NBP ocenia tarczę antykryzysową: zwolnienia firm ze składek mogłyby być większe, a pomoc rządu bardziej kierunkowa

Firma / Gospodarka

Siedziba Narodowego Banku Polskiego
Wikimedia Commons, Andrzej Barabasz (Chepry)

Narodowy Bank Polski ocenia, że zwolnienia firm z zobowiązań publicznoprawnych mogłyby być większe, a rządowa pomoc powinna być szybciej dostępna i w większym stopniu skierowana do najbardziej dotkniętych sektorów - napisał NBP w opublikowanej w piątek opinii do projektu ustawy wdrażającej zapisy "Tarczy antykryzysowej".

.@nbppl: zwolnienia firm z zobowiązań publicznoprawnych mogłyby być większe, a rządowa pomoc powinna być szybciej dostępna #NBP #TarczaAntykryzysowa #koronawirus #COVID19

Opinia dotyczy ustawy, wprowadzającej m.in. świadczenia postojowe, czy zwolnienia ze składek ZUS. Większość zapisów ustawy weszła w życie 31 marca br.

„Zaproponowany w projekcie pakiet regulacji (…) stanowi tym samym ważny krok w kierunku ograniczenia negatywnego oddziaływania epidemii COVID-19 na polską gospodarkę. Niemniej, wobec ogromnej skali zaburzeń występujących w gospodarce, warto rozważyć, czy przewidziane w nim wsparcie, mające na celu zapewnienie przetrwania przedsiębiorstw oraz zachowanie miejsc pracy, nie powinno być bardziej automatyczne, szybciej dostępne i w większym stopniu skierowane do sektorów najbardziej dotkniętych skutkami epidemii” – napisano.

Czytaj także: Tarcza antykryzysowa: zwolnienie ze składek ZUS wszystkich firm jednoosobowych, bez względu na wysokość przychodu >>>

Szersze wykorzystanie zwolnień i odroczeń zobowiązań publicznoprawnych

„Taką formą wsparcia mogłoby być szersze wykorzystanie zwolnień i odroczeń zobowiązań publicznoprawnych. Tego rodzaju działania przyczyniają się wprawdzie do powiększenia deficytu finansów publicznych w krótkim okresie, jednak alternatywa w postaci niedostatecznie dużego impulsu fiskalnego skutkowałaby przedłużeniem recesji, większą liczbą upadłości firm i trwałym obniżeniem potencjału gospodarki. W dłuższej perspektywie byłyby to zatem jeszcze bardziej kosztowny scenariusz dla finansów publicznych” – dodano.

Zobacz więcej najnowszych wiadomości o pandemii koronawirusa >>>

NBP wskazuje, że innym sposobem na to, aby wsparcie było szybciej kierowane do przedsiębiorstw byłaby modyfikacja kryteriów dotyczących spadku obrotów warunkujących przyznanie wsparcia.

„(…) Istnieje ryzyko, że część firm odczuje trudności płynnościowe już w II połowie marca, ale będzie w stanie wykazać istotny negatywny wpływ epidemii na swoje wyniki dopiero w maju. Można zatem rozważyć, aby wypłata dopłat do wynagrodzeń rozpoczęła się już w kwietniu i była udzielana na wniosek uzasadniony prognozą spadku obrotów (do weryfikacji ex post), a dopiero kontynuacja dopłat w kolejnych miesiącach byłaby uzależniona od przedstawienia sprawozdań potwierdzających spełnienie kryteriów” – napisał NBP.

„Problematyczne” zapisy projektu dotyczące cen maksymalnych

W ocenie NBP „problematyczne” były zapisy projektu dotyczące cen maksymalnych.

„W obecnej sytuacji gospodarczej, cechującej się dużą niepewnością, wprowadzenie cen maksymalnych na szeroką skalę może doprowadzić do spadku produkcji i podaży wielu produktów, w tym także tych, które są wykorzystywane w produkcji. Może to dodatkowo potęgować efekt niedoborów spowodowanych już istniejącymi ograniczeniami związanymi z ryzykiem rozprzestrzeniania się epidemii” – wskazał NBP.

Bądź na bieżąco z tematem koronawirusa – zapisz się na nasz newsletter >>>

Zgodnie z ustawą, minister właściwy do spraw gospodarki w porozumieniu z ministrem właściwym do spraw zdrowia oraz ministrem właściwym do spraw rolnictwa i rozwoju wsi może, w drodze rozporządzenia, ustalić maksymalne ceny lub maksymalne marże hurtowe i detaliczne stosowane w sprzedaży towarów lub usług mających istotne znaczenie dla ochrony zdrowia lub bezpieczeństwa ludzi lub kosztów utrzymania gospodarstw domowych. 

Źródło: PAP BIZNES
Udostępnij artykuł: