NBP: prognozy przedsiębiorstw na II kw. i kolejne 12 miesięcy wyraźnie pesymistyczne i jedne z najgorszych w historii

Firma / Gospodarka

Prognozy przedsiębiorstw na II kwartał i kolejne 12 miesięcy są wyraźnie pesymistyczne i jedne z najgorszych w historii - wynika z najnowszej wersji badania Narodowego Banku Polskiego "Szybki Monitoring. Analiza sytuacji sektora przedsiębiorstw".

Pracownicy firmy nad wykresami gospodarczymi
Fot. stock.adobe.com/naka

Prognozy przedsiębiorstw na II kwartał i kolejne 12 miesięcy są wyraźnie pesymistyczne i jedne z najgorszych w historii - wynika z najnowszej wersji badania Narodowego Banku Polskiego "Szybki Monitoring. Analiza sytuacji sektora przedsiębiorstw".

"W II kw. br. i najbliższych miesiącach przedsiębiorstwa oczekują dalszego spadku popytu na pracę. Największy spadek wskaźnika zatrudnienia kw/kw odnotowano w budownictwie, ale znaczne pogorszenie prognoz wystąpiło również w transporcie i przetwórstwie przemysłowym. Podobnie do kwartalnych kształtują się prognozy zatrudnienia w perspektywie kolejnych 12 miesięcy - tu również odnotowano spadek w stosunku do poprzedniego odczytu, ale udział firm planujących zwiększenie zatrudnienia wciąż jest na relatywnie wysokim poziomie. Warto także podkreślić, że firmy sygnalizujące w niektórych branżach problem odpływu części pracowników na Ukrainę oceniły go jako znacznie mniej istotny niż pozostałe potencjalne konsekwencje tej wojny" - czytamy w raporcie "Szybki Monitoring NBP - analiza sytuacji sektora przedsiębiorstw".

Udział firm mających wolne posady wyniósł 47,5%

Według najnowszego odczytu, udział firm mających wolne posady wyniósł 47,5% tj. o 1 pkt proc. mniej od historycznego maksimum zanotowanego w IV kw. 2021 r. Mimo spadku kw/kw, odsetek przedsiębiorstw z wakatami utrzymuje się na wysokim poziomie – wyższym o ok. 5 pp. od średniej z okresu przedpandemicznego, podano także.

Odpływ pracowników na Ukrainę

W badaniu podkreślono, że problem odpływu pracowników na Ukrainę firmy oceniły jako znacznie mniej istotny skutek wojny niż pozostałe potencjalne konsekwencje. Najbardziej wrażliwą branżą na to ograniczenie jest transport - 9% firm z tego sektora wskazuje, że trudności ze znalezieniem kadry są istotnym problemem w rozwoju przedsiębiorstwa.

"W skali 0-6 średnia ocena jego istotności to 1,9, podczas gdy skutki oceniane jako najdotkliwsze (wzrost cen surowców i materiałów oraz wzrost niepewności) otrzymały średnią ocenę ok. 4,3. W ujęciu przekrojowym problem odpływu pracowników najsilniej odczuwany jest w transporcie i budownictwie, ale nawet w tych branżach nie jest on tak istotny jak inne skutki" - czytamy dalej.

Średnia ocena istotności (2,5 w transporcie i 2,9 w budownictwie) wskazuje, że odpływ pracowników na Ukrainę jest problemem o umiarkowanym znaczeniu, podano także. Analiza danych ankietowych sugeruje jednak, że może się on nasilić.

"Podobnie do prognoz kwartalnych kształtują się prognozy zatrudnienia w perspektywie kolejnych 12 miesięcy - tu również odnotowano spadek w stosunku do poprzedniego odczytu, ale udział firm planujących zwiększenie zatrudnienia wciąż jest na relatywnie wysokim poziomie (38,5% tj. ok. 2 pkt proc. więcej od analogicznego okresu 2019 r.)" - podsumowano.

Wysokość planowanych podwyżek przez firmy nadal wysoka

Wysokość planowanych podwyżek przez firmy nadal jest wysoka na tle danych historycznych, poinformował także NBP. Odsetek przedsiębiorstw, które przewidują wzrost wynagrodzeń w II kw. spadł o 2 pkt proc. kw/kw i wynosi 45% (s.a.), ale mimo tego spadku kw/kw wartość wskaźnika jest wciąż bardzo wysoka (ok. 16 pkt proc wyższa od 3-ciego kwartyla rozkładu wartości wskaźnika liczonego od 2006 r.).

"Na podwyższonym względem danych historycznych poziomie, podobnie jak w poprzednim kwartale, znajduje się również średnia wysokość planowanych podwyżek płac. Choć niezmiennie najczęściej wskazywaną wartością w pytaniu o wysokość podwyżki jest 5% (33% spośród tych, którzy prognozują podniesienie wynagrodzeń wskazało tę wartość) to wyraźnie większy niż w minionych latach jest udział firm prognozujących wzrost wynagrodzeń powyżej 5% (bardzo zbliżony rozkład wysokości podwyżek obserwowano w poprzednim kwartale)" - czytamy w raporcie "Szybki Monitoring NBP - analiza sytuacji sektora przedsiębiorstw".

Podobny obraz dają prognozy firm na kolejne 12 miesięcy - udział przedsiębiorstw planujących wzrost płac w ciągu kolejnego roku spadł w relacji kw/kw, ale także jest relatywnie wysoki. Ponadprzeciętna (względem danych historycznych) jest również średnia wysokość prognozowanej podwyżki, podano także.

Spadek kw/kw udziału firm prognozujących wzrost przeciętnego wynagrodzenia został niemal w całości wygenerowany przez spadki tego wskaźnika w budownictwie i handlu – są to sektory, w których wystąpiły również największe w ujęciu branżowym spadki wskaźnika kwartalnych prognoz popytu, podał NBP.

Przedsiębiorstwa przewidują ograniczenie aktywności inwestycyjnej w perspektywie 12 miesięcy

Przedsiębiorstwa przewidują ograniczenie aktywności inwestycyjnej – zarówno w bieżącym kwartale, jak i w perspektywie 12 miesięcy - wynika także z badania NBP.

"Przedsiębiorstwa przewidują ograniczenie aktywności inwestycyjnej – zarówno w bieżącym kwartale, jak i perspektywie 12 miesięcy. Skala tej redukcji jest jednak umiarkowana. Zgodnie z deklarowanymi planami na II kw. br. reakcja firm zagranicznych na obecny kryzys jest też wyraźnie słabsza niż krajowych firm prywatnych. Należy jednak zaznaczyć, że w warunkach wojny w Ukrainie polityka inwestycyjna przedsiębiorstw może być obarczona szczególną niepewnością" - napisano.

"Jednym ze źródeł tej niepewności może być także przewidywana sytuacja płynnościowa, sugerująca pewne zacieśnienie ograniczenia budżetowego inwestorów. Saldo jej prognoz w horyzoncie 12 miesięcy pozostało bowiem w trendzie spadkowym i było wyraźnie ujemne. Bardzo wysoki obecny poziom płynności oznacza jednak, że sytuacja ta nie jest zapowiedzią jej utraty, choć pogorszeniu uległy także m.in. prognozy obsługi zobowiązań kredytowych" - dodano.

Pogorszyły się wszystkie składowe oceny optymizmu inwestycyjnego

Z raportu wynika, że w świetle ostatnich danych z SM NBP pogorszyły się wszystkie składowe oceny optymizmu inwestycyjnego (OPTIN), zarówno w obszarze nowo planowanej działalności inwestycyjnej (spadek udziału inwestorów planujących rozpoczęcie nowych inwestycji), jak i zadań będących w trakcie realizacji (spadek wsk. kontynuacji inwestycji).

"Przebieg wskaźnika kontynuacji inwestycji (proc. firm planujących kontynuować rozpoczęte inwestycje) w porównaniu z jego gwałtowną reakcją na wybuch poprzednich kryzysów w latach 2009 i 2020 sugeruje, że na razie firmy nie zamierzają masowo rezygnować z planów inwestycyjnych. Nieco większą skalę rezygnacji z inwestycji widać w firmach najmocniej odczuwających skutki wojny w Ukrainie, ale nawet w tych przedsiębiorstwach zakres tej reakcji był słabszy niż w przypadku wstrząsu pandemicznego (19 proc. przedsiębiorstw zapowiedziało ograniczenie realizowanych inwestycji, wobec prawie 30 proc. w 2020 r.)" - napisano.

"Jednocześnie obniżyły się wskaźniki obrazujące planowane zmiany skali inwestycji w perspektywie kwartału (saldo planów kwartalnych spadło do poziomów neutralnych z wart. dodatnich w ub. kw.) i roku (saldo w planach całorocznych pozostało jednak dodatnie). Dynamikę inwestycji w sektorze przedsiębiorstwa może stabilizować pewna inercja procesów inwestycyjnych w dużych przedsiębiorstwach, w których prognozy inwestycji są stabilniejsze i utrzymują się wciąż na relatywnie wysokich poziomach" - dodano.

NBP wskazuje, że wojna w Ukrainie pogorszyła klimat inwestycyjny m.in. podnosząc niepewność do rekordowych poziomów.

"Może to skłaniać przedsiębiorstwa do wstrzymywania inwestycji. I chociaż, także z uwagi na sytuację na Ukrainie i jej wielorakie konsekwencje, w próbie nastąpił spadek optymizmu w planach inwestycyjnych, który może zapowiadać osłabienie aktywności inwestycyjnej, jednak skala tej zmiany wydaje się niewielka jak na głębokość i charakter obecnego szoku. To co też odróżnia obecną sytuację od wcześniejszych kryzysów (2009 i 2020 r.) to wyraźnie rzadsze przypadki wycofywania się przedsiębiorstw z realizowanych inwestycji" - zaznaczono w raporcie.

NBP: obecny poziom stóp jest poniżej poziomu, który mógłby skutkować ograniczeniem aktywności inwestycyjnej

Obecny poziom stóp procentowych jest poniżej poziomu, który mógłby skutkować ograniczeniem aktywności inwestycyjnej - wynika z badania NBP "Szybki Monitoring. Analiza sytuacji sektora przedsiębiorstw".

"Wrażliwość sytuacji przedsiębiorstw na zmiany poziomu stóp procentowych jest relatywnie niska, a aktualny poziom rynkowych stóp procentowych kształtuje się poniżej poziomów, które mogłyby skutkować wyraźną redukcją aktywności inwestycyjnej, pogorszeniem rentowności, stratami na wyniku finansowym lub znaczącym ograniczeniem skali działalności sektora przedsiębiorstw" - napisał NBP.

Z badania wynika, że ok. 1/4 przedsiębiorstw deklaruje wrażliwość aktywności inwestycyjnej na zmiany poziomu stóp procentowych.

Wśród większości tych przedsiębiorstw aktualny poziom rynkowych stóp procentowych kształtuje się poniżej poziomów, które mogłyby stanowić zagrożenie w wymienionych obszarach.

"Zdecydowanie najwyższą wrażliwość na zmiany stóp procentowych wykazują producenci nietrwałych dóbr konsumpcyjnych (w mniejszym zakresie również budownictwo oraz przedsiębiorstwa świadczące usługi nierynkowe i konsumenckie), ale również w ich przypadku aktualne poziomy rynkowych stóp procentowych kształtują się poniżej średnich deklarowanych poziomów stóp procentowych, które miałyby znaczący negatywny wpływ na sytuację w omawianych obszarach" - napisał NBP. (PAP Biznes)

Ostatnie badanie SM odbyło się w marcu 2022 r. W badaniu SM wzięło udział 2 661 podmiotów wybranych z terenu całego kraju. Były to przedsiębiorstwa z sektora niefinansowego reprezentujące wszystkie sekcje PKD poza rolnictwem, leśnictwem i rybołówstwem, oba sektory własności, przedsiębiorstwa z sektora MSP oraz duże jednostki.

Źródło: ISBnews, PAP BIZNES
Udostępnij artykuł: