NBP: prognozy sytuacji ekonomicznej wśród firm nadal blisko historycznego dołka

Firma

Prognozy sytuacji ekonomicznej na najbliższy kwartał i kolejne 12 miesięcy pozostały wyraźnie pesymistyczne, kształtując się na jednym z niższych historycznie poziomów, wynika z raportu Narodowego Banku Polskiego "Szybki Monitoring".

Wykresy
Fot. stock.adobe.com/vegefox.com

Prognozy sytuacji ekonomicznej na najbliższy kwartał i kolejne 12 miesięcy pozostały wyraźnie pesymistyczne, kształtując się na jednym z niższych historycznie poziomów, wynika z raportu Narodowego Banku Polskiego "Szybki Monitoring".

Prognozy sytuacji ekonomicznej na najbliższy kwartał i kolejne 12 miesięcy - choć nieznacznie poprawiły się w stosunku do poprzedniego odczytu - pozostały jednak wyraźnie pesymistyczne, kształtując się na jednym z niższych historycznie poziomów.

"Niemal 70 proc. respondentów uważa, że prawdopodobieństwo wyraźnego spowolnienia gospodarczego jest większe niż 1/2. Trzeba jednak podkreślić, że istotny wpływ na powyższe przewidywania mogła mieć wojna w Ukrainie. Przewidywania dotyczące samego popytu są bowiem bardziej korzystne – firmy oczekują niewielkiego wzrostu popytu zagranicznego w horyzoncie najbliższych trzech miesięcy. W perspektywie rocznej przedsiębiorstwa spodziewają się natomiast stagnacji popytu krajowego oraz stabilnego wzrostu popytu zagranicznego" - napisano.

Spowolnienie gospodarcze w Polsce

Przedsiębiorstwa zapytane o prawdopodobieństwo wystąpienia wyraźniejszego spowolnienia w Polsce w ciągu najbliższych 12 miesięcy wykazały dość zróżnicowane opinie.

"Przekonanych w pełni lub prawie pewnych, że spowolnienie w kraju nastąpi było aż 35 proc. przedsiębiorstw (firmy te uznały, że prawdopodobieństwo wystąpienia zdarzenia wynosi 0,9 i więcej), a dalszych 34 proc. ocenia taką sytuację za bardzo prawdopodobną. W sumie więc 69 proc. firm uznało prawdopodobieństwo wystąpienia wyraźnego spowolnienia za nie niższe niż 0,5. Scenariusz wyraźnego spowolnienia odrzuca natomiast całkowicie 11 proc. firm, zaś pozostałych 20 proc. uważa szanse wystąpienia tego typu trudności za niewielkie" - napisano.

Ankietowane firmy nieco gorzej oceniały perspektywy spowolnienia w gospodarce Polski niż w UE.

"Często też korzystniej postrzegały możliwości rozwojowe własnej branży niż całej gospodarki, co może sygnalizować pewną niespójność formułowanych przez nie ocen makroekonomicznych wzrostu. Ostatniego kwartału prognozy te zostały skorygowane nieznacznie w górę. Tę korektę prognoz zanotowało większość analizowanych sekcji i klas. Wyjątek stanowiły m.in. energetyka i górnictwo, gdzie wskaźniki bardzo istotnie pogorszyły się w ciągu kwartału" - dodano.

Prognozy przedsiębiorców z czerwca br. przewidują spadek rentowności w sektorze przedsiębiorstw - wskaźnik zmniejszył się o 1,6 pp. kdk, osiągając poziom 1,4 punktu, tj. 27,1 pp. poniżej poziomu sprzed roku i wyraźnie poniżej wartości sprzed wybuchu pandemii.

Wpływ wojny w Ukrainie na prognozy

Istotny wpływ na powyższe prognozy wywarła wojna ukraińsko-rosyjska.

"Roczne i kwartalne przewidywania firm pozostawały bowiem wyraźnie pod wpływem już obserwowanych skutków wojny. Przedsiębiorstwa, które już dziś dostrzegają jej negatywne efekty miały znacznie bardziej pesymistyczne oczekiwania niż pozostali respondenci. Trzeba jednak też zauważyć, że w obu grupach na przestrzeni ostatniego kwartału prognozy te zostały skorygowane nieznacznie w górę. Tę korektę prognoz zanotowało większość analizowanych sekcji i klas. Wyjątek stanowiły m.in. energetyka i górnictwo, gdzie wskaźniki bardzo istotnie pogorszyły się w ciągu kwartału" - napisano. 

Firmy oczekują dalszej normalizacji popytu na pracę

Przedsiębiorstwa oczekują w III kw. br. i najbliższych miesiącach dalszej normalizacji popytu na pracę, poinformował także NBP. Drugi kwartał z rzędu zmniejszył się bowiem udział firm mających wakaty oraz udział przedsiębiorstw planujących wzrost zatrudnienia w horyzoncie kolejnych 3 miesięcy. Mimo spadku kw/kw oba te wskaźniki wciąż są jednak na relatywnie wysokim poziomie.

Najnowsze wyniki mogą wskazywać na dalszą normalizację popytu na pracę - drugi kwartał z rzędu zmniejszył się bowiem udział firm mających wakaty oraz udział przedsiębiorstw planujących wzrost zatrudnienia w horyzoncie kolejnych 3 miesięcy.

"Mimo spadku kw/kw oba te wskaźniki wciąż są jednak na relatywnie wysokim poziomie" - czytamy w raporcie "Szybki Monitoring NBP - analiza sytuacji sektora przedsiębiorstw".

Udział firm deklarujących wolne posady w najnowszej edycji badania wyniósł 46,4% tj. o ok. 1 pkt proc. mniej niż w poprzednim kwartale i ok. 1 pkt proc. więcej niż w analogicznym okresie biegłego roku. Mimo spadku w stosunku do poprzedniego kwartału wartość tego wskaźnika jest relatywnie wysoka na tle danych historycznych (o ponad 4 pkt proc. wyższa od średniej z ostatnich 5 lat), podano także.

Jedyne sektory gospodarki, w których w ujęciu kw/kw zauważalnie wzrósł udział przedsiębiorstw z wakatami to transport (wzrost o 4,8 pkt proc.) i budownictwo (wzrost o 3,5 pkt proc.). W konsekwencji transport stał się branżą, w której problem braku pracowników jest największy - nieobsadzone miejsca pracy zgłasza tam 57% firm (nie jest to jednak historyczne maksimum - minimalnie wyższe wyniki notowane były w III i IV kw. 2021 r.)

"Wskaźnik kwartalnych prognoz zatrudnienia spadł o ok. 1 pkt proc. w stosunku do poprzedniego odczytu, kształtując się na poziomie 22,6 pkt proc. (przy czym blisko 30% ankietowanych firm zamierza zwiększyć zatrudnienie, a ok. 7% planuje je zredukować, dane odsezonowane). Jest to jednak wyraźnie mniejszy spadek niż odnotowany w poprzedniej edycji badania (-7 pkt proc.), a sam wskaźnik utrzymuje się na wysokim poziomie na tle danych historycznych (przewyższa długookresową średnią o ponad 20 pkt proc.)" - czytamy dalej.

Mimo spadku ogólnego wskaźnika zatrudnienia, w niektórych sektorach odnotowano jego istotny wzrost w stosunku do poprzedniego kwartału - przede wszystkim w energetyce (wzrost o 17 pkt proc. kw/kw) oraz w tych branżach, w których nasilił się problem wakatów tj. w transporcie (wzrost o 11 pkt proc. kw/kw) i budownictwie (wzrost o 8 pkt proc.. kw/kw). Natomiast w kierunku pogorszenia prognoz zatrudnienia najsilniej oddziałuje przetwórstwo przemysłowe (spadek o 4 pkt proc. kw/kw) i usługi (spadek o 3 pkt proc. kw/kw).

"W stosunku do poprzedniego odczytu pogorszyły się również prognozy zatrudnienia w perspektywie kolejnych 12 miesięcy; i to w większym stopniu niż prognozy kwartalne (spadek o 5 pkt proc. kw/kw). Tym samym saldo rocznych prognoz zatrudnienia zbliżyło się do salda prognoz kwartalnych (dotychczas prognozy roczne były bardziej optymistyczne niż kwartalne)" - podsumowano.

Wysokość planowanych podwyżek przez firmy nadal powyżej danych historycznych

Średnia wysokość prognozowanej podwyżki wynagrodzeń trzeci kwartał z rzędu utrzymuje się na podwyższonym (względem danych historycznych) poziomie. Podobnie, jak w poprzednich dwóch edycjach badania, średnia wysokość deklarowanych przez firmy podwyżek wynosi około 7% tj. o niecałe 2 pkt proc. więcej od długookresowej średniej (5,3%), poinformował NBP.

W stosunku do poprzedniego kwartału nieznacznie natomiast wzrósł udział firm planujących podniesienie wynagrodzeń i znajduje się obecnie na najwyższym notowanym dotąd poziomie.

"Średnia wysokość prognozowanej podwyżki płac jest jednak, mimo przyspieszającej inflacji, zbliżona do wartości notowanej w poprzednich dwóch kwartałach (i o niecałe 2 pkt proc. wyższa od długookresowej średniej). W ujęciu kw/kw wzrosła natomiast średnia wysokość podwyżki przewidywanej w horyzoncie kolejnych 12 miesięcy, przy czym dane ankietowe sugerują, że istotnym czynnikiem warunkującym skłonność firm do podnoszenia płac może być prognoza własnej sytuacji ekonomicznej" - czytamy w raporcie "Szybki Monitoring NBP - analiza sytuacji sektora przedsiębiorstw".

Udział przedsiębiorstw, które przewidują podniesienie płac w perspektywie kolejnych 12 miesięcy, podobnie jak przy prognozach kwartalnych, wzrósł o kilka punktów procentowych w ujęciu kw/kw. W przypadku prognoz z dłuższym horyzontem czasowym wzrosła jednak dodatkowo zarówno średnia wysokość prognozowanej podwyżki (z 7,7% w poprzednim kwartale do 8,7% - jest to istotny wzrost na tle danych historycznych), jak i mediana rozkładu (z 7% do 8%). Mediana prognozowanych na kolejne 12 miesięcy podwyżek płac zaczęła rosnąć pod koniec ubiegłego roku, w odróżnieniu od prognoz kwartalnych, gdzie wartość ta wciąż jest stabilna (5%), podał bank centralny.

"Warto odnotować, że największy wzrost w ujęciu kw/kw udziału firm prognozujących podwyżki miał miejsce nie w tych sektorach, w których najbardziej nasiliła się presja płacowa, lecz w tych, w których odnotowano największą poprawę prognoz popytu względem poprzedniego kwartału - tj. w budownictwie i handlu. W poprzedniej edycji badania to właśnie w tych dwóch sektorach odnotowano z kolei największe spadki kw/kw zarówno prognoz podwyżek płac jak i prognoz popytu. Może to być zatem korekta nazbyt pesymistycznych prognoz czynionych przez firmy budowlane i handlowe pod koniec I kw." - czytamy dalej.

Odsetek firm prognozujących przyspieszenie inflacji spadł

Odsetek przedsiębiorstw prognozujących przyspieszenie inflacji CPI spadł do 57,3% w II kw. wobec 65,1% w I kw., poinformował NBP. Oczekiwania przedsiębiorstw dotyczące kształtowania się inflacji cen konsumenta (CPI w horyzoncie najbliższych 12 miesięcy) istotnie wzrosły.

Oczekiwania dotyczące inflacji cen konsumenta (CPI w horyzoncie najbliższych 12 miesięcy) pozostają wysokie.

"Wprawdzie obniżył się - w relacji do poprzedniego badania - odsetek przedsiębiorstw oczekujących przyspieszenia inflacji cen konsumenta (o 7,8 pkt proc.), jednak wyraźnie wyższy był poziom referencyjny inflacji (12,4% r/r, w kwietniu br.), do którego odnosiły się przedsiębiorstwa, odpowiadając na pytanie SM NBP. Jednocześnie nieznacznie wzrósł (o 1,4 pkt proc.) udział firm oczekujących utrzymania dynamiki cen konsumenta na obecnym - wysokim - poziomie. Zdaniem zdecydowanej większości firm (około 90%) inflacja CPI nie przekroczy 20%, przy czym najwięcej podmiotów wskazuje, że jej szczyt nastąpi w I kw. 2023 r. Przedsiębiorstwa prognozują stopniowe spowalnianie wzrostu cen konsumenta w kolejnych latach, choć ich zdaniem inflacja może się utrzymać na wysokim poziomie - przeciętnie powyżej 10% r/r - aż do 2024 r." - czytamy w raporcie "Szybki Monitoring NBP - analiza sytuacji sektora przedsiębiorstw".

W II kw. br. nastąpiło wyhamowanie tendencji wzrostowej wskaźnika prognoz cen producenta na kolejne 12 miesięcy. Odsetek respondentów SM NBP oczekujących wzrostu cen oferowanych produktów (71,5%) od trzech kwartałów kształtuje się na względnie stabilnym, choć historycznie wysokim, poziomie, podano także.

"W I kw. 2022 r. dynamika cen produkcji globalnej w sektorze przedsiębiorstw niefinansowych (szacowana na podstawie wskaźników cen produkcji globalnej z wyłączeniem Rolnictwa, Działalności finansowej i ubezpieczeniowej oraz Administracji publicznej, Edukacji i Opieki zdrowotnej) wyraźnie przyspieszyła - do 14,6% r/r (po wzroście o 9,2% r/r w poprzednim kwartale). Dynamika cen produkcji rośnie od IV kw. 2020 r. i jest obecnie najwyższa od ponad 20 lat. Do wzrostu dynamiki cen produkcji w I kw. br. przyczynił się głównie istotnie szybszy wzrost cen w przemyśle (18% r/r, wobec 13,4% r/r w IV kw. ub.r.), odpowiadającym za około 45% produkcji globalnej" - podał NBP.

"Inflacja cen producenta przyspieszyła także w pozostałych analizowanych sektorach gospodarki, w tym najsilniej w Obsłudze nieruchomości (do 16,3% r/r), Działalności profesjonalnej, naukowej i technicznej (15,3% r/r), Transporcie (8,4% r/r) i w Budownictwie (9,8% r/r), w mniejszym stopniu w Informacji i komunikacji (do 5,3% r/r), Handlu i naprawach57 (10% r/r) oraz Gastronomi i zakwaterowaniu (12,9% r/r). Na wyraźne przyspieszenie wzrostu cen produkcji w I kw. br. wskazywały odpowiedzi przedsiębiorstw z poprzedniej edycji SM NBP" - czytamy dalej.

Bank poinformował, że dotychczas dostępne dane o cenach produkcji sprzedanej przemysłu w kwietniu i maju wskazują, że wzrost cen produkcji oraz zaopatrzenia sektora przedsiębiorstw w II kw. br. prawdopodobnie jeszcze przyspieszy. Wskaźnik PPI wzrósł bowiem do 24,4% r/r (wobec 18% r/r w I kw. br.). Najbardziej przyspieszyła dynamika cen producenta w działach wytwarzających dobra energetyczne (do 61,6% r/r przeciętnie w kwietniu i maju, wobec 45,7% r/r w I kw. br), zwłaszcza w produkcji koksu i produktów rafinacji ropy naftowej (do 93,4% r/r w maju, wobec 70,6% r/r w I kw.), ale także w górnictwie węgla (48,9% r/r w maju br.) oraz energetyce (45,4% r/r w maju br.).

Szybciej rosły także ceny produkcji dóbr zaopatrzeniowych (o 22,3% r/r przeciętnie w kwietniu i maju br., wobec 18,9% r/r w I kw. br.), na co największy wpływ miał wzrost cen produkcji metali (o 44,5% r/r przeciętnie w kwietniu i maju br.). Pomimo znacznego przyspieszenia nadal istotnie wolniej rosła dynamika cen kategorii produkcji bliższych popytowi finalnemu, tj. dóbr konsumpcyjnych (o 16,5% r/r przeciętnie w kwietniu oraz w maju) oraz inwestycyjnych (o 6,6% r/r przeciętnie w kwietniu oraz w maju), podano także.

"Struktura wzrostu cen w przemyśle wskazuje zatem na utrzymywanie się negatywnych (z punktu widzenia przedsiębiorstw) tendencji w kształtowaniu ceny relatywnej zaopatrzenia względem produkcji, co może wpływać ujemnie na rentowność sektora przedsiębiorstw w II kw. br." - podsumował bank.

Nastroje wśród inwestorów, zwłaszcza większych, uległy poprawie

Po trzech kwartałach obniżania się optymizmu inwestycyjnego nastroje wśród inwestorów lekko poprawiły się wobec poprzednich odczytów, ale pozostają słabsze niż przed rokiem. Silnej poprawie, do bardzo wysokich poziomów, uległy nastroje większych firm, poinformował NBP.

"Syntetyczna miara optymizmu (OPTIN), z uwagi na niewielką skalę poprawy w relacji kwartalnej, nadal utrzymuje się […] na niskich poziomach - znacznie poniżej bardzo dobrych rezultatów sprzed roku, ale też poniżej średniej wieloletniej. Poprawiły się natomiast wszystkie składowe tej miary. Zwiększyła się bowiem zarówno aktywność firm w obszarze nowo planowanej działalności inwestycyjnej (wsk. nowych inwestycji wzrósł o 1 pkt proc. kw/kw do 21,5%, wynik zbliżony do średniej wieloletniej), a jednocześnie firmy rzadziej niż w ub. kw. wycofywały się z już rozpoczętych inwestycji (wsk. kontynuacji inwestycji wzrósł o 1 pkt. proc. kw/kw do 91%, wynik poniżej średniej wieloletniej)" - czytamy w raporcie "Szybki Monitoring NBP - analiza sytuacji sektora przedsiębiorstw".

Z badania wynika, że lekko wzrosły wskaźniki obrazujące planowane zmiany skali nakładów - tak w perspektywie kwartału (saldo planów kwartalnych wzrosło nieznacznie kw/kw i ponad poziom neutralny), jak i roku (dodatnie i większe kw/kw saldo w planach całorocznych).

Poprawa nastrojów inwestycyjnych odnotowana została ona w większości grup przedsiębiorstw - niezależnie od rodzaju prowadzonej działalności, formy własności, rynków sprzedaży czy wielkości zatrudnienia. Ze względu na trudną sytuację na globalnych rynkach surowcowych warto zwrócić uwagę na wysoką, względem wcześniejszych okresów, aktywność inwestycyjną w górnictwie i energetyce, wskazał bank centralny.

Wyraźna poprawa optymizmu inwestycyjnego wśród przedsiębiorstw zagranicznych przejawiała się widocznie zwiększoną w ciągu kwartału skłonnością do podejmowania nowych inwestycji i znacznie lepszą, w porównaniu do firm krajowych, stabilnością inwestycji już rozpoczętych (wyższy poziom wskaźnika kontynuacji inwestycji).

"Obszarem obniżonej aktywności pozostaje grupa firm bardziej wrażliwych na skutki wojny w Ukrainie, w której utrzymują się negatywne prognozy dla aktywności inwestycyjnej, po jej głębokim pogorszeniu w ub. kw. W firmach tych nadal relatywnie częściej (16,3% firm) dochodzi do rezygnacji lub ograniczania już rozpoczętych inwestycji i planowane są dalsze i nawet głębsze redukcje inwestycji (wyraźne obniżenie ujemnego salda prognoz w planach kwartalnych, przy dodatnich i lepszych niż w ub.kw. prognozach wśród firm nieodczuwających skutków trwającej za wschodnią granicą wojny)" - czytamy także.

Badanie wskazuje, że rosnącym wyzwaniem dla firm, powodującym szereg zazwyczaj negatywnych skutków dla działalności inwestycyjnej, jest wzrost cen (główna i coraz częściej zgłaszana przez firmy bariera w działalności firm od 5 kwartałów), choć kanały oddziaływania tego czynnika na aktywność inwestycyjną przedsiębiorstw są różne.

Wyniki sugerują, że przedsiębiorstwa odczuwające silne efekty inflacji wykazywały wyraźnie niższą aktywność inwestycyjną (niższy wskaźnik kontynuacji, niższe saldo w planach zmian wielkości inwestycji) niż pozostałe firmy.

"Takiego skutku tak jednoznacznie nie obserwujemy w przypadku planowania nowych inwestycji - w części przedsiębiorstw doświadczających poważnych konsekwencji inflacji nie widać mniejszej skłonności do rozpoczynania nowych przedsięwzięć niż w pozostałej części próby. Są to jednocześnie firmy borykające się z większymi wskutek inflacji niedoborami w zaopatrzeniu, spadkiem rentowności w efekcie wzrostu kosztów zaopatrzenia i zwiększoną presją płacową" - wskazano.

Najmniej optymistyczne plany inwestycji (najniższe poziomy wszystkich badanych miar aktywności inwestycyjnej) spośród firm odczuwających silne skutki inflacji miały podmioty, które równocześnie odnotowały spadek popytu wywołany pogarszaniem się siły nabywczej konsumentów (na poziomie próby problem spadku popytu nie był szczególnie dotkliwy), podsumowano.

Badanie SM odbyło się w dniach 27 maja-15 czerwca 2022 r. W badaniu wzięło udział 2 669 podmiotów wybranych z terenu całego kraju. Były to przedsiębiorstwa z sektora niefinansowego reprezentujące wszystkie sekcje PKD poza rolnictwem, leśnictwem i rybołówstwem, oba sektory własności, przedsiębiorstwa z sektora MSP oraz duże jednostki. W próbie wyraźnie niedoreprezentowane są zwłaszcza mikro przedsiębiorstwa.

Źródło: PAP BIZNES, ISBnews
Udostępnij artykuł: