NBP tnie stopy i stabilizuje złotego

Finanse i gospodarka

Bank centralny w akcji. Rada Polityki Pieniężnej po raz kolejny obniżyła stopy procentowe, a dwa dni później NBP przeprowadził interwencję w celu ustabilizowania złotego. Komentujemy oba wydarzenia.

POLSKA. Rada Polityki Pieniężnej obniżyła po raz kolejny stopy procentowe o 25 pkt bazowych, sprowadzając po raz pierwszy w historii główną stopę NBP poniżej 3 proc. Wiele wskazuje natomiast, że cykl łagodzenia polityki pieniężnej powoli zbliża się do końca. Nasza prognoza zakładająca jeszcze jedną obniżkę kosztu pieniądza o 25 pkt w lipcu i później stabilizację stóp jest bardzo aktualna. Kilka argumentów przemawia za takim scenariuszem. Po pierwsze, sam prezes NBP Marek Belka stwierdził, że stopy procentowe znajdują się bardzo blisko poziomu optymalnego dla gospodarki w tym momencie. Po drugie, utrzymanie różnicy stóp między Polską a strefą euro w wysokości 2 pkt proc. wydaje się dobrze odzwierciedlać różnice w potencjale i strukturach tych gospodarek (główna stopa w euro wynosi 0,5 proc.). Po trzecie, po wakacjach zaczną pojawiać się prognozy wskazujące na powrót inflacji do celu NBP (2,5 proc.) w horyzoncie 1-1,5 roku i dalsze obniżki nie znajdą zwolenników. Kontynuacja cyklu łagodzenia polityki pieniężnej jesienią będzie możliwa tylko jeżeli gospodarka nie wykaże oznak wyraźnego ożywienia.

Podsumowanie: W lipcu główna stopa NBP spadnie do 2,5 proc. i zatrzyma się na tym poziomie na kilkanaście miesięcy.
130611.ekonomiczne.sygnaly.01.499x451

ŚWIAT. Łagodzeniu polityki pieniężnej niechętny jest Europejski Bank Centralny. EBC utrzymał stopy procentowe bez zmian, a prezes Mario Draghi powiedział, że ostatnie dane makro nie uzasadniają cięcia stóp procentowych w tym momencie. Biorąc pod uwagę, że dane będą prawdopodobnie wykazywały stopniową  poprawę, prawdopodobieństwo cięcia stóp w euro w najbliższych miesiącach nie wydaje się wysokie. Jeżeli bowiem nie było powodu do łagodzenia polityki teraz, to jaki będzie powód latem i jesienią? Musiałoby dojść do ponownego pogorszenia sytuacji makroekonomicznej, co w tym momencie uznać należałoby za bardzo pesymistyczny scenariusz. Widać też, że EBC nie jest zbyt chętny do obniżenia stopy depozytowej poniżej zera, ponieważ mogłoby to zadziałać jak quasi-podatek bankowy i wywołać nieoczekiwane reakcje po stronie kosztów kredytu.

Podsumowanie: Drzwi do obniżki stóp procentowych w euro nie są zamknięte, ale na razie nikt w EBC nie chce ich otwierać.
130611.ekonomiczne.sygnaly.02.507x376

RYNEK FINANSOWY. Ostatnie dni na rynku walutowym wykazały się dużą zmiennością i NBP zdecydował tę zmienność nieco ukrócić. Kurs EUR/PLN w ciągu tygodnia wahał się między 4,22 a 4,32 zł, a gdy w piątek znajdował się na poziomie 4,30 zł NBP przeprowadził interwencję walutową. Bank sprowadził w ciągu godziny kurs do poziomu 4,24 zł. Interwencja jest próbą odstraszenia inwestorów spekulacyjnych, którzy mogliby być gotowi do zajmowania długich pozycji na EUR/PLN. W obecnych warunkach rynkowych, czyli umiarkowanej nerwowości ale bez oznak silnego wzrostu awersji do ryzyka, interwencja może być skuteczna. Bez silniejszych wstrząsów na globalnych rynkach kurs EUR/PLN nie powinien silnie i trwale wydostać się ponad poziom 4,3 zł.

Podsumowanie: Interwencja NBP ogranicza ryzyko głębokiego i trwałego osłabienia złotego. Kurs 4,3 zł za euro wydaje się być twardą barierą.
130611.ekonomiczne.sygnaly.03.507x415

Ekonomiczne Sygnały, nr 20 (103), 10.06.2013 r. – pobierz.

Ignacy Morawski
Główny Ekonomista
Polski Bank Przedsiębiorczości

Udostępnij artykuł: