na rynku surowcowym. O kilkanaście dolarów tańsza na baryłce niż jeszcze 2 mies. temu jest ropa.

Źródło: Alior Bank
Udostępnij artykuł: