Nauka i Edukacja Ekonomiczna | Lektury | Wszechobecne, co nie znaczy, że rozpoznane

BANK 2021/02

Autor pozycji, którą rekomendujemy, to ktoś, kto o mediach wie prawie wszystko, nie tylko z racji własnej drogi zawodowej. Jan Kreft, przez lata czynny dziennikarz ekonomiczny prasy lokalnej, branżowej i wielkonakładowych tygodników opinii, korespondent, wydawca i menedżer.

Jan Kreft. Władza algorytmów. U źródeł potęgi Google i Facebooka, Wydawnictwo Uniwersytetu Jagiellońskiego, Kraków 2019, str. 326, ISBN 978-83-233-4618-0

Autor pozycji, którą rekomendujemy, to ktoś, kto o mediach wie prawie wszystko, nie tylko z racji własnej drogi zawodowej. Jan Kreft, przez lata czynny dziennikarz ekonomiczny prasy lokalnej, branżowej i wielkonakładowych tygodników opinii, korespondent, wydawca i menedżer.

Po latach swoje doświadczenia przeniósł na grunt naukowych dociekań i analiz, zaowocowało to najpierw dysertacją doktorską i wykładami na Uniwersytecie Jagiellońskim, skąd po kolokwium habilitacyjnym powrócił na rodzinne Wybrzeże, by kontynuować pracę w Katedrze Zarządzania na Wydziale Zarządzania i Ekonomii Politechniki Gdańskiej. Jego ostatnie dzieło, pod wielce frapującym tytułem „Władza algorytmów. U źródeł potęgi Google i Facebooka”, traktuje o fenomenie zjawiska, które – kształtując obraz współczesności – determinuje nasze postrzeganie świata. I staje się demiurgiem zbiorowych emocji i codziennych wyborów – poczynając od spraw drobnych, po te najważniejsze, fenomen ten sam pozostaje w dużej mierze nierozpoznany.

Informacja to potężny oręż

Autor opisuje zmiany społeczne, kulturowe i psychologiczne, jakie dokonały się w indywidualnym i zbiorowym wymiarze za sprawą technologii, która poprzez machine learning wypiera człowieka z jego do niedawna suwerennych domen, a pośród nich także takiego dziennikarstwa, jakie stało się udziałem Ernesta Hemingwaya, w czasach kiedy był korespondentem wojennym. To skojarzenie nasunęło mi się nieprzypadkowo. Asocjacje militarne nasuwają się nieodparcie już po lekturze wstępu, gdzie czytamy o wielotysięcznej armii tzw. czyścicieli internetu, którzy w poczuciu misji – za stawki, które (jak zaznacza autor) w Europie nikogo nie skłoniłyby do kliknięcia myszką, za cenę ograniczenia elementarnych wolności, kończąc z reguły w stanie załamania nerwowego – eliminują to, co z punktu widzenia braminów współczesnego ładu informacyjnego stanowi treści niepożądane.

Szokujące fakty i statystyki, bogato egzemplifikowane, poparte są wiarygodnymi danymi źródłowymi, które uświadamiają czytelnikowi, jak wiele czynników wpływa na nasze preferencje i wybory, co wcale zresztą nie znaczy, że to my decydujemy w istocie o tym, co składa się na hierarchię wartości, gusta estetyczne czy polityczne manifesty. Od czasów średniowiecza, kiedy to mnisi władający sztuką iluminacji ksiąg – ówczesnego repozytorium wiedzy – służyli na dworach ...

Artykuł jest płatny. Aby uzyskać dostęp można:

  • zalogować się na swoje konto, jeśli wcześniej dokonano zakupu (w tym prenumeraty),
  • wykupić dostęp do pojedynczego artykułu: SMS, cena 5 zł netto (6,15 zł brutto) - kup artykuł
  • wykupić dostęp do całego wydania pisma, w którym jest ten artykuł: SMS, cena 19 zł netto (23,37 zł brutto) - kup całe wydanie,
  • zaprenumerować pismo, aby uzyskać dostęp do wydań bieżących i wszystkich archiwalnych: wejdź na aleBank.pl/sklep.

Uwaga:

  • zalogowanym użytkownikom, podczas wpisywania kodu, zakup zostanie przypisany i zapamiętany do wykorzystania w przyszłości,
  • wpisanie kodu bez zalogowania spowoduje przyznanie uprawnień dostępu do artykułu/wydania na 24 godziny (lub krócej w przypadku wyczyszczenia plików Cookies).

Komunikat dla uczestników Programu Wiedza online:

  • bezpłatny dostęp do artykułu wymaga zalogowania się na konto typu BANKOWIEC, STUDENT lub NAUCZYCIEL AKADEMICKI

Udostępnij artykuł: