NBP jednym z akcjonariuszy warszawskiej giełdy? Łon z RPP: warto to rozważyć

Gospodarka

Wikimedia Commons, Andrzej Barabasz (Chepry)

Warto poważnie rozważyć umożliwienie Narodowemu Bankowi Polskiemu stosowanie instrumentów niestandardowych, takich jak skup obligacji korporacyjnych, a także - możliwość obecności banku centralnego w akcjonariacie spółek giełdowych, uważa członek Rady Polityki Pieniężnej Eryk Łon.

Eryk Łon z #RPP: być może w przyszłości warto, aby #NBP stał się także jednym z akcjonariuszy giełdy warszawskiej #GPW

“Uważam, że warto poważnie rozważyć wprowadzenie do instrumentarium narzędzi stosowanych przez NBP także instrumentów niestandardowych. Kluczowe znaczenie w polityce pieniężnej NBP powinna mieć potencjalna skuteczność poszczególnych instrumentów. Oczywiście rola instrumentów standardowych prawdopodobnie wciąż będzie znaczna. Myślę jednak, że znaczenie instrumentów niestandardowych może rosnąć na tyle, że staną się one prawie, że stałym elementem polityki pieniężnej poszczególnych banków centralnych i warto aby także NBP rozważył ich stosowanie, szczególnie w okresach kryzysowych. Nie ma np. powodu aby polskie podmioty gospodarcze pozbawione były takiego prawa, jakim dysponują ich konkurenci w strefie euro” – napisał Łon w artykule opublikowanym na portalu wGospodarce.pl.

Konkurenci ci emitują obligacje korporacyjne, których nabywcą na rynku pierwotnym jest także Europejski Bank Centralny. Z punktu widzenia choćby pewnego wyrównania zasad konkurencji warto, aby NBP dopuszczał możliwość skupu obligacji korporacyjnych, wskazał. Według niego, nie ma przeszkód, aby NBP tego typu działania podejmował w okresie umiarkowanego wyhamowania tempa wzrostu gospodarczego.

Aktywność banku centralnego na rodzimym rynku akcji

“Drugim elementem, który warto by rozważyć, a który stosowany jest przez Bank Japonii jest aktywność banku centralnego na rodzimym rynku akcji. Myślę, że te działania wymagałyby jeszcze bardziej dodatkowych analiz prowadzonych w banku centralnym i ich podjęcie byłoby uzasadnione przede wszystkim wówczas gdyby analitycy banku centralnego uznali akcje spółek notowanych na giełdzie warszawskiej, w którymś momencie za silnie niedowartościowane wtedy też należałoby określić zasady kwalifikacji akcji spółek do portfela NBP” – napisał dalej członek Rady.

Podkreślił, że w jego ocenie, obecnie polityka pieniężna może poradzić sobie w naszym kraju bez tego typu działań. W perspektywie jednak długoterminowej zdecydowanie warto rozważyć zaangażowanie banku centralnego na rynku akcji.

“Być może w przyszłości warto, aby NBP stał się także jednym z akcjonariuszy giełdy warszawskiej. Jeśli chodzi o cele, które mógłby osiągać polski bank centralny angażując się na polskim rynku akcji to osobiście widziałbym cele te jako cele wielorakie, których jednak nie należy szczegółowo ujawniać publicznie” – wskazał Łon.

Współpraca pomiędzy GPW a NBP

“Generalnie jednak widzę możliwość współpracy między giełdą warszawską a NBP. Obecność banku centralnego w akcjonariacie spółek giełdowych byłaby jedną z form prowadzenia działań zmierzających do odzyskiwania, utrwalania oraz poszerzania polskiego stanu własności w naszej gospodarce. NBP mógłby tu odegrać dużą rolę zważywszy na swój potencjał wynikający choćby z posiadanych aktywów” – uważa członek RPP.

Na marginesie zauważył, że NBP już w przeszłości prowadził działania niestandardowe, kiedy np. w 1997 roku przyjmował lokaty terminowe, czyli wykonywał działalność typową dla banków komercyjnych.

“Mam świadomość, że dyskusja o stosowaniu instrumentów niestandardowych może budzić różnego typu spory i emocje. Warto jednak zdawać sobie sprawę, że znajdujemy się w obliczu istotnych przekształceń w bankowości centralnej całego świata. Sądzę, że ostatni kryzys spowodował pojawienie się takich instrumentów niestandardowych, których stosowanie w przyszłości będzie prawdopodobnie czymś stosunkowo powszechnym i dlatego warto przygotować się na te nowe czasy” – podsumował Łon.

Źródło: ISBnews

Udostępnij artykuł: