Najwyższa od lat inflacja może osłabić popyt konsumpcyjny

Gospodarka / Komentarze ekspertów

We wrześniu br. poprawiły się nastroje konsumenckie. Wzrósł zarówno bieżący, jaki i wyprzedzający wskaźnik ufności konsumenckiej – podał dzisiaj GUS.

Grzegorz Baczewski
Grzegorz Baczewski Fot. Konfederacja Lewiatan

We wrześniu br. poprawiły się nastroje konsumenckie. Wzrósł zarówno bieżący, jaki i wyprzedzający wskaźnik ufności konsumenckiej – podał dzisiaj GUS.

Bieżący wskaźnik ufności konsumenckiej, który opisuje obecne tendencje konsumpcji indywidualnej,  był o 1,6 pkt proc. wyższy w stosunku do poprzedniego miesiąca i o 2 pkt proc. wyższy niż przed rokiem. Z kolei wyprzedzający wskaźnik ufności konsumenckiej, który odzwierciedla oczekiwane w najbliższych miesiącach tendencje konsumpcji indywidualnej, wzrósł o 0,7 pkt proc. Był także o 7,9 pkt proc. wyższy niż we wrześniu 2020 roku.

Czytaj także: Poprawa zarówno obecnych, jak i przyszłych nastrojów konsumenckich we wrześniu >>>

- Obawialiśmy się pogorszenia nastrojów konsumenckich, szczególnie w kontekście rosnącej inflacji. Szybki wzrost cen w ostatnich miesiącach był jedną z przyczyn osłabienia popytu konsumpcyjnego, zwłaszcza w lipcu. W sierpniu sprzedaż detaliczna nieco przyspieszyła, ale i tak jest niższa niż byłaby, gdyby nie wybuch pandemii.

Na szczęście, Polacy nadal dosyć optymistycznie spoglądają w przyszłość, o czym świadczy poprawa nastrojów konsumenckich we wrześniu.

Czy ten optymizm utrzyma się w najbliższych miesiącach?

Nie wiadomo jednak, czy ten optymizm utrzyma się w najbliższych miesiącach. Wysoka inflacja już przyhamowała popyt zwłaszcza na meble, sprzęt RTV i AGD. Sprzedaż tych towarów w sierpniu wzrosła realnie jedynie o 0,1 proc. Tymczasem do końca roku wskaźnik inflacji będzie wyraźnie przekraczał 5 proc., a na początku 2022 roku może zbliżyć się nawet do 6 proc. Czekają nas znaczące podwyżki cen energii elektrycznej czy gazu, co przełoży się na wyższe ceny wielu towarów konsumpcyjnych. Niewykluczone, że najwyższa od lat inflacja nieco osłabi konsumpcję – mówi Grzegorz Baczewski, dyrektor generalny Konfederacji Lewiatan.

Udostępnij artykuł: