Nauka: Czas na systemowe i długoterminowe decyzje regulatorów polskiego rynku bankowego

BANK 2017/05

Banki ze swej istoty są instytucjami zarządzającymi ryzykiem. Podobnie jak inne podmioty gospodarcze funkcjonują w warunkach niepewności. Wyróżnia je zakres i bardzo wysoki poziom skomplikowania oraz zmienności środowiska regulacyjnego, w którym działają. W przypadku polskiego sektora bankowego w ostatnich latach możemy mówić o narastającej nieprzewidywalności reguł gry, ustanawianych zarówno na poziomie Unii Europejskiej, jak i krajowym oraz o tendencji do drobiazgowych i często fragmentarycznych regulacji.

Banki ze swej istoty są instytucjami zarządzającymi ryzykiem. Podobnie jak inne podmioty gospodarcze funkcjonują w warunkach niepewności. Wyróżnia je zakres i bardzo wysoki poziom skomplikowania oraz zmienności środowiska regulacyjnego, w którym działają. W przypadku polskiego sektora bankowego w ostatnich latach możemy mówić o narastającej nieprzewidywalności reguł gry, ustanawianych zarówno na poziomie Unii Europejskiej, jak i krajowym oraz o tendencji do drobiazgowych i często fragmentarycznych regulacji.

Dariusz Daniluk

Trzeba jasno przyznać, że na kształt szeroko rozumianych bankowych regulacji unijnych mamy ograniczony wpływ, co wynika z wielu czynników, do których można zaliczyć w szczególności:

  • stosunkowo niewielkie znaczenie polskiego systemu bankowego na globalnym i europejskim rynku finansowym,
  • funkcjonowanie Polski poza strefą euro i unią bankową, które nadają kierunek i tempo zmian,
  • ograniczony wpływ – z powodów powyższych i skromnej reprezentacji przedstawicieli Polski w instytucjach unijnych – na tworzenie tzw. soft law (różnego rodzaju rezolucje, komunikaty, memoranda, wytyczne, wiążące standardy techniczne itp.), które faktycznie ma i będzie miało coraz większe znaczenie dla kształtowania się praktyki bankowej.

Nadmiarowe lub nieadekwatne wymogi

Warto też zauważyć, że unijne pokryzysowe tsunami regulacyjne, które rozpoczęło się w 2008 r., często ustanawia nowe wymogi i obowiązki, które z punktu widzenia polskiego sektora bankowego i perspektyw jego rozwoju są nadmiarowe lub nieadekwatne do lokalnych problemów i priorytetów. Przykładowo, mamy relatywnie mały, względem rozmiarów gospodarki, sektor bankowy, który jest stabilny, bardzo dobrze dokapitalizowany, wciąż rentowny i konserwatywnie nadzorowany. Dlatego też nie jest i przez wiele lat nie będzie naszym problemem ograniczanie skali sektora bankowego, ani też jego nadmiernej koncentracji, co explicite lub implicite jest przesłanką tworzenia wielu regulacji w UE. Dotyczy to chociażby reguł funkcjonowania systemów gwarantowania depozytów, tzw. wczesnej interwencji, czy też uporządkowanej restrukturyzacji i likwidacji banków (koncepcja resolution).

Na poziomie regulacji krajowych wciąż, w ocenie autora, kontynuowana jest wieloletnia tradycja dokładania dodatkowych wymogów i obowiązków wobec banków ponad unijne minimum, zwłaszcza przy zastosowaniu krajowego soft law pod postacią różnego rodzaju rekomendacji, interpretacji, tzw. listów do prezesów banków itd. A przecież wciąż są otwarte najistotniejsze kwestie systemowe, takie jak polityka podatkowa (w tym dywidendowa) wobec banków, wymogi kapitałowe, nierozwiązana kwestia tzw. frankowiczów, wizja rozwoju polskiego rynku kapitałowego, dokończenie zmian w systemie emerytalnym opartych na jasno zdefiniowanym modelu docelowym oraz ewentualna zmiana instytucjonalnego modelu nadzoru poprzez jego przeniesienie do NBP. Do tego dochodzą różnego rodzaju deklaracje oraz inicjatywy mające wspierać długoterminowe oszczędzanie oraz inwestycje np. w obszarze budownictwa mieszkaniowego, innowacji, listów zastawnych, odwróconej hipoteki, stałego oprocentowania kredytów itd., itp. Nie wspominając o kwestiach ochrony konsumentów i kolejnych kosztownych obowiązkach informacyjnych.

Jak zrealizować postulaty

Nie kwestionując ich cząstkowej słuszności, celowości, ...

Artykuł jest płatny. Aby uzyskać dostęp można:

  • zalogować się na swoje konto, jeśli wcześniej dokonano zakupu (w tym prenumeraty),
  • wykupić dostęp do pojedynczego artykułu: SMS, cena 5 zł netto (6,15 zł brutto) - kup artykuł
  • wykupić dostęp do całego wydania pisma, w którym jest ten artykuł: SMS, cena 19 zł netto (23,37 zł brutto) - kup całe wydanie,
  • zaprenumerować pismo, aby uzyskać dostęp do wydań bieżących i wszystkich archiwalnych: wejdź na aleBank.pl/sklep.

Uwaga:

  • zalogowanym użytkownikom, podczas wpisywania kodu, zakup zostanie przypisany i zapamiętany do wykorzystania w przyszłości,
  • wpisanie kodu bez zalogowania spowoduje przyznanie uprawnień dostępu do artykułu/wydania na 24 godziny (lub krócej w przypadku wyczyszczenia plików Cookies).

Komunikat dla uczestników Programu Wiedza online:

  • bezpłatny dostęp do artykułu wymaga zalogowania się na konto typu BANKOWIEC, STUDENT lub NAUCZYCIEL AKADEMICKI

Udostępnij artykuł: