Nauka i Edukacja Ekonomiczna | mBank | M jak matematyka

BANK 2022/02

Wśród działań edukacyjnych polskich instytucji finansowych podejście mBanku wyróżnia skoncentrowanie na rozwoju kompetencji matematycznych. Choć nie jest ono, ściśle rzecz biorąc, edukacją finansową, to jednak bez zaprzyjaźnienia się z matematyką trudno wyobrazić sobie podejmowanie jakichkolwiek racjonalnych decyzji finansowych.

Fot. VectorMine/stock.adobe.com

Wśród działań edukacyjnych polskich instytucji finansowych podejście mBanku wyróżnia skoncentrowanie na rozwoju kompetencji matematycznych. Choć nie jest ono, ściśle rzecz biorąc, edukacją finansową, to jednak bez zaprzyjaźnienia się z matematyką trudno wyobrazić sobie podejmowanie jakichkolwiek racjonalnych decyzji finansowych.

W przeciwieństwie do praktycznie nieobecnych w polskiej szkole przedmiotów z zakresu edukacji finansowej, matematyka jest w niej obecna od początku do końca, i to w dużym wymiarze godzinowym. Z badań wynika, że również rodzice traktują ten przedmiot priorytetowo i kładą nacisk na to, by ich dzieci uczyły się matematyki. Wydawałoby się, że nie ma więc potrzeby angażowania się przedstawicieli sektora bankowego we wsparcie nauczania matematyki. A jednak okazuje się, że z wiedzą matematyczną w społeczeństwie wcale nie jest dobrze.

Nielubiana królowa

„Spytajcie znajomych i ich dzieci, które już chodzą do szkoły, co myślą o uczeniu się matematyki i o niej samej jako wiedzy. W przeważającej większości uzyskacie zapewne odpowiedzi w stylu: »Matematyka jest trudna«, »Kiepsko wspominam lekcje matematyki«, »Bałem się matmy«, a bywa jeszcze gorzej, możecie usłyszeć określenia: trauma, horror, koszmar itd.” – piszą autorki wydanej przez Fundację mBanku książki „Dziecinnie prosta matematyka”.

Z badań mBanku wynika, że niechęć do matematyki rośnie z czasem. W grupie pięcio- i sześciolatków lubi ją 71% dzieci, a tylko 3% jej nie lubi. Wśród dzieci w wieku 10-12 lat odsetek nielubiących matematyki wynosi już 16%. W podobnym tempie wzrasta przeświadczenie, że jest ona trudna. Na to nakłada się przywiązywanie dużej wagi do przedmiotu w szkole, jak i w domu (prawie trzy czwarte rodziców uważa matematykę za jeden z najważniejszych przedmiotów w szkole), które dla dzieci oznacza obciążenie pracą i stresem. Blisko połowa czasu poświęcanego na prace domowe przypada właśnie na nią.

„Matematyka jest królową nauk” – to zdanie nie raz słyszał w szkole każdy polski uczeń. W większości przypadków nie budzi ono jednak przyjemnych skojarzeń, raczej rodzi frustrację. Ze szkodą dla ucznia i polskiego społeczeństwa.

– Matematyka jest fundamentem logicznego myślenia i uniwersalnym językiem pomagającym opisywać świat. To kluczowa kompetencja w dzisiejszych czasach. Jest niezbędna przy podejmowaniu świadomych decyzji finansowych i pożądana na rynku pracy. Widać już gołym okiem, że zawody powiązane z kompetencjami matematycznymi to szansa na stabilną i dobrze płatną pracę – tak tłumaczy zaangażowanie mBanku w edukację matematyczną Iwona ­Ryniewicz, prezes zarządu mFundacji.

Matematyczni analfabeci

Jeśli uznać matematykę za język służący do opisu świata, to można powiedzieć, że z polskiej szkoły co piąty uczeń wychodzi jako analfabeta. Podczas gdy w 2021 r. maturę z języka polskiego zdało 93% uczniów, z angielskiego 94%, a z najtrudniejszego języka obcego – niemieckiego 85%, to pozytywny wynik z egzaminu dojrzałości w przypadku matematyki osiągnęło tylko 79%. A przypomnijmy, że do zdania matury wystarczy dziś nieco ponad 30% poprawnych odpowiedzi (dokładnie 14 pkt. na 50 możliwych). Wyniki matur mówią nie tylko o tym, że młodzież nie potrafi rozwiązywać zadań, wskazują również na to, że mogą mieć poważne problemy w przyszłości.

– Jak wielu dorosłych ma problemy z tym, żeby policzyć chociażby zysk na lokacie, nikt nie wie – a to przecież proste działania matematyczne. Nie mówiąc już o sprawach związanych z oprocentowaniem kredytów, odsetkami etc. Wiedza matematyczna, podawana na poziomie szkolnym, jest co do zasady zbyt abstrakcyjna. To niestety odstręcza od matematyki uczniów, a w dorosłym życiu przekłada się na praktyczne problemy – mówi Iwona Ryniewicz.

Z braku myślenia matematycznego rodzą się problemy z zarządzaniem domowym budżetem, planowaniem zakupów i oszczędności. Nie wspominając już o zrozumieniu takich produktów bankowych, jak konto oszczędnościowe czy kredyt. Wielu Polaków nie rozumie też systemu podatkowego, nie odróżnia kwot netto od brutto, nie tylko nie umie oceniać i porównywać instrumentów finansowych, ale odczuwa do tego niechęć. W dużej części związana jest ona z tą traumą z lekcji matematyki i wpojonym przekonaniem, że jest to za trudne, zbyt skomplikowane i nie damy sobie z tym rady.

– Świadome decyzje finansowe powinny być wynikiem rzetelnej analizy, czy to produkt dla mnie, czy też nie, a w tym pomaga właśnie matematyka. Skoro jej nie znamy, trudniej nam podjąć taką decyzję. Dlatego właśnie w mFundacji stawiamy na to, żeby promować tę dziedzinę nauki. Bo naprawdę jesteśmy pewni, że bez niej ani rusz – podkreśla Iwona Ryniewicz.

Można uczyć inaczej

Działania mBanku promują inne niż znane ze szkoły podejście do matematyki. Jak podkreśla szefowa mFundacji, chodzi przede wszystkim o pokazanie praktycznego zastosowania podejścia matematycznego w takich dziedzinach życia codziennego, jak choćby kuchnia, sport czy granie w gry. Odejście od abstrakcyjnego myślenia o matematyce świetnie obrazuje fakt, że w książce do nauki tego przedmiotu wydanej przez mBank nie ma ani jednego wzoru, tylko same zagadnienia, które można przemyśleć i wręcz intuicyjnie zrozumieć.

mBank udowadnia też, że mimo tak rozpowszechnionej niechęci do matematyki można zainteresować nią ogromne grono odbiorców. – W mFundacji wydaliśmy również dwie bezpłatne książki dla dzieci i młodzieży oraz rodziców i opiekunów. Dzięki nim fundacja zamieniła się w mały dom wydawniczy, bo łącznie – w formie papierowej, a także dostępnych do pobrania na stronie mjakmatematyka.pl e-booków – rozdaliśmy już ponad 265 tys. egzemplarzy – zaznacza Iwona Ryniewicz. Takie nakłady stawiają wydawnictwa mBanku wśród najpopularniejszych książek w Polsce.

Podejście mBanku do edukacji matematycznej ma zresztą charakter bardzo kompleksowy. – Założyliśmy, że będziemy promować matematykę na każdym etapie nauczania – od przedszkola do studiów. W zeszłym roku pilotażowo wystartowaliśmy z programem grantowym „Rosnę z matematyką”, który ma wspierać dzieci w wieku przedszkolnym. Od ośmiu lat prowadzimy nasz flagowy program „mPotęga”, kierowany do nauczycieli i edukatorów zajmujących się dziećmi i młodzieżą między czwartą a ósmą klasą szkoły podstawowej. W tym czasie dofinansowaliśmy niemal 1,2 tys. projektów kwotą prawie 7 mln zł. Ponad milion polskich uczniów zetknęło się z ciekawszą stroną matematyki dzięki mPotędze. Mamy program stypendialny dla laureatów olimpiady matematycznej oraz konkurs na najlepsze prace magisterskie i licencjackie z zakresu matematyki pod nazwą „Krok w przyszłość”, bo chcemy też doceniać najbardziej uzdolnioną młodzież – wylicza Iwona Ryniewicz.

Matematyczne książki mFundacji

  • „Matematyka jest wszędzie”
    Książka przeznaczona dla dzieci od piątego do dwunastego roku życia. Zawiera ponad 700 pomysłów na wspólne spędzanie czasu rodziców z dziećmi, za to żadnych wzorów i formułek, bo pokazuje praktyczną stronę matematyki, z którą można się zetknąć w codziennym życiu. Książka ta jest inspiracją dla całej rodziny, gdzie szukać matematyki i jak dzięki niej można poznawać świat. mBank otrzymał za tę książkę nagrodę Złotego Bankiera w kategorii działań CSR.
  • „Dziecinnie prosta matematyka”
    Książka skierowana do rodziców i opiekunów dzieci w wieku 0–6 lat. To książka, która zawiera liczne inspiracje do zabaw w rytm matematyki, które pomagają budować więź z maluchem. Dodatkowo rodzice otrzymują dzięki niej wsparcie psychologa, który opisuje etapy rozwoju dziecka i dopasowuje do nich podpowiedzi, jak kształtować i rozwijać matematyczne zdolności.

Artykuł przygotowany w ramach kampanii edukacyjnej Warszawskiego Instytutu Bankowości.

Udostępnij artykuł: